Zgłoś uwagi

Senator Leszek Czarnobaj - Wystąpienie z dnia 12 sierpnia 2020 roku.

Ustawa o zmianie ustawy o delegowaniu pracowników w ramach świadczenia usług oraz niektórych innych ustaw

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
16 wyświetleń
0

Stenogram

Senator Leszek Czarnobaj:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Goście!

Szybciutko poruszę kilka wątków.

Po pierwsze, chciałbym się zwrócić do pana senatora jako szef klubu Koalicji Obywatelskiej. Ja w swoich wystąpieniach chyba nigdy nie używam określeń ad personam. Wczoraj jeden z występujących senatorów Prawa i Sprawiedliwości w stosunku do klubu Koalicji Obywatelskiej użył sformułowania „klub specjalnej troski”. Prosiłem o nieużywanie takich słów i o przeprosiny, ale nie spotkało się to z żadnym odzewem.

(Głos z sali: To nie ja.)

Broń Boże, nie.

Teraz chciałbym zwrócić się do pana. Ja nie słyszałem, aby którykolwiek z senatorów Koalicji Obywatelskiej w tej lub w poprzednich 2 kadencjach, po jakimkolwiek wystąpieniu senatora PiS, w stosunku do którego ja osobiście mógłbym używać różnych porównań czy epitetów, użył określeń o bzdurach, o słowach, które można nazwać bzdurami, a pan w stosunku do wystąpienia jednej z senatorek użył takiego określenia. Pan może się nie zgadzać z tym, co mówi senator Koalicji Obywatelskiej – to jest pełne prawo demokracji i dyskusji w Senacie – ale bardzo pana proszę, żeby przeprosił pan osobę, w stosunku do której użył pan tego określenia. Jeżeli pan zgadza się na to, że będziemy sobie wytykać, mówić „pan mówi bzdury” i „pani mówi bzdury”… No, to nas do niczego nie prowadzi. Tak więc apeluję o to, żeby wykonał pan taki gest. To po pierwsze.

Po drugie, chciałbym powiedzieć tak. Panie Senatorze, proszę zobaczyć, że my mówimy nie o tym, żeby nie walczyć. Któryś raz o tym mówimy. Dla pana technika legislacyjna, tworzenie prawa i czas tworzenia prawa… Z pana wypowiedzi wynika, że to nie ma żadnego znaczenia. Ważna jest tylko stworzona obojętnie jaka ustawa, bo później pośle się tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego i on orzeknie, czy ona jest zgodna z prawem, czy nie. No, będziemy jedynym państwem świata, które tak będzie tworzyć prawo. Zwolnijmy wszystkich prawników, stwórzmy, co nam się podoba, i powiedzmy „to jest dobre”, a później Trybunał będzie orzekał, czy to rzeczywiście jest dobre, czy jest zgodne z prawem, czy nie. Panie Senatorze, proszę o trochę przyzwoitości, jeżeli chodzi o stosunek do tworzenia prawa.

Jeżeli chodzi o brak zaufania do Trybunału Konstytucyjnego, to powiem, że ja osobiście do tak utworzonego Trybunału Konstytucyjnego nie mam zaufania. I proszę się nie dziwić. Pan ma, a ja nie. My mówimy o tym, że Trybunał nie wypełnia swojej roli ze względu na brak konstytucyjnego powołania czy inne uchybienia. Możemy się spierać, ale szanujmy swoje zdania.

Teraz to, co dotyczy ustawy i negocjacji. Ja bardzo bym prosił o chwilę…

(Rozmowy na sali)

Pani Dyrektor, ja już kończę, ale trochę mi to przeszkadza.

Teraz odniosę się do tego wielkiego sukcesu negocjacyjnego w sprawie pracowników delegowanych. Tak jak powiedziało tu wiele osób, sukces na pewno to nie jest, ale ja mogę się podpisać pod pana stwierdzeniem, że efekt negocjacji zależy od tego, ile udało się wynegocjować. I jest taka rzecz: wiemy, jaką pozycję negocjacyjną ma w Unii Europejskiej Prawo i Sprawiedliwość. No, macie niesamowitą skuteczność. I teraz pan mówi tak: jest jeden człowiek na świecie, pan premier, który wynegocjował taki wspaniały budżet dla Polski. Ja chcę panu powiedzieć: niech pan sobie zajrzy w dokładną… Nie mówię o analizie prasowej. Jak się spojrzy, ile tam jest na rolnictwo, ile na inne działy, to ten sukces trochę zblednie, mówiąc delikatnie.

Pan zwraca się do nas w sprawie tego budżetu i mówi: to jest budżet dla Polski, uruchomcie swoje kontakty, żeby wesprzeć pana premiera. Ja mam jeden dobry pomysł. Zobaczy pan, że nie tylko taki, ale większy budżet wynegocjujemy w Unii Europejskiej… Wie pan, jaki to jest pomysł? Zacznijcie przestrzegać w Polsce prawa, szczególnie jeśli chodzi o sądownictwo. Jak zaczniecie przestrzegać prawa, to zobaczycie, jak wam się otworzą pola negocjacyjne. Tylko o to apeluję.

Szczególnie zwracam się do pana senatora jako szef klubu. Panie Senatorze, proszę nie używać… Ja wiem, że w debacie mówi się różne rzeczy, że emocje mogą się wymknąć spod kontroli. Znam pana i wiem, że to się panu wymsknęło, więc jeśli pan mógłby powiedzieć „przepraszam”, to byłbym panu wdzięczny. Dziękuję bardzo.

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń senatora
Ocena
4.2
Pozycja w rankingu:
85
Liczba głosów: 11
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.