Zgłoś uwagi

Senator Krzysztof Kwiatkowski - Wystąpienie z dnia 10 września 2020 roku.

Drugie czytanie projektu ustawy o związku metropolitalnym w województwie pomorskim

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
148 wyświetleń
0

Stenogram

Senator Krzysztof Kwiatkowski:

Panie Marszałku! Panie i Panowie Senatorowie! Szanowni Goście! I oczywiście Drodzy Przedstawiciele Rządu!

Pan minister przed chwilą mówił o kluczowych kwestiach w sensie decyzji, którą za chwilę przyjdzie nam podejmować. Ja świadomie w ogóle nie będę się odnosił do spraw granic jakiejkolwiek metropolii. O granicach metropolii decydują mieszkańcy, którzy są na danym terenie. Jest opisana procedura, są konsultacje społeczne, uchwały rad stosownych gmin. I to nie senator Świlski, Kwiatkowski czy Igrekowski, nawet nie minister X czy Y, tylko mieszkańcy decydują o tym, czy chcą współtworzyć daną metropolię, czy nie chcą jej współtworzyć.

Ale pan minister poruszył bardzo ważną rzecz, bo tak naprawdę między wierszami rząd mówi tak: dopiero analiza funkcjonowania pierwszej metropolii da nam odpowiedź na pytanie, czy metropolie w Polsce powinny się rozwijać. Dlaczego to takie ważne? Otóż ten dylemat rozstrzygnęli już eksperci. Wszyscy eksperci na świecie są zgodni co do tego, że w XXI w. najszybciej rozwijającymi się obszarami na całym świecie będą obszary metropolitalne. Wszystkie prognozy mówią: w roku 2050 ponad 66% ludności na świecie będzie mieszkać na obszarach miejskich, a w takich częściach świata jak Polska, w krajach europejskich ten współczynnik będzie znacząco wyższy. I moja wypowiedź absolutnie nie ma kontekstu politycznego, najlepszy rząd nie rozwiąże wszystkich problemów Polski lokalnej, za to każdy rząd ma obowiązek tworzyć takie narzędzia, żeby mieszkańcy i samorządowcy mogli rozwiązywać swoje problemy sami.

Pan minister mówi o potrzebie oceny funkcjonowania Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Szanowni Państwo, zgadzam się, taką ocenę trzeba przeprowadzić, żeby wiedzieć, czy praktyka działania jest taka, jakiej byśmy oczekiwali. Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia to ponad 40 miast i gmin, obszar ponad 2,5 tysiąca km2, ponad 2 miliony 300 tysięcy mieszkańców i ponad 240 tysięcy firm, które wytwarzają 8% polskiego PKB. Ale to jest coś bardziej istotnego. Mamy już za sobą 3 lata funkcjonowania tej metropolii. I jak sobie metropolia radzi? W tej dyskusji, którą przeprowadzaliśmy w Senacie, było takie podejrzenie, czy to nie jest tak, że metropolia radzi sobie tylko dlatego, że dostaje pieniądze z budżetu państwa. Spójrzmy na konkretne liczby. Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia: udział w PIT w 2017 r. – 7 milionów, w 2018 r., już zgodnie z ustawowymi zapisami, 348 milionów, ale później w zasadzie bez zmian, bo w roku 2019 –375 milionów, a w roku 2020 spadek do 374 milionów. Ale gminy, miasta na Śląsku same odpowiadają za to, czy metropolia dobrze działa, bo podejmują dobrowolne decyzje o składkach, które wpłacają do metropolii. Jak to wygląda? Składki gmin tworzących Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię: w roku 2017 – 6 milionów, w 2018 r. – 32 miliony 700 tysięcy, w 2019 r. – 496 milionów, a w 2020 r. – 561 milionów. Dotacje do transportów. Wpływy z biletów startują w latach 2017–2018 od zera. W roku 2019 jest 220 milionów wpływów ze sprzedanych biletów, w tym roku, to jest plan, 237 milionów. Co to oznacza? Że metropolia, która startowała z budżetem w wysokości niecałych 400 milionów, obecnie ma budżet w kwocie 1 miliarda 249 milionów. I nie dlatego, że rząd dał, tylko dlatego, że samorządowcy tworzący tę metropolię zobaczyli jej potencjał, to, że sama skutecznie rozwiązuje problemy, które są tam na dole, na miejscu. Mówię o tym przykładzie, bo to nie jest tak, że samorządowcy wyciągają rękę i mówią: rządzie, daj. Oczywiście, że mają zwiększone wpływy z PIT-ów, ale z PIT-ów, które są zbierane od ich mieszkańców. Nikt nie oczekuje żadnej darowizny. To są pieniądze ich mieszkańców, tych, których problemy się tam na miejscu konkretnie rozwiązuje. I teraz tak. Czy mamy alternatywę? Czy my mamy alternatywę? Patrzymy np. na kwestię Śląska, którą za chwilę państwo będziecie oceniać. W ostatnich 2 tygodniach byłem na forum w Katowicach, na forum w Karpaczu, rozmawiałem z samorządcami. Oni widzą, że taka sytuacja jak pandemia pokazuje, iż są sytuacje, kiedy rząd nie pomoże, wręcz przeciwnie, rząd będzie dawał mniej niż wcześniej, i oni muszą nauczyć się sami budować takie mechanizmy, żeby, kiedy przychodzi czas próby, zdali egzamin. Ja nie zakładam złej woli samorządu, ale… Jak będziecie mieli problemy z płynnością, np. teraz, po pandemii koronawirusa, to oszczędności będziecie szukać wpierw w zmniejszaniu środków przekazywanych do samorządów. Stwórzmy mechanizmy, w ramach których oni nie będą zależni od rządu i będą mogli sami rozwiązywać swoje problemy. Na Śląsku macie ogromny problem, my mamy, wszyscy, jako Polacy. Co robić, żeby tworzyć amortyzatory społeczne dla zmian w górnictwie? Nie zaplanuje ich dobrze rząd, lepiej zaplanują je prezydenci Świętochłowic, Rybnika, Katowic, Bytomia, Sosnowca, bo oni lepiej znają te problemy. Rząd może wprowadzić instrumenty i podejmować decyzje: zamykamy tę kopalnię lub nie, przekazujemy więcej pieniędzy na inwestycje w szyby lub nie. Ale ci samorządowcy będą tworzyć programy społeczne dotyczące tego, jak zagospodarowywać tych ludzi, którzy będą tracić pracę w górnictwie, a w przypadku górnictwa chodzi także o ich rodziny.

Łódź, miasto, które reprezentuję, czeka na ustawę od kilku miesięcy, czeka już z naprawdę dużym niepokojem. Dlaczego nie rozpoczęto prac nad projektem, który w lutym opuścił Senat i czeka w Sejmie? Łódź jest miastem, które bardzo dużo straciło na przekształceniach po roku 1989. Jest np. kwestia upadku przemysłu lekkiego, który do tej pory się nie podniósł. Łódź jest miastem z najbardziej zdeprecjonowaną tkanką miejską w sensie zasobów komunalnych, Łódź jest najszybciej starzejącym się miastem w Polsce. Już za 2 lata ludzie powyżej sześćdziesiątego piątego roku życia będą stanowić w Łodzi 1/4 mieszkańców, a w roku 2050 – prawie 40%. To będzie się przekładać na liczbę mieszkańców. Łódź jest najszybciej wyludniającym się miastem w Polsce – może w nim być poniżej 0,5 miliona ludności już w roku 2050. Niestety jest także, tak jak powiedziałem, miastem najstarszym, miastem, które z uwagi na charakter zabudowy ma ogromny problem z transportem, z komunikacją, z korkami, z gospodarką komunalną. Łódź jest jednym z największych kamieniczników w Polsce, ma w swoim zarządzie prawie 40 tysięcy mieszkań komunalnych. Kilka tysięcy lokali jest niezamieszkanych, bo nie są remontowane w ramach rewitalizacji obszarowej. Czy rząd te problemy rozwiąże? Tylko w ten sposób, że poprzez łódzką metropolię da narzędzia, żeby Łódź sama sobie poradziła z tymi problemami.

Zresztą nie tylko Łódź ma taki problem. W Łodzi i pod Łodzią są najdłuższe linie tramwajowe w Europie. Linia do Ozorkowa ma kilkadziesiąt kilometrów, linia do Pabianic… Linia do Ozorkowa się nie odrodzi, jeżeli nie będzie metropolii. Dlaczego? Z bardzo prostego względu. Po trasie tej linii do miasta Ozorkowa są gminy wiejskie, takie jak gmina Zgierz czy gmina Ozorków, a one nie mają pieniędzy na tak drogą infrastrukturę jak infrastruktura w tabor szynowy. I tylko pieniądze z metropolii mogą ten problem rozwiązać.

Dlatego z takim niepokojem czekamy na szybkie procedowanie projektu ustawy o łódzkiej metropolii. Patrzymy na samorządowców z Pomorza… Oni mają srebra rodowe całej Polski w postaci portów, ale tak naprawdę nam wszystkim powinno być wstyd – nie kieruję tych słów do jednego rządu – za to, jak przez wiele lat z trudem rozwiązywano problemy np. dobrego skomunikowania portu w Gdyni. Oni wcale nie musieli czekać na decyzje rządowe – te decyzje mogły być podejmowane w ramach obszaru metropolitalnego już dużo, dużo wcześniej, bez konieczności czekania na to, co spłynie z Warszawy.

Chciałbym dzisiaj bardzo mocno powiedzieć… Najgorsza rzecz, jaka mogłaby się stać, to gdyby rząd w ramach walczenia z samorządem za chwilę powiedział: Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia nie zdała egzaminu. Mówiłem już o liczbach, o parametrach budżetowych. To jeszcze tylko 2 krótkie fakty w tym miejscu przywołam. Metropolia, która funkcjonuje, tak jak powiedziałem, bardzo krótko, bo raptem kilka lat, obecnie współuczestniczy w kilkudziesięciu projektach i inwestuje w transport szynowy, tramwajowy. Bo ten sam problem, jaki jest w Łodzi, jest też na Śląsku. Więcej, Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia przygotowuje, wspólnie z samorządowcami, prezydentami miast, bo formalnie sama nie może składać wniosków, kilkadziesiąt wniosków o dofinansowanie w ramach programu „Kolej +”. W trakcie realizacji lub w planach jest budowa lub modernizacja 240 km linii kolejowych na Śląsku. Zwróćcie uwagę, że samorządowcy, mieszkańcy chcą zdejmować z barków rządu określone problemy. Nie rozwiążecie ich wszystkich sami, miejcie zaufanie, bo w małych lokalnych ojczyznach są ludzie, którzy znają problemy tych terenów i wiedzą, jak je rozwiązywać. Ja jestem głęboko przekonany, że państwo w rządzie o tym wiecie i że zapadnie decyzja polityczna o tym, żeby przy tych dużych wyzwaniach, jak walka z następstwami ekonomicznymi pandemii koronawirusa, korzystać z najskuteczniejszych narzędzi. Senat wyciąga pomocną rękę do rządu. Przyjmijmy jak najszybciej ustawę o pomorskiej metropolii, przyjmijmy jak najszybciej ustawę o łódzkiej metropolii, która od kilku miesięcy nie wiadomo na co czeka w Sejmie. Dziękuję bardzo.

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń senatora
Ocena
5
Pozycja w rankingu:
11
Liczba głosów: 9
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.