Zgłoś uwagi

Senator Stanisław Gawłowski - Wystąpienie z dnia 13 sierpnia 2020 roku.

Ustawa o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
209 wyświetleń
0

Stenogram

Senator Stanisław Gawłowski:

Dziękuję bardzo.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo!

Ponieważ znacząco, a właściwie w całości zgadzam się z wypowiedzią pana senatora Komornickiego, to dzięki temu moja wypowiedź będzie znacząco krótsza. Ale do jednak wielu kwestii chciałbym się odnieść, do niektórych dość szczegółowo.

Skoro rozmawiamy o sytuacji na rynku drzewnym w Polsce, to proszę pamiętać o tym, że Lasy Państwowe są monopolistą na rynku tego surowca. To Lasy Państwowe w ponad 80% dostarczają surowiec dla przemysłu drzewnego i to one poprzez własną politykę kształtują rynek cen. To, że w tej chwili, tak jak powiedziała pani minister, 2 miliony m3 leżą i tak naprawdę zmieniono kwalifikację z drewna, które w całości nadawało się do przetwórstwa, również tartacznego, i dzisiaj Lasy Państwowe mają z tym kłopot, to to jest typowy przykład złego zarządzania w Lasach Państwowych, o którym mówiłem w pierwszej części, uzasadniając wniosek o odrzucenie tej ustawy w całości. Złe zarządzanie, niepotrzebna wycinka przynoszą tego typu szkody.

Dziecko, nawet dziecko to wie, że drzewo rośnie dłużej niż 10 lat. W zależności od gatunku to jest 50 lat, 60 lat, czasami jeszcze dłużej. Tak więc uzasadnianie, że plany urządzania lasu robi się raz na 10 lat i wtedy będziemy wycinać albo nie, tak naprawdę nie ma żadnego sensu. Tzn. to świadczy o tym, że… To jest tylko i wyłącznie próba manipulowania Wysoką Izbą, bo może ktoś się nie zorientuje. Przypominam, dziecko to wie, że drzewo rośnie dłużej. A każdy z nas widział drzewo 10-letnie i wie o tym, że ono nie nadaje się do wycinki i do żadnego przetwórstwa.

Pani minister mówiła, że 2 miliony m3 wjechało do Polski z zagranicy i że przemysł drzewny dokonuje tam zakupów. Jeżeli tam dokonuje zakupów, a tutaj działa rynek, to znaczy, że tam jest taniej. Zwłaszcza że trzeba ten surowiec jeszcze przewieźć. Koszt transportu jest istotnym czynnikiem cenotwórczym w części dotyczącej przetwórstwa drzewnego. I gdyby przemysł drzewny mógł kupić u nas surowiec taniej, kupowałby ten surowiec w Polsce, a nie importował z zagranicy. To, że Lasy mają wysokie koszty własne… Powiedziałem już: ponad tysiąc osób, przerost zatrudnienia, a właściwie wzrost zatrudnienia. I to, że teraz zmuszacie zatrudnionych w Lasach Państwowych ludzi, którzy uzyskali prawa emerytalne, do odejścia na emeryturę, to o niczym dobrym nie świadczy, bo odsyłacie świetnych menedżerów, ludzi, którzy znają się na swojej pracy, są wykwalifikowani, a zastępujecie ich pisiewiczami, którzy zielonego pojęcia o sprawach nie mają. Mówię „pisiewiczami” i mógłbym tutaj wymieniać bardzo długą listę osób zatrudnionych w ostatnim czasie w Lasach Państwowych, ale wymienię tylko 3 bardzo charakterystyczne przykłady osób, które zostały albo zatrudnione, albo otrzymały awanse. I zacznę od czołowego polskiego hejtera, radnego w Szczecinie, przez długi czas asystenta Zbigniewa Ziobry, który zasłynął m.in. z takich oto wpisów w internecie – pozwolę sobie… Mógłbym tysiące takich wpisów cytować, bo on jest płodny, ale tylko 2 zacytuję: „Donald Tusk powinien trafić przed Trybunał Stanu, sąd wojskowy i pod ścianę!”. Pewnie jest pan dumny, Panie Dyrektorze Generalny, z zatrudnienia tego pracownika, co? Świetnie. Jeszcze jeden cytat z niego: „Ks. Międlar to wzór dla dzisiejszej młodzieży! Oby więcej takich księży!”. Nawet Kościół katolicki pozbył się tego księdza. I ten człowiek, który to napisał, dzisiaj piastuje wysoko płatną funkcję w Lasach Państwowych. Dlaczego? Bo jest człowiekiem Ziobry.

Inny przykład to ośrodek rozwojowy w Bedoniu. Tam znalazł zatrudnienie szef struktur regionalnych Solidarnej Polski w Łódzkiem. Kilkadziesiąt tysięcy złotych pensji. Czym się zajmuje? Nikt tak naprawdę do końca nie wie, bo on żadnych kwalifikacji do pełnienia tej funkcji nie ma.

Świetny przykład to człowiek, który zasłynął tym, jak podejmował interwencję jako strażnik leśny w Puszczy Białowieskiej. Ten człowiek, używając siły w stosunku do przyrodników, którzy chronili puszczę przed zbędną, niepotrzebną wycinką, został awansowany, pracuje teraz jako dyrektor regionalny Lasów Państwowych w Szczecinku. Też go zacytuję, bo tak oto pisał na swoim Twitterze, Facebooku, w mediach społecznościowych do protestujących ekologów: „Mam już nawet ścianę specjalną do wywieszenia z wielkim nagłówkiem: kozak w necie… – przepraszam, nie zacytuję tego w całości – …piii… w świecie. Spotkam go, oj spotkam”.

To są kadry dzisiaj zatrudniane w Lasach Państwowych. Naprawdę powód do dumy. Leśnicy przez dziesiątki lat dbający o polską przyrodę, leśnicy z krwi i kości, a nie pisiewicze, którzy są tam teraz zatrudniani, wstydzą się tych wszystkich osób zatrudnianych dzisiaj w Lasach Państwowych.

Wyniki finansowe świadczą o tym, że Lasy Państwowe po raz pierwszy na przestrzeni swojej 30-letniej historii, po raz pierwszy od okresu przełomu, gdy sporządzona została ustawa o Lasach Państwowych, mogą uzyskać wynik finansowy ujemny. Czy to jest powód do dumy? Nie, to jest powód do tego, żeby powiedzieć: nie umiecie zarządzać tak poważną strukturą, jaką są Lasy Państwowe, tak ważną i wielką organizacją, która zarządza 30% terytorium kraju.

Pani minister uciekła od pytania zadanego przez pana senatora Szejnfelda, który pytał o odnawialne źródła energii. Pani Minister, ja pani pomogę. Pani wicepremier Emilewicz powiedziała, że Polska na koniec tego roku osiągnie w bilansie pierwotnym 13% energii pochodzącej z OZE, a ja państwu senatorom powiem, że zgodnie z pakietem klimatyczno-energetycznym, traktatem podpisanym przez pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego, na koniec tego roku mamy osiągnąć 15%. Wiemy więc już dzisiaj doskonale, że rząd PiS nie osiągnie tych wskaźników. Kilka lat temu – mówił o tym jeden z senatorów – zamordował rozwój energetyki odnawialnej w części dotyczącej wiatraków, więc dzisiaj pewnie próbuje połączyć wodę z ogniem, czyli ratować sytuację finansową Lasów Państwowych i osiągnąć wskaźniki OZE. Tylko ta próba osiągnięcia tego jest próbą, która doprowadza lasy, jako obszar, do degradacji i do upadku. Lasy Państwowe na swoich stronach piszą mniej więcej tak: funkcja lasów jako takich to przede wszystkim funkcja przyrodnicza – 100% zgodności; społeczna – 100% zgodności. Nie wymienia się tam wprawdzie funkcji gospodarczej, ale dodam kilka istotnych, które świadczą o tym, że powinniśmy szczególnie dbać o to, żeby nie pozyskiwać, jak mówią leśnicy, czyli nie wycinać lasów w Polsce. Chodzi o ich funkcję związaną choćby ze zmianami klimatu. Lasy Państwowe… Przepraszam, lasy jako takie pochłaniają dwutlenek węgla z atmosfery. Jeżeli dzisiaj w Europie, w Unii Europejskiej trwa debata o neutralności klimatycznej, to zdolność pochłaniania dwutlenku węgla z atmosfery na terenie kraju będzie jednym z elementów rozważanych przy ilości emisji, którą będziemy mogli oddać do atmosfery. Wreszcie lasy mają gigantyczne znaczenie w tej części dotyczącej ochrony przed powodzią i suszą. Nie chcę tutaj przedłużać, więc nie będę wchodził w nadmierne szczegóły.

Pani Minister, mówi pani, że średnia pensja wynosi 6 tysięcy zł. Mówiąc szczerze, ja nie słyszałem o jakiejkolwiek obniżce pensji. Słyszałem o protestach związków zawodowych żądających odwołania dyrektora generalnego Lasów Państwowych i wiem, że w ramach kompromisu dyrektor zgodził się na podwyżki dla związków zawodowych. Ja oczywiście od was nie mogę otrzymać tej informacji, poczekam grzecznie na kolejny rocznik statystyczny i na informacje Głównego Urzędu Statystycznego. Jestem przekonany, że pani rażąco mija się z prawdą. Nie było obniżek. Są podwyżki, a więc raczej to poszło od 8 tysięcy zł w górę, a nie zmalało. 8 tysięcy zł brutto – to są dane na koniec 2018 r.

Szanowni Państwo, nie ma jak tej ustawy poprawić. Ona w całości jest szkodliwa. Wprowadzanie nowego gracza na rynek spowoduje – powtórzę to jeszcze raz – że ten gracz będzie miał dostęp do surowca i siłą rzeczy spowoduje wzrost cen surowca, który dzisiaj jest kupowany przez przemysł drzewny. Ten przemysł będzie miał tylko i wyłącznie większe kłopoty. Tam pracuje kilkaset tysięcy ludzi, ale rząd nie martwi się o tych ludzi, martwi się o kondycję finansową Lasów Państwowych. Proszę nie zatrudniać pisiewiczów, proszę zatrudniać specjalistów i proszę dbać o polski przemysł drzewny, który jest jednym z najlepszych i największych w Europie. Proszę dbać o polską przyrodę, bo to jest wasze zadanie konstytucyjne. Koncentrujecie się tylko i wyłącznie na zapotrzebowaniu i dbaniu o swoich, a to jest niestety katastrofa i to jest coś, co dzisiaj doprowadziło Lasy do upadku.

Już na koniec… Zastanawiam się, ile milionów metrów sześciennych zniszczył kornik drukarz. Czy 2 miliony m3, czy nie. Wydaje mi się, że nie. Nie znam tych danych, więc nie chcę tutaj operować liczbami., ale mam takie przeświadczenie, że dzisiaj w lasach rządzi inny kornik, kornik PiS, i on zdecydowanie więcej zniszczył w Polsce lasów i drewna, zdecydowanie większe szkody przynosi polskiej przyrodzie. Dziękuję bardzo.

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń senatora
Ocena
4.2
Pozycja w rankingu:
100
Liczba głosów: 37
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.