Zgłoś uwagi

Senator Michał Kamiński - Wystąpienie z dnia 12 sierpnia 2020 roku.

Ustawa o zmianie ustawy o delegowaniu pracowników w ramach świadczenia usług oraz niektórych innych ustaw

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
46 wyświetleń
0

Stenogram

Senator Michał Kamiński:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo!

Jest takie polskie powiedzenie, ono często jest używane w sytuacjach frywolnych, ale ja pozwolę sobie użyć go tutaj, z tej trybuny senackiej, a mianowicie: mocni tylko w gębie. Mocni tylko w gębie, jeśli chodzi o obronę wartości narodowych – i wartości chrześcijańskich, dodam na boku – są politycy Prawa i Sprawiedliwości.

Nad obroną wartości chrześcijańskich nie będę się tutaj wyzwierzęcał, bo cała Polska widziała niedawno uroczystości w Łagiewnikach, świadczące o głębokim przywiązaniu polityków Prawa i Sprawiedliwości do świętości węzła małżeńskiego.

Ale dzisiejsza debata w Senacie, której jesteśmy świadkami, dowodzi, jak skuteczny jest rząd Prawa i Sprawiedliwości w obronie tego, po co szedł do władzy, w obronie polskich narodowych interesów.

Dzisiaj w tej Izbie rozmawiamy solidarnie z obozem Prawa i Sprawiedliwości o problemach Białorusi. I tutaj – i chwała Bogu – zarówno polski rząd, jak i polska opozycja mówią dziś jednym głosem: powinniśmy jako Europa stanąć w obronie białoruskiej wolności. Co się dziej? Polski rząd nie jest w stanie w tej sprawie spowodować twardej reakcji europejskiej. W nieporównanie trudniejszej sytuacji, gdy na Ukrainę napadła potężna rosyjska armia, premier rządu polskiego Donald Tusk był w stanie zorganizować solidarny opór całej Europy przeciwko rosyjskiej agresji. W sytuacji, powtarzam, trudniejszej geopolitycznie, bardziej niebezpiecznej niż dzisiejsza sytuacja na Białorusi. Wtedy rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego budował solidarną postawę Europy wobec rosyjskiej agresji. Dzisiaj rząd Mateusza Morawieckiego solidarnej postawy Europy wobec naruszania praw człowieka na Białorusi niestety, nie jest w stanie, że tak powiem, spowodować.

Ustawa, nad którą dzisiaj debatujemy, związana z tym wszystkim, co dotyczy pracowników delegowanych, jest dowodem na klęskę dużej części polityki europejskiej tego rządu. Dlaczego? Choćby ze względu na to, o czym mówił jeden z moich czcigodnych przedmówców, powołując się na problemy bardzo ważnej branży, jaką jest branża transportowa w Polsce. To są dziesiątki tysięcy miejsc pracy. To jest poważny, w dużej mierze polski kapitał, zaangażowany w te firmy. Polskie miejsca pracy, polski kapitał, płacone w Polsce podatki. Ta branża będzie śmiertelnie zagrożona. Ja nie będę powtarzał tutaj wszystkich argumentów, ale staje ona przed śmiertelnym zagrożeniem z powodu zadziwiającego sojuszu największych europejskich liberałów i polskich związków zawodowych „Solidarność” oraz polskiego rządu Prawa i Sprawiedliwości, którzy w bezrozumny sposób cieszą się z tego, że polskim kierowcom będą narzucane niemieckie stawki pracownicze. Jednak nie zdają sobie sprawy z tego, że w kapitalizmie usługodawca pójdzie do tego, kto ma lepszą cenę. Jeżeli polski usługodawca nie będzie miał lepszej ceny niż niemiecka czy francuska firma transportowa, to bardzo wielu partnerów, którzy dzisiaj korzystają z tych kabotażowych usług polskich firm, będzie w oczywisty sposób korzystać z usług innych.

W tej sprawie rząd Prawa i Sprawiedliwości poniósł porażkę i nawet nie jest w stanie do tego się przyznać, bo nagle słyszymy tutaj argumenty: jak wy możecie głosować przeciwko europejskim ustawom, to jest niewiarygodne, przeczycie całej swojej polityce. No, nie, nie przeczymy, bo nikt nigdy… Na Boga, wy polemizujecie nie z nami, tylko z samymi sobą. Wy polemizujecie z własnymi wyobrażeniami na temat Europy i z własnymi wyobrażeniami na temat swoich politycznych przeciwników. Nikt z nas nie mówi, że zawsze trzeba się godzić na wszystko to, co mówi Europa. Odwrotnie. My mówimy: po to jesteśmy we wspólnym klubie, jakim jest Unia Europejska, by walczyć o swoje interesy. Tego nie bał się rząd PO-PSL i nie bał się rząd Platformy Obywatelskiej. Tak, tam, w Europie też była walka o nasze polskie, wspólne interesy, tyle tylko, że jej nie towarzyszyła retoryka ciągłego wstawania z kolan, nie towarzyszyła jej retoryka obrażania wszystkich dookoła i krzyczenia: nam się należy. Towarzyszyła temu normalna, realna, oparta na interesach polskich i europejskich dyskusja między partnerami. Wy nie potraficie tego robić i skutki tego widzimy dzisiaj w Senacie. Musimy dzisiaj stanąć przed – w istocie – trudnym dla nas momentem, w którym… Ja na przykład będę głosował przeciwko tym rozwiązaniom. Tak jak wielokrotnie głosowałem w Parlamencie Europejskim, zasiadając tam przez blisko 11 lat. Bardzo wiele razy razem z polskimi europosłami wszystkich opcji głosowałem przeciwko różnym rozwiązaniom.

Chcę panu powiedzieć – bo pan senator się pytał, jak głosowali w tej sprawie europosłowie Europejskiej Partii Ludowej – że zarówno posłowie PSL, jak i europosłowie Platformy Obywatelskiej w tej sprawie głosowali przeciwko razem z europosłami Prawa i Sprawiedliwości. Problem polega na tym, że kiedyś za polskimi europosłami stał skuteczny polski rząd. Dzisiaj za polskimi europosłami stoi nieskuteczny i izolowany w Europie polski rząd. To jest różnica. Ona nie tkwi w patriotyzmie europosłów PiS ani patriotyzmie europosłów Platformy Obywatelskiej. Ja nie mam żadnych podstaw do tego, by kwestionować patriotyzm ani jednych, ani drugich. Ona tkwi w skuteczności rządu, który za nimi stoi. Ten rząd w polityce międzynarodowej jest nieskuteczny. To jest największe oskarżenie, jakie w historycznym planie można mu powtórzyć, bo nasze spory, które dziś toczymy, nawet te bardzo gwałtowne, kiedyś – mam nadzieję – przeminą. Dzisiaj na jednych demonstracjach noszone są portrety Piłsudskiego i Dmowskiego, i zapewne obaj z tego powodu przewracają się w grobie, ale dzisiaj, po tylu latach jest to możliwe. Być może kiedyś na jednej manifestacji będą nosili portrety Tuska i Kaczyńskiego, bo te spory też być może przeminą. Jednak szkody w polityce międzynarodowej, w wizerunku Rzeczypospolitej, w zakresie tych pieniędzy, które mogą przypłynąć, a nie przypłyną, tych miejsc pracy, które mogłyby być utrzymane, a zostaną stracone – te szkody odrobić będzie bardzo trudno. I dlatego jesteśmy w opozycji do tego rządu. I dlatego krytykujemy was. Nie dlatego, że kwestionujemy wasz patriotyzm. Nie dlatego, że my nie jesteśmy patriotami, a wy jesteście. I nie dlatego, że wspólnie nie chcemy dobra Rzeczypospolitej, bo jestem przekonany, że wspólnie chcemy dobra Rzeczypospolitej. Tyle tylko, że przynajmniej dziś, gdy rozmawiamy o tym aspekcie polityki międzynarodowej, wasz rząd o to dobro po prostu zadbać nie potrafi. Dziękuję. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń senatora
Ocena
4.6
Pozycja w rankingu:
15
Liczba głosów: 68
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.