Zgłoś uwagi

Poseł Iwona Maria Kozłowska - Wystąpienie z dnia 17 września 2020 roku.

Informacja bieżąca w sprawie stanu ochrony zdrowia w czasie pandemii COVID-19 oraz działań podjętych przez rząd w związku z drugą falą koronawirusa w Polsce

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
1 wyświetleń
0

Stenogram

18. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Poseł Iwona Maria Kozłowska:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Zakłady opiekuńczo-lecznicze, zakłady pielęgnacyjno-opiekuńcze i domy pomocy społecznej to placówki, w których przebywają osoby z grupy bardzo wysokiego ryzyka. Niestety już przed pandemią jednostki te były bardzo niedoszacowane, brakowało tam personelu medycznego, a pandemia uwidoczniła to w drastyczny sposób. Właśnie w tych placówkach dochodziło do największych tragedii. To tam było najwięcej zachorowań. To tam było najwięcej problemów. Zdarzały się sytuacje, kiedy pielęgniarka sama opiekowała się kilkudziesięcioma osobami. Lekarz na skraju wyczerpania, sam chory na COVID, nie był w stanie już niczego zrobić dla siebie, ale robił wszystko dla podopiecznych, dla chorych. I w końcu sam znalazł się w szpitalu na oddziale zakaźnym.

    Tych tragedii można by było tu przytaczać co niemiara, ogromną ilość. Samorządy i załogi domów pomocy społecznej i zakładów opieki długoterminowej potrafiły sobie z tym poradzić tylko dlatego, że były tak zdeterminowane. Brakowało maseczek. Skąd te maseczki były? Po prostu Polacy dostarczali do DPS-ów maseczki, które szyli własnymi rękami. Nie było środków dezynfekujących. Skąd były te środki? To sami pracownicy przygotowywali te środki, mieszając różne płyny, żeby można było zdezynfekować ręce. Brakowało również kombinezonów. Nie było niczego, nie było wytycznych. Dyrektorzy sami decydowali o tym, co będą robić w zakresie opieki nad swoimi podopiecznymi, nad pacjentami, ponieważ wytyczne przychodziły z ogromnym opóźnieniem. I cóż z tego? Co się dalej wydarzyło? Jaki z tego wniosek? Wniosek jest taki, że personel nie miał opieki psychologicznej. (Dzwonek) Kiedy rozmawiałam z dyrektorami tych placówek, pytałam, jak sobie radzą. Największy problem to była właśnie psychika, psychika załogi i psychika podopiecznych.

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Bardzo proszę kończyć.

    Poseł Iwona Maria Kozłowska:

    W tej sytuacji chciałabym się dowiedzieć, jaka jest w tej chwili strategia nie tylko wobec tych jednostek, ale również wobec 200 tys. samotnych osób przebywających w domach pod opieką ośrodków pomocy społecznej, w których dostęp do opieki lekarza rodzinnego jest bardzo utrudniony. Dziękuję bardzo.

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.