Zgłoś uwagi

Zbigniew Pawłowicz - Wystąpienie z dnia 19 grudnia 2019 roku.

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o utworzeniu Uniwersytetu Medycznego im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
3 wyświetleń
0

Stenogram

12. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o utworzeniu Uniwersytetu Medycznego im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy (druk nr 30).

Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Zbigniew Pawłowicz:

    Dziękuję bardzo, panie marszałku.

    Panie Marszałku! Państwo Ministrowie! Panie i Panowie Posłowie! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt jako pełnomocnik reprezentować przed Wysoką Izbą Komitet Obywatelski Inicjatywy Ustawodawczej ustawy o utworzeniu Uniwersytetu Medycznego im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy.

    Składam serdeczne podziękowanie mieszkańcom Bydgoszczy i województwa kujawsko-pomorskiego, a także całego kraju, którzy zaangażowali się w inicjatywę obywatelską i złożyli podpisy poparcia. Zebranie ponad 160 tys. podpisów w ciągu 3 miesięcy jest wielką wartością dla Bydgoszczy i wyrazem zaufania społecznego dla skuteczności inicjatywy obywatelskiej. Potwierdza, że ranga uczelni medycznej w naszym mieście jest bardzo ważna dla jego mieszkańców, którzy mocno identyfikują się z potrzebą utworzenia uniwersytetu medycznego i oczekują pozytywnej decyzji.

    W imieniu sygnatariuszy projektu obywatelskiego pragnę postawić zasadnicze pytanie: Dlaczego decyzją polityczną w roku 2004, w dniu jubileuszu 20-lecia prężnie działającej Akademii Medycznej im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy, dokonano jej likwidacji bez konsultacji społecznych i włączono do uniwersytetu w innym mieście, który nie posiadał doświadczenia w kształceniu kadr medycznych i zarządzaniu uczelnią medyczną? Minione lata pokazały, że była to decyzja chybiona. Nie przyniosła żadnej wartości dodanej i spowodowała obniżenie poziomu kształcenia lekarzy w Bydgoszczy.

    Inicjatywa obywatelska w tej sprawie potwierdza, że obecny status uczelni medycznej w Bydgoszczy, zarządzanej z Torunia, nie jest efektywny i nie jest akceptowany przez obywateli.

    W roku 2004, po 20 latach działalności, w Akademii Medycznej im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy kształcono 3721 studentów, więcej niż w uczelniach medycznych w Łodzi, Szczecinie, Białymstoku czy Gdańsku. A jej potencjał stanowiło 115 jednostek naukowo-dydaktycznych, z tego 44 na Wydziale Lekarskim, 23 na Wydziale Farmaceutycznym, 42 na Wydziale Nauk o Zdrowiu oraz sześć międzywydziałowych i ogólnouczelnianych. Zatrudniono 551 nauczycieli akademickich, w tym 113 samodzielnych pracowników naukowo-dydaktycznych, 26 profesorów zwyczajnych, 65 profesorów nadzwyczajnych oraz 21 doktorów habilitowanych. Stopień naukowy doktora posiadało 244 nauczycieli akademickich.

    Dlaczego Bydgoszcz, największe miasto województwa i ósme w kraju, liczące ok. 360 tys. mieszkańców, jest pozbawione możliwości kreowania i realizacji własnej strategii rozwoju publicznej uczelni medycznej, istniejącej na jego terenie, utworzonej i zorganizowanej wysiłkiem mieszkańców i samorządu miasta? Połączenie nie było naturalnym rozwiązaniem, wynikającym z codziennego życia obu uczelni, ich wzajemnej współpracy i racjonalnych przesłanek. Trudno takimi określić łączenie Akademii Medycznej w Bydgoszczy z Uniwersytetem Mikołaja Kopernika w Toruniu, w miastach o różnych uwarunkowaniach historycznych, odległych od siebie o kilkadziesiąt kilometrów i do roku 1999 położonych w różnych województwach.

    Należy podkreślić, że już wówczas protestowała Rada Miasta Bydgoszczy oraz jego mieszkańcy. Argumenty, które wtedy przytaczano - uzasadniając tę, jak się okazało, bardzo niekorzystną decyzję dla dalszego rozwoju medycyny akademickiej w Bydgoszczy - były wątpliwej wartości. A życie pokazało, że stały się argumentami negatywnymi.

    Wysoki Sejmie! Pozostałe dziewięć akademii medycznych przekształciło się w latach 2007-2012 w uniwersytety medyczne i samodzielnie funkcjonują one bardzo dobrze pod względem organizacyjnym, naukowym i dydaktycznym oraz w pełni współpracują z samorządami miast, w których się znajdują. Żaden z tych uniwersytetów medycznych nie zamierza połączyć się z innym uniwersytetem, mimo że takie znajdują się na terenie ich miast.

    Kolejne władze rektorskie UMK obiecywały wielkie korzyści dla Collegium Medicum. Ale pomimo tych zapowiedzi rozwój i pozycja Collegium Medicum oraz jego kierunków kształcenia na tle pozostałych dziewięciu akademii medycznych, przekształconych w uniwersytety medyczne, są dalekie od oczekiwań środowiska akademickiego Bydgoszczy. Czasopismo ˝Perspektywy˝ od wielu lat prowadzi rzetelny ranking uczelni wyższych w Polsce. W rankingu tym za rok 2019 UMK w Toruniu jest notowany na 15. miejscu. Jest to spadek o cztery pozycje w porównaniu z rokiem poprzednim. Wyższą pozycję osiągnęły trzy uniwersytety medyczne: w Gdańsku, Poznaniu i we Wrocławiu. Natomiast Collegium Medicum UMK ze wskaźnikiem 30,4 zajmuje miejsce w ósmej dziesiątce uczelni akademickich w Polsce. W okresie ostatnich 5 lat wskaźnik ten obniżył się o 50%, ponieważ w roku 2014 wynosił ponad 65%. W rankingu dotyczącym kierunków studiów wyniki Collegium Medicum UMK przedstawiają się jeszcze gorzej. Wydział Lekarski - przedostatnie 16. miejsce, Wydział Farmaceutyczny - przedostatnie 10. Kierunek pielęgniarstwo - 12. miejsce na 14 klasyfikowanych, położnictwo - 13., ostatnie, analityka medyczna - ostatnie 11., fizjoterapia - 17. na 22 uczelnie, kierunek dietetyka - 11., przedostatnie.

    Z przytoczonych powyżej danych wynika, że pomimo włączenia uczelni bydgoskiej do UMK w Toruniu nie należy ona do grupy liderów rankingu wyższych uczelni w Polsce, natomiast w ostatnich latach jej notowania uległy znacznemu pogorszeniu. Postępuje ciągłe i stałe obniżenie poziomu kształcenia i brak rozwoju Collegium Medicum w Bydgoszczy. Władze rektorskie UMK w Toruniu nie podejmują działań, aby temu zapobiec. M.in. nie inwestują w część bydgoską, nie zabiegają w Ministerstwie Zdrowia, aby zwiększyć dotację podstawową na jednego studenta do poziomu uniwersytetów medycznych, w celu zmiany niekorzystnego poziomu finansowania kształcenia medycznego w Collegium Medicum. Odległość miast oraz inna specyfika części toruńskiej jako uniwersytetu i części bydgoskiej jako uczelni medycznej stanowią realne przyczyny braku ich integracji. Studenci Collegium Medicum praktycznie w ogóle nie korzystają z możliwości, jakie są w Toruniu - obiekty, zajęcia, koła naukowe, wykłady ogólnouniwersyteckie - z powodu odległości i mocno wypełnionego programu studiów.

    Władze UMK wykorzystują dorobek i potencjał intelektualny Collegium Medicum jako szyld do składania wniosków o granty i dotacje, natomiast ich realizacja ma miejsce jedynie w Toruniu. A przedstawiane są jako inwestycje w uczelnię bydgoską. M.in. przykładem takiego działania jest udział UMK w konkursie ˝Inicjatywa doskonałości - uczelnia badawcza˝, ogłoszonym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu został oceniony na pozycji dziewiątej, natomiast powstały z akademii medycznej w roku 2009, przed 10 laty, Gdański Uniwersytet Medyczny uzyskał wyższą punktację i zajął miejsce siódme. Wyłoniono w tym konkursie 10 uczelni, które w latach 2020-2026 będą otrzymywały subwencję zwiększaną o 10%. Ma to pomóc w poprawie jakości prowadzonych badań naukowych i dydaktyki oraz zwiększyć szanse w konkurencji międzynarodowej. Z materiałów konkursowych przedstawionych przez władze UMK wynika, że Bydgoszcz jako największe miasto regionu ze swoim potencjałem akademickim jest traktowane jako zagrożenie, a nie jako partner do współpracy. W całości dokumentów konkursowych nie wymienia się Collegium Medicum w Bydgoszczy. Te fakty wskazują, że ewentualne zwiększone środki finansowe zostaną wykorzystane jedynie dla części toruńskiej uniwersytetu. Większość rozwiązań administracyjnych jest przygotowywana na potrzeby Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, a sprawy Collegium Medicum są traktowane jako drugorzędne, a czasami w ogóle nie są brane pod uwagę. Przed połączeniem akademia medyczna była uczelnią bydgoską, a nie toruńską i identyfikowała się z miastem, a miasto z uczelnią. Uczelnia powinna wpisywać się w politykę edukacyjną i strategię rozwoju miasta, w którym się znajduje. Obecna sytuacja powoduje, że Toruń nie identyfikuje się z Collegium Medicum zlokalizowanym w Bydgoszczy, a władze Bydgoszczy mają ograniczone możliwości wspierania nieswojej uczelni.

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Aktualny potencjał Collegium Medicum w Bydgoszczy spełnia kryteria utworzenia uniwersytetu medycznego, którymi są trzy wydziały: lekarski, farmaceutyczny oraz nauki o zdrowiu, 15 kierunków studiów na poziomach studiów pierwszego i drugiego stopnia oraz studiów jednolitych magisterskich. Uczelnia realizuje również studia anglojęzyczne na kierunku lekarskim. Posiada sześć uprawnień do doktoryzowania i pięć uprawnień do habilitowania.

    Procedowany w Wysokiej Izbie obywatelski projekt ustawy dotyczy bardzo ważnego dla nas wszystkich problemu, jakim jest kształcenie kadr medycznych. Organizacja i jakość kształcenia lekarzy, pielęgniarek i innego personelu medycznego w istotny sposób determinują poziom zdrowotności ludności. Utworzenie samodzielnego, dziesiątego w kraju, Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy wychodzi naprzeciw tym potrzebom i wpisuje się w strategię ministra zdrowia dotyczącą konieczności zwiększenia liczby studentów medycyny w kolejnych latach.

    Powstałe z akademii uniwersytety medyczne dowiodły, że są wiodącymi ośrodkami akademickimi służącymi kształceniu lekarzy i szeroko rozumianych kadr medycznych oraz rozwojowi badań naukowych i wprowadzaniu innowacyjnych technologii medycznych do praktyki klinicznej. Uniwersytet Medyczny w Bydgoszczy stworzy możliwości przyjęcia nowoczesnych rozwiązań organizacyjnych, planowanych i oczekiwanych w wyższym szkolnictwie medycznym w kraju. Zostanie zlikwidowany dualizm ministra zdrowia i ministra nauki i szkolnictwa wyższego. Minister zdrowia będzie posiadał narzędzia prawne do sprawowania bezpośredniego nadzoru nad realizacją celów dydaktycznych i naukowych w powiązaniu z dwoma szpitalami klinicznymi w Bydgoszczy, a powstały uniwersytet medyczny stworzy lepsze jakościowo i organizacyjnie warunki do zwiększenia liczby studentów w kształceniu kadr medycznych.

    Należy podkreślić odrębność uczelni medycznej w systemie szkolnictwa wyższego, polegającą na tym, że realizuje ona zadania dydaktyczne i badawcze w powiązaniu z profilaktyką i promocją zdrowia oraz udzielaniem świadczeń zdrowotnych realizowanych przez szpitale kliniczne, dla których jest organem tworzącym. Dyrektorzy szpitali klinicznych muszą ściśle współpracować z uczelnią medyczną w zakresie dydaktyki i badań naukowych. Szpital będzie lepiej realizował te zadania, jeśli dyrektor szpitala klinicznego będzie podlegał rektorowi uniwersytetu medycznego, który jako lekarz jest w pełni kompetentny, aby sprawować nie tylko nadzór właścicielski, ale również merytoryczny. Skróci się droga decyzyjna, decyzje będą podejmowane szybciej, gdyż będą zapadać na miejscu, w autonomicznej uczelni, ze zrozumieniem specyfiki spraw medycznych dla dobra studentów i pacjentów oraz potrzeby budowania pozytywnych relacji z innymi uczelniami medycznymi w kraju.

    Powstaną nowe możliwości rozwoju kształcenia kadr medycznych, pracownicy będą lepiej utożsamiać się z uniwersytetem medycznym i jego władzami znajdującymi się we własnym mieście. Znacząco zwiększy się poziom integracji środowiska medycznego i zaangażowania w promocję miast. Powołanie Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy przyczyni się do uspokojenia emocji i zakończenia sporów o przynależność Collegium Medicum do Bydgoszczy lub Torunia, co poprawi relacje między obu sąsiednimi miastami. (Oklaski) Zniknie jedno z najistotniejszych źródeł tych konfliktów i przywrócona zostanie naturalna sytuacja związana z bydgoską lokalizacją uczelni medycznej.

    Wysoki Sejmie! Władze Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu w wystąpieniach publicznych wielokrotnie podnoszą zarzut niezgodności z konstytucją procedowanego przez Wysoką Izbę projektu ustawy zawartego w druku nr 30. Zarzuca się, że projekt narusza autonomię uczelni. Pragnę przytoczyć opinię uznanych autorytetów prawniczych i konstytucjonalistów celem wyjaśnienia tych wątpliwości. Pan prof. Piotr Winczorek w komentarzu do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stwierdza: Autonomia szkół wyższych polega (Dzwonek) na znacznej samodzielności w stanowieniu o sobie we wszystkich obszarach...

    Panie marszałku...

    Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:

    Zmierzamy do końca.

    Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Zbigniew Pawłowicz:

    Zmierzam do końca.

    Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:

    To tak szybciutko.

    Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Zbigniew Pawłowicz:

    ...swojego działania, w granicach wyznaczonych ustawami. Tak określona pozycja szkoły wyższej nie jest celem samym w sobie, ale służy jakości badań naukowych i jak najlepszemu przekazywaniu wiedzy.

    Pragnę podkreślić również, że zapis ten potwierdza ustawa z dnia 20 lipca 2018 r. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, która w art. 9 pkt 2 określa, że uczelnia jest autonomiczna na zasadach określonych w ustawie. W kolejnych artykułach cytowanej ustawy określa się zadania uczelni, organizację i zakres działalności, natomiast nie znajdujemy nigdzie zapisów podkreślających autonomiczność uczelni ponad zakres określony w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce.

    Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:

    I dziękujemy powolutku panu.

    Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Zbigniew Pawłowicz:

    Panie Marszałku! W imieniu obywatelskiego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej wnoszę i proszę Wysoką Izbę o skierowanie ustawy do dalszego procedowania. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.