Zgłoś uwagi

Senator Bogdan Zdrojewski - Wystąpienie z dnia 12 sierpnia 2020 roku.

Ustawa o zmianie ustawy o delegowaniu pracowników w ramach świadczenia usług oraz niektórych innych ustaw

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
16 wyświetleń
0

Stenogram

Senator Bogdan Zdrojewski:

Panie Marszałku! Koleżanki i Koledzy!

Zacznę od takiego wewnętrznego apelu, abyśmy w czasie debaty dyskutowali nad punktem, który jest zapisany w protokole, w programie, a nie o innych kwestiach. Niestety zaczyna to tutaj dominować, powodując poważną stratę czasu i niepotrzebne nerwy. Przypomnę, że dzisiaj nie ma dyskusji na temat delegowania pracowników w ramach świadczenia usług, jeżeli chodzi o dyrektywę. Mamy debatę, krótko mówiąc, o procesie implementacji.

Przy tej okazji chcę zaznaczyć dwie rzeczy, które z mojego punktu widzenia są niezwykle istotne, ważne. Przede wszystkim wydaje się, że zaczynamy mieć długą, bardzo niedobrą tradycję dopisywania do ustaw rzeczy kompletnie niezwiązanych z określoną problematyką, niepasujących do niej, nieprzystających, w jakimś sensie wręcz agresywnych wobec problematyki, która pojawia się w samej nowelizacji.

Ja przypomnę, że ustawa COVID-owa, Tarcza 3.0, licząca ponad 120 stron, zawierała blisko 80 stron w ogóle niezwiązanych z COVID. Tak było. W ustawach dotyczących COVID i nazywanych tarczami, a w tym wypadku także w implementacji, pojawiają się kwestie kompletnie niezwiązane z materią procedowanych ustaw.

Nieprawdą jest – chcę to wyraźnie podkreślić, mówiąc do rządu – że to jest ostatnia szansa. Ustawa implementacyjna… Wiadomo, kiedy została przyjęta dyrektywa. Ustawa implementacyjna, tak jak powiedziała pani senator Danuta Jazłowiecka, była gotowa w styczniu. Można było ją przyjąć w lutym, w marcu, w kwietniu, w maju bez konieczności dolepiania do niej różnych innych kwestii.

Przypomnę także, że długoletnią tradycją, od kiedy Polska jest w Unii Europejskiej, było to, że dyrektywy były przyjmowane jako dokumenty czyste, to znaczy była zasada, wręcz zasada, niedolepiania do tej podstawowej kwestii implementacyjnej jakichkolwiek innych treści, nawet pozornie z nią związanych – trzeba było z tego się gęsto tłumaczyć – żeby proces legislacyjny pod tym względem był klarowny i dla instytucji unijnych czysty, w postaci określonych rozstrzygnięć prawnych. Tak więc drugi mój apel – po tym pierwszym, abyśmy debatowali jednak nad materią ustawy – aby materia ustawy była właściwie określona, właściwie nazwana i dotyczyła tego, czego dotyczyć powinna.

Trzecia kwestia, związana z takimi określeniami, które padły, a które mnie niepokoją. Ja zdaję sobie sprawę, że orzecznictwo się zmienia, ale nie akceptuję sytuacji, w której pojęcie obecnie obowiązującego orzecznictwa stosowane jest doraźnie przy każdej okazji. My musimy mieć określoną praktykę w tej materii, wiedzieć, jak proces legislacyjny powinien wyglądać, i pewne odejścia od tej procedury prawidłowej powinny mieć uzasadnienie, ale trzeba mieć na celu dobrą, rzetelną, logiczną, konsekwentną legislację. Nie przyjmuję cały czas takich uzasadnień, że taka praktyka się wytworzyła albo orzecznictwo już w tej chwili dopuszcza… Ja uważam, że powinniśmy się trzymać rzetelności i powinniśmy być pod tym względem odpowiedzialni, a ten, kto jest adresatem określonej ustawy, powinien mieć możliwość czytelnego odczytania ze zrozumieniem treści przedstawionych przez rząd czy zaakceptowanych przez Sejm i Senat.

Dwie rzeczy kluczowe. Już widzę, że w kolejnych rozwiązaniach COVID-owskich będzie próba wrzucenia podatku cukrowego albo dodania środków finansowych kolejnej instytucji rządowej. Jeszcze raz podkreślam: nie akceptuję tego i już antycypuję sytuację, apelując jeszcze raz, aby ustawodawstwo w Polsce było czytelne i czyste.

Było pytanie do pani senator Magdy Kochan, czy my w rezultacie takiego czy innego rozstrzygnięcia nie doprowadzimy do braku implementacji, bo stwierdzamy, że to, co otrzymaliśmy, z implementacją ma luźny związek. Otóż nie, senatorowie Koalicji Obywatelskiej tu, w Senacie nie odrzucają implementacji, nie odrzucają także dyrektywy, która została przyjęta, choć w przypadku tej dyrektywy mieliśmy ogromną ilość rozmaitych innych propozycji nieprzyjętych w Parlamencie Europejskim. Byłem tam, pamiętam, wiem o tym. My odrzucamy określoną formę i określoną propozycję implementacji, a implementacja jest obowiązkiem rządu i rząd powinien wykonać tę implementację rzetelnie.

Nie przyjmuję też przy tej okazji do wiadomości sprzecznych informacji podawanych przez pana ministra Patkowskiego, którego już tutaj w chwili obecnej nie ma, że jest fantastyczna sytuacja finansowa, że nie ma potrzeby nowelizacji budżetu, ale jest potrzeba zmiany reguły wydatkowej. Albo jedno, albo drugie. No, albo mamy jakiś kłopot finansowy i trzeba do tej ustawy budżetowej… krótko mówiąc, trzeba się spieszyć i przygotowywać, zmieniać reguły wydatkowe, być może w efekcie wejść w procedurę nadmiernego zadłużenia, albo nie ma tego drugiego elementu. Ja uważam, że ta sprzeczność po prostu jest rażąca, niepokojąca i nie do zaakceptowania.

Przypomnę także, że wielokrotnie w Senacie domagaliśmy się nie tylko informacji o stanie finansów państwa, ale także pokazania pewnej procedury wpisywania w budżet tych zobowiązań, co do których Senat podejmował decyzje, w przypadku ustaw COVID-owych, Tarcz 1, 2, 3 etc. Podejmowaliśmy te decyzje, wydatkując środki finansowe na zasiłki dla rodziców dzieci do ósmego roku życia, wydawaliśmy środki finansowe także na pomoc przedsiębiorcom etc., etc. Gdzie te pieniądze są w chwili obecnej? Upychane albo w Banku Gospodarstwa Krajowego, albo w różnego rodzaju innych podmiotach, albo przesuwane na margines określonych zobowiązań finansowych, na przyszły czas. I potem pojawia się teza, że za moment będziemy mieli porządkowanie stanu finansów publicznych, zbierzemy to wszystko, nastąpi konsolidacja. Potem pojawia się informacja: być może w 2023 r. Absolutny brak na to zgody. Finanse publiczne to jest newralgiczny element stanu państwa. Klarowność, transparentność w tej materii powinna nie budzić żadnych wątpliwości. To, czy NBP dodrukowuje środki finansowe, czy nie dodrukowuje, powinno być pokazywane w określonych dokumentach, powinno być jawne i opinii publicznej znane. Cały czas mam wrażenie – a to jest kolejny przykład – że w obszarze finansów publicznych dla rządu najistotniejsze są: brak klarowności, przypadkowość, doraźność i stawianie Senatu w sytuacji pewnego przymusu. To z mojego punktu widzenia jest nieakceptowalne. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń senatora
Ocena
4.6
Pozycja w rankingu:
5
Liczba głosów: 13
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.