Zgłoś uwagi

Poseł Borys Budka - Wystąpienie z dnia 02 marca 2020 roku.

Informacja Rządu o podjętych działaniach i o stanie przygotowań państwa związanych z zagrożeniami epidemicznymi w Polsce i Europie

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
60 wyświetleń
0

Stenogram

1. punkt porządku dziennego:

Informacja Rządu o podjętych działaniach i o stanie przygotowań państwa związanych z zagrożeniami epidemicznymi w Polsce i Europie.

Poseł Borys Budka:

    Dziękuję.

    Panie Prezydencie! Pani Marszałek! Panie Premierze! Rzeczywiście chcemy rozmawiać, chcemy pomagać. Mam jeden bardzo prosty apel: czas wreszcie odrzucić tę butę i pogardę, które od ponad 4 lat macie wobec wszystkich, którzy mają inne zdanie lub są z innej części sceny politycznej. 14 lutego złożyliśmy projekt ustawy, który dawał możliwości zarządzenia odosobnienia, kwarantanny w sytuacjach, kiedy będzie to potrzebne. I co zrobiliście? Oczywiście z tą pogardą, z tą butą mówiliście, że nic takiego nie jest potrzebne, bo państwo działa świetnie. Rzeczywiście państwo działało świetnie, kiedy minister zdrowia z panem prezydentem jeździli na nartach, podczas gdy trzeba było zajmować się sprawami najważniejszymi. (Oklaski) Państwo działa świetnie, kiedy pan minister mówi o sytuacjach, o informacjach, które macie z 20 lutego, dotyczących koronawirusa we Włoszech. Panie ministrze, pierwsza informacja z Włoch podana przez polskie portale pochodzi z 31 stycznia. W Rzymie w przypadku małżeństwa z Chin stwierdzono przypadek koronawirusa, a pan mówi, że to było dopiero 22 lutego. Jeżeli nie potraficie zajmować się nawet zbieraniem prostych informacji, to naprawdę wszyscy możemy bać się tego, co nas czeka, jeśli ten wirus się pojawi. (Oklaski)

    Dzisiaj jesteśmy tutaj, żeby przyjąć konkretne rozwiązania. Dzisiaj jesteśmy tutaj, dlatego że przez ostatni czas po raz kolejny zamiast zajmować się istotnymi dla Polaków kwestiami, zajmowaliście się walkami wewnętrznymi, walkami gangów wewnątrz waszej koalicji, walkami w ramach służb specjalnych. Nie zajmowaliście się prawdziwymi, realnymi problemami. (Oklaski) Dzisiaj jesteśmy tutaj, ponieważ nie potraficie korzystać z tych procedur, które od lat w Polsce obowiązują. Przecież od 2007 r. obowiązują jasne i czytelne przepisy, zresztą przygotowane przez wasz rząd, które potem przejęliśmy i wprowadziliśmy. Nie potraficie korzystać z tych procedur. Kiedy w zeszłym tygodniu prosiliśmy i apelowaliśmy: zróbmy specjalne posiedzenie Sejmu, przyjmijmy rozwiązania ustawowe, to przecież z ust pani marszałek, z ust waszych ministrów padały sformułowania, że nic się nie dzieje, że nie potrzebujemy żadnych nowych rozwiązań. I co? Niestety nawet koronawirusa wpisujecie w kampanię wyborczą. To jest bardzo, bardzo nieodpowiedzialne i złe. (Oklaski)

    Mam apel z tego miejsca do pana prezydenta. Panie prezydencie, pan ma w rękach olbrzymie narzędzie. To jest narządzie weryfikacji tego, o czym mówił pan premier Mateusz Morawiecki, zresztą ekspert od fake newsów. Jak wiemy, dwukrotnie sąd zmusił pana premiera do tego, by odwoływać nieprawdę w pana słowach. (Oklaski) I dzisiaj pan premier mówi o tym, żeby sprawdzić, żeby walczyć z fake newsami. Panie prezydencie, to jest test dla pana. W pana rękach leży rozwiązanie, w przypadku którego 2 mld zł polskich podatników mogą iść na poprawę ochrony zdrowia Polek i Polaków, mogą iść na służbę zdrowia, mogą iść m.in. na zwiększenie liczby etatów specjalistów, na zwiększenie nakładów w służbie zdrowia, zwiększenie oddziałów zakaźnych, na poprawę bezpieczeństwa Polek i Polaków, a nie na produkcję fake newsów w tzw. publicznych mediach. To jest ten test, panie prezydencie. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)

    Dzisiaj ta debata jest rzeczywiście o tym, jak wspólnie możemy rozwiązywać problemy, które stoją przed naszą wspólną ojczyzną, ale żeby to zrobić, trzeba nie tylko mówić okrągłe słowa, które padają z ust pana premiera, ale trzeba konkretnych czynów. I dzisiaj mówimy wyraźnie: tak, jesteśmy tutaj po to, żeby wypracować odpowiednie rozwiązania, ale jesteśmy też po to, żebyście państwo odpowiedzieli, dlaczego do tej pory nie działaliście, dlaczego do tej pory wybieraliście narty zamiast sztabów kryzysowych (Oklaski), dlaczego do tej pory nie przeznaczyliście większych środków, większej pomocy finansowej na służbę zdrowia, tylko z roku na rok zwiększacie wydatki na propagandę.

    Panie Premierze! Panie Prezydencie! Czas na realizację waszych obietnic. Czas na to, by Polacy przekonali się, czy chcecie wspólnie z opozycją jednym głosem załatwić najważniejsze problemy dotyczące tego, co przed nami, czy tylko i wyłącznie udajecie. Mam wielki apel, by nie wykorzystywać spraw, które powinny być ponad wszelkimi podziałami, by nie wpisywać ich w kalendarz wyborczy.

    (Poseł Janusz Korwin-Mikke: To już było.)

    Jeszcze w zeszłym tygodniu broniliście się przed debatą w Senacie i informacją rządu na temat sytuacji związanej z koronawirusem. Mówiliście: nie, ta debata jest w Senacie niepotrzebna. Po co to wszystko? A potem... Co się zmieniło od tego czasu?

    (Głos z sali: Prezydent.)

    Czy to, że chcieliście to wpisać... Bardzo dobrze. Prezydent. Znaczy, świetnie, że to mówicie, ale źle, że tak się dzieje. Chcieliście to wpisać w kampanię wyborczą?

    Panie prezydencie, pan ma dużo lepsze narzędzia. 2 mld zł w pana rękach. (Oklaski) 2 mld zł dla polskiej służby zdrowia zamiast dla produkcji fake newsów, zamiast dla przemysłu pogardy. Zamiast dzielenia Polaków może pan zrobić coś bardzo, bardzo dobrego. (Oklaski)

    Szanowni Państwo! Panie premierze, pan skupiał się na Internecie. Dziwnym trafem... Wiem, że być może w waszych szeregach są tacy eksperci, nie wątpię, którzy znają się właśnie na manipulacjach w Internecie, ale panie premierze, to nie osoby ze Wschodu, to nie trolle, to polska kobieta, to pacjentka jednego ze szpitali obnażyła prawdę o waszej nieudolności. (Oklaski) To pani Ania z Krotoszyna pokazała, jak państwo nie działa. I dzisiaj przyznał to nawet sam minister zdrowia, mówiąc...

    (Głos z sali: To szpital zawalił.)

    ...że niestety jest chaos, niestety nie udało się. Znaczy, zabrakło jednego prostego słowa. Zabrakło słowa: przepraszam. Zabrakło tego słowa, które jest w takich momentach bardzo ważne.

    Ja z tego miejsca chcę zadeklarować, że jesteśmy gotowi do każdej merytorycznej pracy. Jesteśmy gotowi do tego, by w sprawach wagi państwowej być na każde zawołanie i pracować w tej Izbie. (Oklaski) Tylko że na razie to wy zorganizowaliście pracę w tej Izbie w ten sposób, że mamy po jednym posiedzeniu na miesiąc. To wy zorganizowaliście tak pracę, żeby Sejm się nie zbierał. I teraz oczywiście udajecie, że chcecie coś naprawiać. Ale gdzie byliście przez ten czas? Gdzie był minister zdrowia? Wiemy. Pan nawet podobno we Włoszech na nartach był. Nie wiem. Mam nadzieję, że jeżeli to nieprawda, będę, panie ministrze, przepraszał za to, bo aż mi się nie chce wierzyć. Dwa razy w Polsce, to rozumiem. Ale jeszcze do Włoch pan pojechał? Znaczy, na Boga, są pewne granice hipokryzji i są pewne granice tego, jak państwo powinno działać. I dzisiaj to jest prawdziwy test, ale to jest test, który musi zdać większość parlamentarna. My jako opozycja jesteśmy gotowi, raz jeszcze podkreślam, do merytorycznej pracy. Tylko jak ta praca z waszej strony wygląda? W zeszłym tygodniu słyszymy: niepotrzebna ustawa.

    (Poseł Teresa Wargocka: Właśnie widać.)

    Wczoraj w nocy wpływa projekt rządowy. Zbieracie na gwałt Komisję Zdrowia. W tym projekcie znajdują się rozwiązania co najmniej kuriozalne, a w części bardzo kontrowersyjne. To jest ustawa, która powinna być procedowana w zwykłym trybie. Ja mam wielkie obawy, czy po raz kolejny nie wykorzystujecie sytuacji do tego, by wprowadzić procedury, które z normalnymi zasadami dobrze funkcjonującego, bezpiecznego, sprawnego państwa nie mają absolutnie nic wspólnego.

    I teraz to również jest test, panie premierze, dla pana większości, dzisiaj podczas obrad tej komisji, ponieważ my jako odpowiedzialna, merytoryczna opozycja będziemy zgłaszać konkretne poprawki do waszej ustawy, po to by wyszła ona z tej Izby w taki sposób, żeby nie budziła żadnych wątpliwości. I dzisiaj to jest elementarny test nie tylko na sprawność państwa, bo ten test już niestety oblaliście, ale to jest test na elementarną przyzwoitość, przyzwoitość, czy chcecie państwo, żeby wspólnie, w sprawach kluczowych, nie było podziałów politycznych, czy chcecie po raz kolejny dzielić Polaków, czy chcecie po raz kolejny dzielić Izbę. Mówimy wyraźnie: chcemy pracować. Ale dzisiaj piłka jest po waszej stronie. Dziś test na przyzwoitość musi zdać prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, w którego rękach leżą środki finansowe, które mogą być przeznaczone na naprawdę najważniejsze potrzeby Polek i Polaków, m.in. na ochronę i na służbę zdrowia. I dzisiaj, i tu się zgadzam, panie premierze, jest też test na to, czy wybierzecie politykę fake newsów i manipulacji i przeznaczycie 2 mld zł na tzw. publiczną telewizję, czy wspólnie przeznaczymy 2 mld zł na to, by rzeczywiście polski system ochrony zdrowia działał lepiej, skuteczniej, działał w sposób profesjonalny i żebyśmy my wszyscy, wychodząc dzisiaj z tej sali, mogli powiedzieć: tak, udało nam się wspólnie wypracować to, czego oczekują Polki i Polacy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.