Zgłoś uwagi

Poseł Janusz Korwin-Mikke - Wystąpienie z dnia 16 września 2020 roku.

Sprawozdanie Komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o transporcie kolejowym

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
48 wyświetleń
0

Stenogram

7. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o transporcie kolejowym (druki nr 562 i 591).

Poseł Janusz Korwin-Mikke:

    Dziękuję.

    Panie Marszałku! Wręczam drobne techniczne poprawki do technicznej ustawy. Z tej okazji mam też kilka uwag i pytanie, które chciałbym zadać, jeśli zmieszczę się w czasie na wypowiedź.

    Nigdzie lepiej niż na przykładzie transportu kolejowego nie widać tego, że Europa pod okupacją Unii Europejskiej staje się skansenem. W tej chwili w Chinach pociągi jeżdżą z prędkością 300 km/h między wszystkimi większymi miastami, za 2 lata będą jeździły z prędkością 500 km/h. Już w tej chwili pociąg z Szanghaju -mniej więcej tylko przez 40 km - jeździ z prędkością 500 km/h. Za 7 lat będą jeździły z prędkością 600 km/h. Jesteśmy po prostu skansenem. Europa pod okupacją Unii staje się zacofańcem. Nie ma żadnego postępu, wszystko jest planowane przez biurokratów, nic się nie rozwija. Tak że jest to bardzo, bardzo smutny objaw. Jak tak dalej pójdzie, niedługo przegonią nas nie tylko Chiny, lecz także i Nigeria.

    Proszę państwa, pociągi, które mają jakąś rację bytu... To jest wynalazek sprzed 300 lat. Pociągi, które mają rację bytu, to pociągi, które mogą jeździć z dużą prędkością między dużymi miastami. Zamiast tego my dotujemy kompletnie absurdalne przewozy między małymi mieścinami, gdzie potężne parowozy i równie ciężkie wagony wiozą po pięciu, siedmiu pasażerów. My do tego odpłacamy. Wbrew temu, co mówił kolega z Koalicji Obywatelskiej, należy to zrujnować, zlikwidować i wszystkie pieniądze przeznaczyć na budowę kolei szybkiego ruchu.

    Z tej okazji mam jeszcze jedno pytanie. Jeśli już o tym mówimy, bo ta infrastruktura jeszcze istnieje, te tory leżą, nie ma co ich od razu demontować... Słucham z przerażeniem, że rozwijają się prace nad tzw. samochodami autonomicznymi. Jest to kompletny absurd, jest to wyjątkowo niebezpieczne, bo całe bezpieczeństwo ruchu drogowego opiera się na tym, że ten kierowca vis-?-vis boi się umrzeć. Jeżeli vis-?-vis mnie nie będzie jechał człowiek, który boi się umrzeć, to ja będę bał się prowadzić samochód. Skąd mam wiedzieć, czy on nie idzie ze mną na czołówkę?

    Jeśli chodzi o autonomiczny samochód, moje przerażenie bierze się stąd, że rozmawiałem z bardzo wybitnym człowiekiem, senatorem, który powiedział mi, że to jest nonsens, ale to musi być zrobione, bo w to zaangażowano już bardzo dużo pieniędzy. Poczułem się tak, jakby ktoś powiedział, że już zaangażowano wiele pieniędzy w fabrykę cyklonu B i nie ma rady, trzeba ten Oświęcim wybudować. Otóż tego typu argumenty są przerażające. To świadczy o dyktacie sektora przemysłowego nad konsumentem, nad człowiekiem, dla którego to wszystko powinno się obracać. Koleje np. nie są po to, żeby dobrze się żyło kolejarzom, tylko po to, żeby dobrze się żyło pasażerom. Po to są koleje, wbrew temu, co myślą niektórzy.

    Teraz moje pytanie. Skoro już musimy robić, że tak powiem, samochody autonomiczne, dlaczego tego nie zrobić w kolei? Co jak co, ale o wiele prościej zrobić autonomiczny pociąg niż autonomiczny samochód.

    Pociąg nie może skręcić w lewo, w prawo, nie może się wywrócić, co prawda kolej... Rzeczywiście na przykład jak sobie patrzę na trasę, którą jeżdżę codzienne, Warszawa - Otwock, to mogłoby po niej kursować tysiąc malutkich autobusików szynowych bez konduktora, bez motorniczego, po prostu autonomicznie, po wydzielonym torowisku. To nie przedstawia żadnych trudności. Jeżeli może być autonomiczny samochód, dlaczego nie może być autonomiczny autobus szynowy albo autonomiczny nawet pociąg dalekobieżny. I tego nie jestem w stanie zrozumieć. Dlaczego taki absurdalny zupełnie pomysł, jakim jest autonomiczny samochód, jest poważnie rozważany, natomiast coś tak prostego, narzucającego się wręcz, jak autonomiczny pociąg rozważane nie jest. Tak z ciekawości chciałbym się dowiedzieć od przedstawicieli ministra transportu, dlaczego pieniądze nie idą na to, tylko na dopłaty do różnych lokalnych pociągów, które są nieopłacalne. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń posła
Ocena
4.5
Pozycja w rankingu:
27
Liczba głosów: 284
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.