Zgłoś uwagi

Monika Wielichowska, Sławomir Nitras, Iwona Śledzińska-Katarasińska, Katarzyna Lubnauer, Marta Wcisło - pytanie z 17 września 2020 r.

Pytania w sprawach bieżących
Posłowie Monika Wielichowska, Sławomir Nitras, Iwona Śledzińska-Katarasińska, Katarzyna Lubnauer i Marta Wcisło - KO
w sprawie dostępności szczepionek przeciwko grypie

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
29 wyświetleń
0

Stenogram

17. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska:

    Dziękuję bardzo.

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Mam bardzo proste pytanie: Czy mógłby pan tutaj, w parlamencie podać mi, a za moim pośrednictwem i za pośrednictwem parlamentu wszystkim Polakom, adresy aptek, w których można kupić szczepionki przeciwko grypie? Pytam dlatego, że sprawdzając w swoim regionie, takiej apteki w tej chwili nie znalazłam. Pytam, bo sprawdzając w swoim regionie, takiej hurtowni, w której byłyby te szczepionki, nie znalazłam. Pytam, bo jeszcze dzisiaj - po to, żebym była pewna, że nie oczekuję rzeczy nadzwyczajnych - zadzwoniłam do swojej przychodni i zapytałam, jak bym się mogła zaszczepić. W poprzednich latach w przychodni były szczepionki i ja się szczepiłam. Dzisiaj bardzo miła pani powiedziała: Niestety, wie pani, teraz to jest tak: musi pani postarać się o receptę, w aptekach podobno są listy kolejkowe. Jak pani kupi, do nas zadzwoni i się umówimy, to panią zaszczepimy.

    Ja nie pytałam dla siebie, panie ministrze, ja pytałam - jeśli tak mogę powiedzieć - w imieniu prawie 10 mln Polaków w wieku 60 lat, powyżej 60. roku życia, w tym prawie 7 mln Polaków w wieku 65+. Już nie będę mówiła o pracownikach służby zdrowia, bo jeszcze mogłabym powiedzieć o nich. Mówię o tej kategorii osób, Polaków, którzy od co najmniej 8 tygodni słyszą, że należy się szczepić przeciwko grypie. Mam pytania: Gdzie są te apteki, w których jest ta szczepionka? Jak to było, kiedy zamawialiście państwo szczepionkę, czyli wiosną, kiedy już było wiadomo, że jest pandemia, że zamówiliście aż całe 1800 tys. szczepionek, co oznacza, że może - nie wiem - 4%, 5% populacji (Dzwonek) mogłoby być zaszczepione? Dziękuję.

17. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Maciej Miłkowski:

    Szanowna Pani Poseł! Szanowny Panie Marszałku! Dziękuję bardzo serdecznie za pytanie. Chciałem odpowiedzieć, że zgodnie z komunikatem głównego inspektora sanitarnego są szczepionki obowiązkowe i szczepionki zalecane. Jeśli chodzi o szczepionki na grypę, to są to szczepionki zalecane. Jeśli chodzi o szczepionki obowiązkowe, to Ministerstwo Zdrowia w przetargu centralnym je kupuje i przekazuje do podmiotów leczniczych. Jest to związane z tym, że w przypadku szczepień obowiązkowych państwo ma pieczę, czuwa nad tym, ile osób się zaszczepiło i jak się zaszczepiło. Są także pewne rygory prawne, można ukarać grzywną. W przypadku szczepionki na grypę takiej sytuacji nie ma. Nie ma obowiązku szczepić się na grypę.

    (Poseł Sławomir Nitras: Co pan opowiada?)

    Jest to szczepionka zalecana, w związku z tym nie można jej zakupić na rzecz, koszt państwa. W ogóle my jako państwo nie kupujemy leków jako całości i nie przekazujemy leków, w ogóle jako wszystkich leków, pacjentom, ponieważ za to są odpowiedzialne apteki, podmioty lecznicze. Ministerstwo Zdrowia organizuje cały ten proces, organizuje proces refundacji. Jeśli chodzi o leki w pełni odpłatne, są one sprzedawane przez podmioty odpowiedzialne, przez hurtownie i apteki. Tak że tak wygląda rynek farmaceutyczny w Polsce i tak jest również w przypadku szczepionek.

    W ubiegłym roku - ponieważ odnosimy się do tego zagadnienia sezonowo, uwzględniając poszczególne sezony - zaszczepiło się najwięcej, ponad 4% społeczeństwa. Z tego lekami refundowanymi, szczepionkami refundowanymi zostało zaszczepionych 300 tys. osób. To 300 tys. osób, jeśli chodzi o szczepionki refundowane. Na ten rok, w przypadku tej grupy populacji, która była do tej pory, mamy zadekretowane 160% tego, co w ubiegłym roku. Bo to są dwie różne grupy: szczepionki refundowane i nierefundowane. I ponieważ wiemy, że zapotrzebowanie jest dużo wyższe, dopuściliśmy w tym roku dodatkowo dwie firmy, które mogą sprzedawać swoje leki na rynku leków refundowanych. Na początku ten lek, który od 2 lat jest na rynku leków refundowanych, Vaxigrip Tetra, a od bieżącego roku jeszcze Influvac Tetra oraz Fluenz Tetra, szczepionka donosowa dla dzieci.

    Łącznie zadekretowane jest, jeśli chodzi o rynek leków, szczepionek refundowanych, 218% tego, co się sprzedało. To jest spory wzrost, ponieważ nie zawsze firmy... No, to jest bardzo duży wzrost. Jeżeli chodzi o leki nierefundowane, szczepionki nierefundowane, to w ubiegłym roku sprzedano ok 1,5 mln szczepionek, z czego ok 100 tys. firmy dodatkowo musiały zutylizować, ponieważ nie było zapotrzebowania na te szczepionki.

    Oczywiście to jest również działalność biznesowa. Ja nie chcę powiedzieć, że firmy farmaceutyczne działają wyłącznie w interesie społeczeństwa i dla jego dobra i nie patrzą na swoje zyski. One patrzą również na zyski. Jeśli nie ma w Polsce sprzedaży, ponieważ nie ma zainteresowania, to firmy są tym rynkiem mniej zainteresowane. A my też nie jesteśmy w stanie dekretować za obywateli, w związku z tym obywatele samodzielnie, wraz z lekarzami, podejmują decyzje, czy się zaszczepić.

    Jeśli chodzi o dane, które mamy zgromadzone w Zintegrowanym Systemie Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi, to na dzień dzisiejszy na rynku jest 260 tys. opakowań szczepionek przeciwko grypie, z czego... Dodatkowo 233 tys. szczepionek zostało zrealizowanych. Sezon szczepień w Polsce jest od września do grudnia, ponieważ szczyt zachorowań jest od stycznia do marca. W związku z tym szczepienia zalecane są do grudnia.

    Jak pani powiedziała, na dzień dzisiejszy mamy uzgodnione z firmami to, co firmy zadeklarowały, że na pewno na rynek Polski wprowadzą, czyli 1,8 mln dawek. Ponieważ mówię tutaj... Jeśli chodzi o szczepionki refundowane, to jest ich 650 tys., a jeśli chodzi o nierefundowane, to są to pozostałe. To obejmuje zakłady pracy i różne inne schematy szczepień. I tu mamy 1,8 mln i zapewnienie, że będzie znacząco więcej. Właściwie z tego, co widzę, jeśli chodzi o zainteresowanie również w hurtowniach, myślę, że nie będzie brakowało szczepionek (Dzwonek) w tym roku. Dobrze, to ja... Nie zrobiłem, nie omówiłem wszystkiego.

17. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Sławomir Nitras:

    Panie Marszałku! To ja panu pomogę. W aptekach są listy zapisowe. To znaczy, że jeżeli nawet dzisiaj zostaną dostarczone szczepionki, to one już są rozdysponowane, bo ludzie się po prostu pozapisywali. Zazwyczaj szczepionki są zabezpieczone tylko na potrzeby lekarzy.

    Panie Ministrze! Zastanawiam się, po co pan jest. Pan tu przyszedł i powiedział, że nie ma zapotrzebowania. Każdy lekarz rodzinny w Polsce zapytany o szczepienia mówi: szczepić się, szczepić. Szczepić wszystkie dzieci, szczepić nauczycieli, szczepić wszystkich powyżej 50. roku życia, żebyśmy byli bezpieczni.

    (Poseł Barbara Dziuk: Ale to jest dobrowolne.)

    Mieliśmy nadzieję, że jest Ministerstwo Zdrowia, że ktoś nad tym czuwa, ktoś wie, że będzie takie zapotrzebowanie. Porównywanie zapotrzebowania w tym roku do zapotrzebowania w zeszłym roku to jest jakieś nieporozumienie.

    Czy pan zauważył, że mamy epidemię koronawirusa, że ludzie chcą się szczepić? To był idealny moment, żeby nauczyć Polaków się szczepić, bo Polacy poczuli taką potrzebę. I coście zrobili? Nic nie zrobiliście.

    Pan mówi, że ministerstwo nie jest od tego. To od czego jest ministerstwo, jeśli nie od tego, żeby w nadzwyczajnej sytuacji zabezpieczyć Polakom szczepionki? W niczym pan nam nie pomógł. Zachowaliście się dokładnie tak samo jak na wiosnę.

    (Poseł Barbara Dziuk: Trochę szacunku.)

    Na wiosnę mówiliście, że maseczek nie trzeba nosić. Potem na gwałt kupowaliście byle co. (Dzwonek) Za chwilę opinia publiczna będzie oburzona i znowu będziecie kupować na świecie byle co, cokolwiek, co wam ktoś wciśnie, i znowu będą afery. Będziecie kupować od jakichś górali albo nie wiadomo od kogo.

    (Poseł Barbara Dziuk: Proszę nie kłamać.)

    W niczym nam nie pomogliście. Nie wzięliście pod uwagę faktu, że jest koronawirus, i przez całe wakacje nie zrobiliście nic, żeby kupić Polakom szczepionki.

    (Poseł Barbara Dziuk: Czas minął. Dyscyplina.)

    Kilkanaście milionów ludzi powinno się zaszczepić, a wy mówicie, że macie 1,8 mln szczepionek.

    (Poseł Barbara Dziuk: Panie marszałku...)

    Ludzie będą się o nie zabijać. Powiem wam tak: tak samo było z testami na koronawirusa.

    (Poseł Barbara Dziuk: To jest kultura posła.)

    Dla swoich, dla działaczy PiS-u, zabezpieczyliście testy. Każdy minister był badany po kilka razy. Ludzi macie po prostu w poważaniu.

17. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Maciej Miłkowski:

    Właściwie nie za bardzo mam na co odpowiadać.

    (Poseł Sławomir Nitras: To niech się pan zwolni.)

    Pan emocjonalnie, może zbyt emocjonalnie powiedział, że właściwie nic się nie dzieje, że rząd nic nie robi.

    (Poseł Sławomir Nitras: Pan to powiedział.)

    Proszę pana, chciałem powiedzieć... Wytłumaczyłem panu tylko, że pan się nie orientuje, jak działa rynek leków. Być może nie ma pan żadnych informacji ekonomicznych, jak działa rynek w ogóle.

    (Poseł Sławomir Nitras: Niech pan odpowie na pytanie. Ile pan kupił szczepionek?)

    Proszę pana, powiedziałem panu, że szczepionki normalnie są kupowane przez pacjentów. Minister zdrowia nie szczepi się i nie kupuje 1,8 mln szczepionek, żeby zaszczepić członków swojej...

    (Poseł Sławomir Nitras: A powinien kupować.)

    Takie jest pana zalecenie. Ja mówię, że nie ma i nie będzie obowiązku szczepienia, nie będzie kar za to, że obywatele polscy się nie szczepią.

    (Poseł Sławomir Nitras: Pan jest bezużyteczny.)

    Pan oczekuje, że Polska będzie kupowała co do zasady leki na stan i później odsprzedawała je obywatelom. Kupiliśmy 1,8 mln szczepionek. Nie wiem, czy pan się orientuje, ale proces produkcyjny również trwa i jest planowany z rocznym wyprzedzeniem. W ubiegłym roku nie było epidemii koronawirusa. Nie wiem, czy pan się orientuje, ale jej nie było. W związku z tym normalnie, w zaplanowanym trybie hurtownie i apteki zamawiają szczepionki. W październiku ub.r. nie było zapotrzebowania ani w hurtowniach, ani w aptekach na dodatkowe ilości szczepionek. W związku z tym powiedziałem, że Ministerstwo Zdrowia...

    Zawsze widzimy, że im więcej jest dostawców, tym łatwiej negocjować liczbę i cenę. W związku z tym do jednego producenta, sprzedawcy szczepionek dołączyliśmy dodatkowo dwie szczepionki od dwóch producentów. Mamy trzech dostawców i negocjacje są dużo łatwiejsze.

    Chciałem powiedzieć, że system szczepień jest do grudnia br. i szczepionki cały czas schodzą. 230 tys. szczepionek zastało podanych od 1 września. To jest bardzo dobry wynik. Kolejne dostawy są planowane. Z tych 1,8 mln na rynek przekazano dopiero 400 tys. Tak że kolejne dostawy są planowane. Będą głównie na przełomie września i października. Pozostałe dostawy będą do końca grudnia. Jak mówiłem wcześniej (Dzwonek), do grudnia będziemy mieli jeszcze dużo dostaw.

    (Poseł Sławomir Nitras: Jesteście bezużyteczni.)

    Chciałem powiedzieć oczywiście, że to samo pan mówi o sobie.

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.