Zgłoś uwagi

Adam Bodnar - Wystąpienie z dnia 14 sierpnia 2020 roku.

Informacja o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela w roku 2019 wraz ze stanowiskiem Komisji

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
18 wyświetleń
0

Stenogram

20. punkt porządku dziennego:

Informacja o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela w roku 2019 wraz ze stanowiskiem Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka (druki nr 389 i 529).

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

    Szanowna Pani Marszałek! Szanowne Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Mam zaszczyt przedstawić sprawozdanie roczne z działalności rzecznika za okres 2019 r. oraz informację o stanie przestrzegania praw człowieka, tym samym wykonuję obowiązek na podstawie art. 212 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Cieszę się, że mogę przedstawić informację roczną w dniu szczególnym, kiedy nastąpiło jednoznaczne poparcie dla działań wolnościowych Białorusi ze strony polskiego parlamentu, a także kiedy podjęta została decyzja o stworzeniu Funduszu Solidarnościowego dla osób poszkodowanych przez reżim.

    Chciałbym wskazać, że okres, rok 2019 był niezwykle intensywny, jeśli chodzi o pracę biura rzecznika. Do biura wpłynęło ponad 59 tys. spraw, w tym 27 tys. spraw nowych. W tym czasie skierowaliśmy 184 wystąpienia generalne. Rzecznik stał się stroną ponad 200 różnych postępowań sądowych przed Trybunałem Konstytucyjnym, Sądem Najwyższym, sądami powszechnymi, sądami administracyjnymi, Naczelnym Sądem Administracyjnym. Rzecznik kontynuował także postępowania w sprawach wcześniej rozpoczętych. Działalność koncentrowała się w biurze w Warszawie, ale także w trzech biurach terenowych: w Gdańsku, Katowicach oraz we Wrocławiu.

    Rzecznik Praw Obywatelskich wykonywał zadania wynikające nie tylko z konstytucji, ale także z dyrektyw antydyskryminacyjnych, jako tzw. organ do spraw równości na podstawie konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami oraz jako organ realizujący zadania w ramach krajowego mechanizmu prewencji tortur, nieludzkiego i poniżającego traktowania oraz karania. Chciałbym podkreślić, że w zasadzie przez całą pięcioletnią kadencję zakres działań rzecznika się nie zmienił. Jedyne, co można było zauważyć, to pewne ograniczenia budżetowe, a także przyznanie rzecznikowi kompetencji do składania skarg nadzwyczajnych.

    Ponieważ jest to moje ostatnie sprawozdanie roczne ze względu na kończącą się kadencję, chciałbym podsumować nie tylko wydarzenia dotyczące ostatniego roku, ale w ogóle wydarzenia ostatnich 5 lat. Kadencja rzecznika VII kadencji przypadła na okres szczególny, jeśli chodzi o prawa człowieka oraz kształtowanie współczesnego obrazu Polski, ponieważ ostatnie 5 lat cechowały intensywne zmiany dotyczące ustroju Rzeczypospolitej, rozumienia praw człowieka, ale także warunków i komfortu życia obywateli Rzeczypospolitej. Te zmiany społeczne wpływały zarówno na realizację zadań rzecznika, jak również na sposób wykonywania tej funkcji. Oczywiście w ciągu tych ostatnich 5 lat najważniejszymi wydarzeniami politycznymi były wybory prezydenckie w maju 2015 r., a następnie parlamentarne, które odbyły się 25 października 2015 r., ponieważ od tego czasu Prawo i Sprawiedliwość uzyskało możliwość samodzielnych rządów, a tym samym realizacji głównych punktów programu wyborczego. Chciałbym wskazać, że moim zdaniem można wyróżnić trzy zasadnicze nurty zmian, które wpływają na poziom przestrzegania praw jednostki, także na poziom bezpieczeństwa prawnego obywateli.

    Pierwszy nurt nazwałbym nurtem antyustrojowym, ponieważ począwszy w zasadzie od październikowych wyborów 2015 r. zmiany, które były przeprowadzone w Polsce, służyły stopniowemu podporządkowywaniu niezależnych instytucji, ograniczaniu ich kompetencji, obniżaniu poziomu legitymizacji działań celem jednoczesnego wzmocnienia centralnego ośrodka politycznego władzy. Zmiany te dotyczyły podporządkowania Trybunału Konstytucyjnego władzy politycznej, ustanowienia Rady Mediów Narodowych oraz wprowadzenia politycznej obsady mediów publicznych, co miało wpływ na sposób wykonywania misji publicznej przez Telewizję Polską oraz inne media publiczne. Wśród tych zmian są także zwiększanie uprawnień służb specjalnych oraz utrzymywanie stanu braku rzeczywistej sądowej i demokratycznej kontroli nad służbami specjalnymi. To jest również połączenie urzędu prokuratora generalnego oraz ministra sprawiedliwości i stworzenie bardzo skutecznych mechanizmów hierarchicznego podporządkowania i egzekucji zadań przez prokuratorów. Były także zmiany dotyczące obsadzania stanowisk funkcyjnych w sądach powszechnych poprzez rozszerzenie uprawnień ministra sprawiedliwości kosztem uprawnień samorządu sędziowskiego. Chodzi o nowe regulacje dotyczące mechanizmu obsady Krajowej Rady Sądownictwa czy zmiany dotyczące Sądu Najwyższego. To jest także regularne stosowanie postępowań dyscyplinarnych w stosunku do sędziów w celu ograniczenia ich zaangażowania w sprawy dotyczące niezależności sądownictwa, ale także w związku z wydawanymi orzeczeniami. To jest również... (Dzwonek)

    Właśnie, pani marszałek...

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Proszę, proszę bardzo.

    Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

    Mogę swobodnie, tak?

    To jest także ograniczenie roli parlamentu oraz nierespektowanie zasad stanowienia prawa, w tym w szczególności reguł procesu legislacyjnego. Chodzi o przedstawianie projektów poselskich - częsta praktyka - w miejsce rządowych, a tym samym ograniczanie konsultacji społecznych, ograniczanie dyskusji na forum komisji sejmowych czy bardzo szybkie procedowanie projektów aktów prawnych. Były także zmiany dotyczące systemu wyborczego, w tym statusu i składu Państwowej Komisji Wyborczej. Czy wreszcie nastąpiło ograniczenie niezależności służby cywilnej, jak również wykorzystywanie środków publicznych do finansowania działalności podmiotów prywatnych sprzyjających i działających na rzecz władzy politycznej, np. mediów czy organizacji pozarządowych powiązanych z władzą.

    Moim zdaniem te zmiany doprowadziły do podważenia zasady trójpodziału władzy i spowodowały, że ustrój Polski nie może być już definiowany jako prawdziwa demokracja konstytucyjna, lecz raczej jako demokracja nieskonsolidowana czy demokracja hybrydowa. To jest system, w którym wprawdzie zachowane są formalne mechanizmy i instytucje demokratyczne, jednak wydrążona została istota funkcji tych organów, a ich funkcjonowanie jest determinowane przez dominujący wpływ centralnego ośrodka politycznego. Wprawdzie istnieje konkurencyjność na arenie politycznej, jednak przejęcie władzy przez jakąkolwiek partię opozycyjną jest utrudnione ze względu na kontrolę nad instytucjami, które w systemie demokratycznym powinny być niezależne.

    Oczywiście to stopniowe dążenie do tworzenia nowego, nieznanego konstytucji ustroju miało wpływ na przestrzeganie praw obywatelskich. Ofiarami naruszeń praw człowieka stały się osoby broniące dotychczasowych, konstytucyjnych reguł lub związane z niezależnymi instytucjami państwowymi, takie jak sędziowie, prokuratorzy, urzędnicy państwowi, dyplomaci, dziennikarze mediów publicznych. Wprowadzanie zmian odbywało się równolegle poprzez zmiany prawne oraz często kampanie nienawiści w stosunku do konkretnych osób, liderów protestów bądź osób opiniotwórczych czy nawet określonych grup zawodowych: sędziów, lekarzy rezydentów, nauczycieli, działaczy organizacji pozarządowych. Liczne naruszenia praw człowieka i skargi, które trafiały do biura rzecznika, dotyczyły osób, które w ramach obywatelskiej odpowiedzialności reagowały na zmiany, organizowały protesty, demonstracje, akty obywatelskiego nieposłuszeństwa. Nie zgadzały się także na nowe reguły ograniczające wolność zgromadzeń, takich jak zgromadzenia cykliczne, czy też wyłączające całkowicie wolność zgromadzeń w czasie epidemii, takich jak niedawny strajk przedsiębiorców. Władze nie reagowały także na akty nienawiści pojawiające się w stosunku do osób pełniących funkcje publiczne.

    Ten nurt wpłynął również na pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Nigdy w dotychczasowej historii od 1989 r. Polska nie była przedmiotem tak intensywnego zainteresowania ze strony w zasadzie wszystkich organizacji międzynarodowych zajmujących się demokracją i prawami człowieka oraz praworządnością. W stosunku do Polski zostały wszczęte liczne postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które już teraz wpływają na relacje prawne z sądami innych państw członkowskich.

    Polska w 2020 r. pod względem ustrojowym jest zupełnie innym państwem, niż była w 2015 r., kiedy zaczynałem kadencję. Wprawdzie nie zmieniła się konstytucja, jednak ze względu na wspomniane przemiany jest to inny ustrój niż wtedy. To ustrój, w którym znacznie łatwiej następują manipulacje wyborcze, wyłączane są gwarancje prawa do niezależnego sądu, ma miejsce przemoc ze strony państwa będąca efektem skoordynowanych akcji policji, prokuratury, służb specjalnych czy mediów publicznych. Jest to ustrój, w którym coraz skuteczniej realizowany jest tzw. ciąg technologiczny - od spektakularnego zatrzymania przez areszt tymczasowy do postawienia przed sądem. Co więcej, przez kilka lat pomimo licznych apeli nie wprowadzono najbardziej podstawowych standardów gwarancji praw osób zatrzymanych przez policję, takich jak np. automatyczny dostęp do adwokata, co ujawniły chociażby wydarzenia z zeszłego tygodnia, kiedy to osoby zatrzymane musiały wiele, wiele godzin oczekiwać na możliwość normalnego, zwyczajnego kontaktu z adwokatem, pomimo że ten adwokat był dostępny.

    Chciałbym wskazać, że jedynie odważna postawa sędziów sądów powszechnych stanowi ostatnią barierę przed zupełną dowolnością i arbitralnością władzy. Ale powstaje pytanie, jak długo w takich warunkach swoistej przemocy symbolicznej niezawisłość sędziowska będzie postrzegana przez społeczeństwo jako element składowy prawa do sądu. Spójrzmy choćby na statystyki dotyczące stosowania tymczasowego aresztowania. W 2015 r. zastosowano tymczasowe aresztowanie w stosunku do 4162 osób, w 2019 r. - w stosunku do 8520 osób, a jednocześnie nastąpił spadek przestępczości. Powstaje pytanie, dlaczego tak się dzieje. Czy czasami nie jest to wynik presji na sędziów ze strony prokuratury? Przypadek sędzi Aliny Czubieniak, która miała postępowanie dyscyplinarne za uchylenie aresztu tymczasowego w stosunku do osoby z niepełnosprawnością, która była pozbawiona obrony, jest być może przykładem określonego trendu.

    Druga kwestia, druga bariera przed arbitralnością władzy to rola niezależnych mediów, bo w wielu przypadkach to właśnie dzięki odważnej postawie mediów, zaangażowaniu dziennikarzy śledczych władza nie może sobie na wszystko pozwolić. Jednakże presja na media nie ustępuje, czego świadectwem jest spadek w ciągu ostatnich 5 lat z 19. miejsca na 62. miejsce w rankingu wolności mediów Reporterów bez Granic. Nie zmieniły się przepisy dotyczące chociażby odpowiedzialności za słowo, takie jak słynny art. 212 Kodeksu karnego, a niezależni dziennikarze, ale także osoby opiniotwórcze, są regularnie stronami postępowań z powództw lub prywatnych aktów oskarżenia podmiotów związanych z władzą.

    Drugi nurt, który - uważam - miał wpływ na podejście do praw człowieka, to nurt, który badacze określiliby jako nurt narodowego populizmu. Jest to polityka partii, które w swojej retoryce odwołują się nieustannie do woli większości, suwerena, kwestionują znaczenie i głos środowisk opiniotwórczych, akcentują wartości związane z tradycją, narodem, wartościami chrześcijańskimi. Jednocześnie jest to podejście, które zakłada swoistą wyłączność na definiowanie i określanie tego, co jest dobre dla narodu. W ten sposób w zależności od potrzeby politycznej podważana może być ochrona praw mniejszości, a osoby reprezentujące odmienny punkt widzenia są spychane na marginesy debaty publicznej.

    Punktem wyjścia do działań stają się zatem nie wartości odzwierciedlone w konstytucji, ale wola narodu, suwerena, która jest definiowana przez tych, którzy aktualnie dostali mandat do rządzenia. W efekcie wartości konstytucyjne są redefiniowane i podważane, a sama konstytucja nie staje się drogowskazem rządzenia, lecz wręcz przeszkodą w urzeczywistnieniu woli dominującej większości. Tymczasem konstytucja jest właśnie po to, aby każdy, niezależnie od przekonań, wiary, światopoglądu, narodowości, przynależności do takiej czy innej mniejszości, mógł się czuć w pełni członkiem wspólnoty politycznej. Aktualnie rządząca większość powinna to szanować.

    Ten nurt oznacza również podważanie wartości wynikających ze współpracy międzynarodowej. Krytyka ze strony organizacji międzynarodowych oraz ich przedstawicieli jest traktowana nie jak chęć życzliwego dialogu, ale atak na nasze wartości. Okazuje się, że wartości europejskie nie są naszymi wartościami, choć w istocie są one zbieżne z tymi, które są wyrażone w konstytucji z 1997 r. Okazuje się także, że nawet praworządność, tak gruntownie określona w art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, może być uznawana za wartość obcą dla polskich władz, o czym świadczy używanie określenia ˝tzw. praworządność˝.

    W latach 2015-2020 można było zaobserwować liczne przejawy tego typu polityki, choć jeżeli sięgniemy pamięcią do 2015 r., to przypomnimy sobie, że wybory parlamentarne zbiegły się z kryzysem migracyjnym w Europie. W zasadzie pewne ostrożne, mówiąc eufemistycznie, podejście do uchodźców towarzyszy nam przez ostatnie 5 lat. W wielu przypadkach ochrona praw uchodźców w Polsce nie była realizowana. Wydaje mi się, że takim najbardziej dramatycznym tego przejawem była praktyka nieprzyjmowania wniosków o status uchodźcy na przejściu granicznym Brześć - Terespol, co zostało w czerwcu 2020 r. negatywnie ocenione przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie M.K. i inni przeciwko Polsce.

    Ten kurs przejawia się także w podejściu do praw kobiet czy w stosunku do praw osób homoseksualnych, biseksualnych oraz transpłciowych. W zakresie praw kobiet należy odnotować zwłaszcza nieustanne podważanie znaczenia konwencji stambulskiej, nierespektowanie reguł dotyczących dostępności legalnej aborcji, ograniczenie dostępu do środków antykoncepcyjnych czy wyłączenie publicznego finansowania terapii in vitro.

    Przejawem zmian były także kontrole przeprowadzone w siedzibach organizacji zajmujących się prawami kobiet, co nastąpiło dzień po czarnym proteście, czy pozbawienie możliwości finansowania tych organizacji ze środków publicznych.

    Ofiarami powyższych działań stały się również osoby homoseksualne, biseksualne i transpłciowe. Rządząca władza polityczna przeciwstawia prawa osób LGBT tradycji i wartościom chrześcijańskim czy wręcz wartościom narodowym, w konsekwencji osoby LBGT pomimo obowiązujących i wynikających zarówno z konstytucji, jak i z umów międzynarodowych standardów praw człowieka nie tylko nie mogą liczyć na ochronę, ale wręcz są narażone na przemoc. Prawa osób LGBT są używane jako narzędzie walki politycznej, a tym samym trudno było liczyć na uchwalenie zarówno najbardziej podstawowych aktów prawnych, które chroniłyby ich prawa, jak i na powstrzymanie się od różnych działań, które mogliśmy zaobserwować w ciągu ostatnich miesięcy, ostatnich lat, czego chyba najtrudniejszym, moim zdaniem, do zrozumienia przejawem było przyjmowanie na szczeblu samorządowym uchwał o zakazie promowania ideologii LGBT, co nigdy nie zostało zakwestionowane przez przedstawicieli rządu w terenie, czyli przez wojewodów.

    Wydarzenia z ostatniego tygodnia, czyli z 7 i 8 sierpnia, są moim zdaniem dramatycznym efektem dotychczasowej polityki władz polskich w stosunku do osób LGBT. W istocie te wszystkie działania i zaniechania powodują, że jako rzecznik praw obywatelskich mam wrażenie, że kilka procent Polaków jest wręcz wykluczanych z miana pełnoprawnych obywateli Rzeczypospolitej.

    Chciałbym także wskazać, że zmiany, które następowały w ostatnich latach, wpływały na relacje z organizacjami pozarządowymi. Te, które podejmowały działania w imię wspólnego dobra, ale postrzegane jako sprzeczne z interesem partyjnym, stawały się przedmiotem szykan i ataków. Dotyczyło to niektórych organizacji charytatywnych, organizacji walczących o standardy demokratyczne, organizacji mniejszości narodowych i etnicznych, ale także organizacji zajmujących się ochroną środowiska. Co więcej, w niektórych obszarach stosowana była zasada: dziel i rządź, co szczególnie uwidocznił protest opiekunów osób z niepełnosprawnościami w Sejmie.

    W ciągu ostatnich 5 lat umocnił się również sojusz tronu z ołtarzem. Kościół katolicki wspierał niektóre zmiany prawne, ale przede wszystkim nie oponował, kiedy atakowani byli słabsi. Jednocześnie rząd wykazywał się dużą tolerancją wobec różnych nadużyć w łonie samego Kościoła.

    Te dwa nurty miały bardzo istotne konsekwencje dla wykonywania mandatu rzecznika praw obywatelskich. Natomiast chciałbym podkreślić, że tym, co mi zawsze przyświecało, jest ochrona wartości, które są wyrażone w konstytucji oraz w ratyfikowanych umowach międzynarodowych.

    Trzeci nurt, o którym chciałbym powiedzieć, dotyczył ochrony praw socjalnych. Była to prowadzona w ciągu ostatnich lat polityka, która odwoływała się do konieczności uznania potrzeb materialnych społeczeństwa oraz konieczności budowania społeczeństwa bardziej egalitarnego, które powinno także skorzystać z przemian gospodarczych oraz trwającego konsekwentnie od wielu lat wzrostu gospodarczego. Najważniejszym tego przejawem stał się program 500+, czyli program zakładający wsparcie dla rodzin wychowujących dzieci. Ponadto rząd podejmował aktywne działania związane z ochroną praw pracowniczych. Bez wątpienia na sukces rządu w tym zakresie złożyła się również koniunktura gospodarcza. W ciągu ostatnich 5 lat znacząco zmniejszył się poziom ubóstwa oraz bezrobocia. Ten nurt socjalny przyczynił się do głębokich zmian społecznych. Masowa skala programów społecznych - takich jak 500+, wsparcie dla dzieci uczących się, przywrócenie niższego wieku emerytalnego - wpłynęła pozytywnie na ogólny poziom życia i jego komfort, zwłaszcza w uboższych rodzinach, gdzie jest mniejsza szansa na dobrze płatną pracę.

    Natomiast tym, co było przedmiotem mojego zainteresowania jako rzecznika, było oczywiście nie tyle tylko i wyłącznie docenianie efektu polityki rządu na rzecz większego egalitaryzmu społecznego, co dostrzeżenie tych elementów, w których nie były wystarczająco realizowane prawa człowieka w zakresie ochrony zdrowia, ochrony zdrowia psychicznego, prawa do edukacji, dostępu do niektórych świadczeń socjalnych, praw osób z niepełnosprawnościami, praw osób starszych czy wreszcie praw osób pozbawionych wolności. Mógłbym oczywiście długo o tym mówić, natomiast wskazałbym na to, że fakt, iż doświadczamy kryzysu praworządności, ma też bezpośrednie znaczenie dla poszanowania praw obywatelskich w sferze socjalnej.

    Nie sposób w czasie tak krótkiego wystąpienia i podsumowania 5 lat wskazać wszystkich czy nawet najważniejszych działań rzecznika praw obywatelskich, natomiast chciałbym pokreślić - i na tym będę już kończył - że ostatnie 5 lat było bardzo poważne z punktu widzenia wartości i zasad konstytucyjnych dotyczących kwestii ustrojowych Polski. To są zmiany, które stawiają pod znakiem zapytania naszą przyszłość w Unii Europejskiej, stawiają pod znakiem zapytania także nasze bezpieczeństwo. Natomiast chciałbym także zauważyć, że Polska w 2020 r. jest inna niż 5 lat temu ze względu na to, że obywatele w znacznie większym stopniu zaczęli korzystać bezpośrednio z konstytucji, z wolności słowa, z wolności zrzeszania się, organizowania pokojowych zgromadzeń czy mechanizmów kontroli władzy. Pokazali, na czym może polegać innowacyjność i kreatywność w rozwiązywaniu określonych problemów społecznych, ale także w kontrolowaniu rządzących.

    Niezwykłe zaangażowanie towarzyszyło pracy adwokatów i radców prawnych. Myślę, że także sędziowie w znacznie większym stopniu zrozumieli, na czym polega ich rola w państwie, w którym powinni kontrolować rządzących oraz stać na straży praw obywatelskich. I to wszystko, moim zdaniem, daje nadzieję na to, że pewnego dnia Polska powróci do rodziny państw w pełni demokratycznych i stanie się na nowo lojalnym państwem członkowskim Unii Europejskiej oraz aktywnym członkiem społeczności międzynarodowej dbającym o najwyższe standardy praw człowieka.

    Jeśli Polska będzie takim państwem, to będzie miała większą wiarygodność i skuteczność upominania się o standardy demokratyczne w innych państwach. Dziękuję.

    (Część posłów wstaje, oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.