Zgłoś uwagi

Senator Leszek Czarnobaj - Wystąpienie z dnia 29 września 2020 roku.

Sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z działalności w 2019 roku wraz z Informacją o podstawowych problemach radiofonii i telewizji w 2019 roku. Informacja o działalności Rady Mediów Narodowych w 2019 r.

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
12 wyświetleń
0

Stenogram

Senator Leszek Czarnobaj:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Goście!

Przede wszystkim chciałbym się zwrócić do gości: nie ma obowiązku bycia tutaj, a jeżeli już państwo jesteście, to może warto posłuchać, bo jeśli nawet się tym człowiek nie zajmuje, to może coś wpadnie jednym uchem i się człowiek zastanowi, że może oni trochę mają racji w tym, co mówią. Bo wiedza zawsze jest czymś, co nakręca do myślenia inaczej. To nie znaczy, że lepiej czy gorzej, ale w ogóle nakręca. Dlatego zachęcam do tego, żebyście chwilę… I dotyczy to również pani minister czy pani, która w tej chwili sobie ucina pogawędkę.

Pani Marszałek, poprosi pani, żeby państwo…

(Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka: Państwo na razie jeszcze nie przeszkadzają. Jak będą przeszkadzali, to ja zwrócę uwagę.)

Dobrze.

Szanowni Państwo, już piąty raz występuję, żeby powiedzieć kilka słów na temat funkcjonowania szeroko rozumianej polskiej telewizji, radia i organów, które stoją na straży tych wartości, o których dzisiaj była tutaj mowa nie w dyskusji, nie w debacie, tylko w takich oświadczeniach, bo można to nazwać oświadczeniami. Bo dzisiejsza władza podchodzi do tego tak – tu parafrazuję tytuł pewnego filmu – co mi zrobicie, jak my i tak mamy władzę? Czyli ja czuję, że dzisiaj zarówno Krajowa Rada, jak i rada mediów podchodzą do sprawy tak: wy sobie mówcie, a my i tak swoje… Ale ja chcę powiedzieć, żebyśmy nie ustawali w tym mówieniu, bo zawsze, w każdym działaniu przyjdzie kiedyś pewne otrzeźwienie, przyjdzie zastanowienie. Dlatego warto o tym mówić.

I ja tu absolutnie się nie zgadzam z panią senator Borys-Damięcką – osobą znaną z radia, telewizji, człowiekiem kultury – że to są media rządowe. Nie, Pani Senator, to nie są media ani narodowe, ani rządowe. To są media partyjne. Proszę zauważyć… Wprawdzie to jest za rok 2019, ale mechanizm w roku 2020 pokazuje fantastyczną polityczność tych mediów. To jest jeszcze gorsze, bo gdyby pokazywali osiągnięcia rządu, funkcjonowanie rządu, to też byłoby złe, bardzo złe, ale jeżeli pokazuje się to tylko w ujęciu politycznym i partyjnym, to już jest tragiczne. Gdyby zachęcano do komentarza… Ale komentarz zawsze jest ten sam. Jest jeden dobry, jak w westernie, a reszta złych. I tak ta partyjna telewizja pokazuje dzisiejszą polską rzeczywistość. I te ostatnie wydarzenia… Kiedy był jakiś tam spór w rodzinie, to pokazywano zupełnie inne rzeczy. A co dopiero pokazano? No wielki sukces: porozumienie. Czyli to są stricte media polityczne. I państwo stojący na straży niezależnych mediów… Te elementy, które przeczytał marszałek Borusewicz… Zwracał się tutaj do pana przewodniczącego Krajowej Rady, żebyście przeczytali, wzięli sobie do serca i zrobili chociaż część tego, co ustawodawca dał wam jako zadanie, jako kompetencję stania na straży niezależności mediów publicznych.

A przecież media publiczne, proszę państwa, to jest czwarta władza. A jednym z najważniejszych atrybutów każdej władzy jest niezależność, obiektywizm, uczciwość itd., itd. Czy któryś z tych atrybutów można przypisać dzisiejszej telewizji politycznej? Nie. Są 2 fantastyczne telewizje w Europie dzisiaj – Russia Today i Telewizja Polska. To są fantastyczne przykłady. Niedługo studenci na wszystkich wydziałach dziennikarstwa w cywilizowanych krajach będą się uczyć, jak nie należy robić telewizji. I co jeszcze będzie pokazywane? Że były organy państwa, które stały na straży niezależności. Niezależności od czego? Od opozycji – jak rozumiem – od prawdy, od pokazywania tego, co jest uczciwe i rzetelne. Komentarz, komentarz i pokazywanie tylko nieuczciwie funkcjonujących przeciwników politycznych…

Szanowni Państwo, tak jak dzisiaj tu już padło – musimy powtarzać to fantastyczne stwierdzenie pana senatora Zdrojewskiego – media publiczne są polską racją stanu, Panie Przewodniczący. Polską racją stanu! Prawdziwe polskie media publiczne – jeśli pan chce, to dodam jeszcze „narodowe” – które stoją na straży niezależności, uczciwości, obiektywizmu, pluralizmu itd., itd., to, co jest zapisane… Bo władza, która nie przestrzega prawa, a wręcz odwrotnie, łamie je, to jest władza dyktatorska, władza zła, władza niedobra. I przyjdzie kiedyś czas opamiętania.

Jak tu już dzisiaj zostało powiedziane, to jest ważna część polskiego państwa, czwarta władza, która ma wszystkim pozostałym patrzeć na ręce, pomagać, pokazywać, wskazywać, dociekać, ale robić to w sposób rzetelny i uczciwy.

Te wszystkie argumenty dotyczące funkcjonowania tychże instytucji… Na straży funkcjonowania radia i telewizji stoją państwowe instytucje powołane przez polski parlament i finansowane w dużej części z budżetu państwa. Tak jak powiedziała senator sprawozdawca, pani senator Matecka – 4 miliardy w 3 lata… Rozumiem, kiedy byliśmy w okresie olbrzymiej prosperity w Europie i świecie. Ale dzisiaj, przy takich problemach dotyczących funkcjonowania państwa w zakresie finansów, problemach gospodarczych, które są w świecie, w Europie i również w Polsce, włożenie w funkcjonowanie telewizji 2 miliardów zł wymaga, aby te wszystkie parametry, które zostały zapisane w ustawie, były przestrzegane.

I teraz to, co zawsze mówimy, o co pytałem panią senator, taki przykład… Bo ciśnie się na usta pytanie, chyba pan senator Łyczak o to pytał: czy podczas posiedzenia komisji nie było żadnego fragmentu mówiącego o tym, że jest coś pozytywnego… No jest, „Miś z okienka” na pewno jest pozytywny, jeśli jeszcze jest… ABC moje wnuki oglądają… No, tam jeszcze ta polityka nie weszła, Miś Uszatek jeszcze nie ma napisanego czegoś politycznego, ale te wszystkie pozostałe rzeczy zapewne już są tak podpisane.

I na koniec chciałbym zacytować… Aha, jeszcze tylko powiem… No, właśnie obiektywne pokazywanie… Jak czytałem zestawienie, to w nim było tak: sztab jednej partii – 46 minut dostępu do telewizji publicznej w jakimś tam okresie, sztab pana prezydenta Andrzeja Dudy – 41 minut. No i o co chodzi? W porządku? W porządku! No, tylko później jest odpowiedni komentarz, jak to rzeczywiście wyglądało: w ciągu tych 46 minut było cały czas pokazywanie złych rzeczy o tym kandydacie, a w ciągu 41 minut pan prezydent Andrzej Duda wychodził na obrońcę narodu i świata. No i to jest ten obiektywizm.

I w ramach podsumowania, jak to jest w polskim życiu politycznym, kreowanym przez polityczną telewizję… Pan prezes Kurski ostatnio powiedział tak: „Telewizja Polska nie faworyzowała w kampanii żadnego z kandydatów”. I to jest najlepszy komentarz do tego, czym się zajmujemy, jak ta telewizja wygląda i komu ona służy. Dziękuję bardzo.

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń senatora
Ocena
4.2
Pozycja w rankingu:
93
Liczba głosów: 11
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.