Zgłoś uwagi

Dorota Niedziela, Joanna Kluzik-Rostkowska, Jan Ardanowski - pytanie z 28 maja 2020 r.

Pytania w sprawach bieżących
 
Posłanki Dorota Niedziela i Joanna Kluzik-Rostkowska - KO, Jan Ardanowski - PiS
w sprawie sytuacji w Stadninie Koni Janów Podlaski

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
136 wyświetleń
0

Stenogram

8. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Dorota Niedziela:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Tu, na tej sali, 3 kwietnia 2019 r. podczas debaty nad wotum nieufności wobec ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego obiecałam, że do końca świata i jeden dzień dłużej będę broniła stadniny koni w Janowie Podlaskim przed nieudacznikami, którzy czego się nie dotkną, to zniszczą. I co? I po 15 miesiącach znowu muszę stanąć w obronie Janowa Podlaskiego, bo zapaść finansowa spółki się pogłębia, a warunki higieniczne w stadninie, w jakich przebywają zwierzęta, wołają o pomstę do nieba. Widziałam to na własne oczy podczas wizyty interwencyjnej 19 maja. Zaraz minister Ardanowski powie mi, że nie wiem, co widziałam, i będzie mówił, że wszystko jest w porządku. Jeśli tak, panie ministrze, dlaczego 12 maja wysłał pan tam głównego lekarza weterynarii? Otóż w ciągu ostatnich 30 lat nie było potrzeby, aby dobrostan zwierząt w Janowie musiał sprawdzać główny lekarz weterynarii. Zaraz pan wyjdzie i powie, że pan wszystko naprawi albo pośle dodatkowych inspektorów, by to sprawdzili. Chciałabym, żeby mi pan odpowiedział na wszystkie pytania, które panu przesłałam. Dodatkowo jeszcze mam pytanie: Czy w nagrodę za tę fatalną sytuację były prezes dostał stanowisko w KOWR-ze? Jakie były koszty wynagrodzeń ze wszystkimi składnikami, tj. nagrodami, odprawami i wysługą, wszystkich członków zarządów powołanych w Janowie od 19 lutego 2016 r. do 1 kwietnia 2020 r.?

    Panie Ministrze! Chce pan uczyć lekarza weterynarii określania dobrostanu. Możemy się z tym nie zgadzać, ale moje kwalifikacje są na pewno wyższe niż kwalifikacje kogokolwiek (Dzwonek), kto zjawiał się w tej stadninie. (Oklaski)

8. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chcę podziękować za to pytanie, oczywiście z tezą, ponieważ to pozwoli chociaż krótko wytłumaczyć stan stadniny i - pani może w to i tak nie uwierzy - przedstawić pewną obiektywną ocenę jej stanu.

    W Polsce kochamy konie - to jest nasza duma narodowa - szczególnie konie arabskie. Historycznie dzięki Polsce, polskim magnatom zostały te konie uratowane, dlatego troska o stadniny zajmujące się końmi arabskimi jest absolutnie uzasadniona. Ja nie będę odpowiadał pani moimi ocenami, ponieważ, jak już pani stwierdziła, one będą subiektywne, bo pani wie lepiej. Przeczytam kilka dokumentów, które inni, niezwiązani ze mną ludzie, osoby, instytucje przedstawili.

    Przewodniczący Przyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Rolnictwa w Janowie, jako żywo ze mną niezwiązany, pisze: W przestrzeni ostatnich dni wszystkie główne media krajowe, jak i zagraniczne, nie tylko prasę branżową, obiegła wiadomość, iż w Stadninie Koni Janów Podlaski wystąpiła sytuacja ˝skrajnego zaniedbania zwierząt˝. Według pań posłanek Doroty Niedzieli i Joanny Kluzik-Rostkowskiej konie, jak i krowy, są skrajnie zaniedbane. My jako organizacja związkowa musimy zdementować te informacje. Zapewniamy, że aktualny stan zdrowia, jak i kondycji zwierząt jest bardzo dobry. To nie moje sformułowanie.

    (Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Czy pan tam był?)

    Zarząd Główny Związku Zawodowego Pracowników Rolnictwa odpowiada w ten sposób: Pokazywanie negatywnych wydarzeń w stadninie koni w ciągu ostatnich lat jest wykorzystywane do zwalczania się partyjnych ugrupowań. Zawsze na wiosnę konie wyglądają gorzej. Faktem jest, że część zebranego siana była złej jakości...

    (Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Jezus Maria...)

    ...a słaby odrost traw na pastwiskach z powodu zimnych dni i suszy spowodował przedłużające się przebywanie koni w stajniach i konieczność dłuższego karmienia ich sianem, co odbiło się na ich kondycji.

    (Poseł Dorota Niedziela: Widział pan tę zgniłą kiszonkę?)

    Także kłopoty z powodu braku własnego podkuwacza i brak możliwości, z przyczyny koronawirusa, zatrudnienia podkuwaczy z zewnątrz poskutkowały brakiem bieżącej pielęgnacji kopyt u części koni. Fakty te skrzętnie zostały wykorzystane przez polityków do pokazania stadniny w złym świetle. Apelujemy do opozycji i mediów o opamiętanie się i nieniszczenie ludzi, w tym przypadku ciężko pracującej załogi stadniny koni w Janowie Podlaskim, a wszelkiej maści politykom - myślę, że to jest do pań posłanek - przypominamy, że żyją z ciężkiej pracy robotników rolnych.

    (Poseł Dorota Niedziela: Wszelkiej maści ministrowie niech nie kłamią.)

    Związek Zawodowy Pracowników Rolnictwa, organizacja niezwiązana z ministerstwem rolnictwa.

    (Poseł Dorota Niedziela: Niech pan laurkę sobie kupi na dożynkach.)

    Teraz, proszę państwa...

    Pani poseł, możemy się przekrzykiwać, ale to nie ze mną. To nie ze mną.

    (Poseł Dorota Niedziela: Niech pan nie kłamie i mnie nie obraża.)

    Teraz mit o znakomitym prowadzeniu stadniny w minionych latach przez odwołanego przez Krzysztofa Jurgiela poprzednika. To jest duże gospodarstwo, 1700 ha. Powinno mieć dobre wyniki, chociaż hodowla koni nie jest w Polsce działaniem dochodowym, szczególnie w wydaniu państwowym, gdzie trzeba zachowywać zasób genetyczny, a nie patrzeć tylko na sprzedaż koni. A więc w tym gospodarstwie wyniki finansowe były takie: w 2011 r. - 60 tys., w 2012 r. - 243 tys., w 2013 r. - 313 tys., w 2014 r. - 413 tys. To były lata, kiedy przysługiwały podwyższone dopłaty zabrane przez ministra Sawickiego. Chociaż takie były przepisy unijne i capping był w całej Europie stosowany, Polska mogła, nie musiała się do tego przyłożyć. Czyli te wyniki były w czasach, kiedy były dużo wyższe dopłaty bezpośrednie.

    Słynny 2015 r., euforia, znakomity wynik finansowy. Wynik finansowy wynosił minus 2765 tys. i został uratowany sprzedażą najlepszej polskiej klaczy.

    (Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Ale było co sprzedawać.)

    Jednej polskiej klaczy. Sprzedażą, która nosi znamiona wręcz hodowlanej głupoty, bo nie sprzedaje się najlepszych koni.

    (Głosy z sali: Ooo...)

    Nie sprzedaje się najlepszych koni. Sprzedaje się córki, a nie matki. Sprzedaż Pepity w tym roku uratowała wynik finansowy, bo 2015 r., przypomnę, był trudnym rokiem z powodu suszy, wspominaliśmy o tym wielokrotnie, i wyniki finansowe dramatycznie się w stadninie pogorszyły, również ze względu na zabranie dopłat bezpośrednich. W związku z tym o jakich tu wielkich sukcesach pana Treli możemy mówić?

    Wynik finansowy w 2019 r. - państwo już wiecie, bo się nim posługujecie, jakieś miliony wymyślacie - został poprawiony w stosunku do roku poprzedniego o 2700 tys. zł. Więc chcę tu powiedzieć: te wszystkie zarzuty, nie chcę złych słów używać... (Dzwonek)

    Panie marszałku, jeszcze zdanie.

    ...te wszystkie zarzuty, które są stawiane, są wyssane z palca. To są zarzuty nieprawdziwe. Ja odpowiem na to bardzo szczegółowo w odpowiedzi na interpelację, którą państwo również złożyliście. Na początek czerwca zapraszam wszystkich dziennikarzy na konferencję prasową, gdzie zostaną przedstawione szczegółowe dokumenty. Jednocześnie zapraszam wszystkich dziennikarzy, którzy są wprowadzani w błąd przez panie, do złożenia wizyty w Janowie w uzgodnionym terminie na początku czerwca.

    (Poseł Dorota Niedziela: 2 miesiące nowy prezes sprzątał po panu...)

8. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Zastanawiam się, czy pan próbuje oszukiwać nas, czy oszukują pana pańscy urzędnicy. Ja tutaj mam pismo z ubiegłego roku, z maja. KOWR już wtedy pisał, że jeżeli chodzi o hodowlę bydła, w pomieszczeniach, gdzie przebywają zwierzęta, ściany są wilgotne, zabrudzone odchodami. Odchody zwierząt nie są usuwane odpowiednio często. Zabrudzone odchodami są zwierzęta w różnym wieku.

    Rok temu, w maju, sytuacja w Janowie już była bardzo trudna. Od tego momentu mamy sytuację jeszcze gorszą. Może pan oczywiście tutaj nas czarować. Prawda jest taka, że powierzył pan obowiązki prowadzenia tej stadniny panu prezesowi Czochańskiemu i on tę stadninę doprowadzał przez cały czas do coraz większego upadku.

    Jeżeli chodzi o kwestie polityczne, to rozliczać będziemy z tego pana, natomiast jeżeli chodzi o kwestie merytoryczne, to za tę (Dzwonek) nieudolność powinien pan pociągnąć do odpowiedzialności pana prezesa Czochańskiego, zamiast dawać mu nagrodę pod postacią pracy w KOWR.

8. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Polskie powiedzenie: dziad swoje, baba swoje - pewnie jest tu na miejscu.

    (Poseł Dorota Niedziela: A chłop byle co.)

    Odpowiem więc również przy pomocy dokumentów, nie waszej opinii, tylko dokumentów. Najwyższa Izba Kontroli pod rządami pana Kwiatkowskiego, chyba nie sojusznika Prawa i Sprawiedliwości, przeprowadziła analizę w spółce w 2019 r. i w zaleceniach pokontrolnych stwierdzono: W działalności kontrolowanej jednostki w przedstawionym wyżej zakresie - czyli dotyczącym tych zwierząt - nie stwierdzono nieprawidłowości. Najwyższa Izba Kontroli kontrolowała również nadzór ze strony KOWR...

    (Poseł Dorota Niedziela: 2014 r.)

    ...dotyczący stadniny w Janowie i stwierdziła: Wobec braku stwierdzonych nieprawidłowości odstępuje się od sformułowania wniosków i zaleceń pokontrolnych. To jest opinia Najwyższej Izby Kontroli.

    Również nadzór hodowlany sprawowały i sprawują osoby, jak się wydaje, kompetentne: pani prof. dr hab. Krystyna Chmiel, którą poleciłem zatrudnić kilka lat temu, jedna z najbardziej znanych w Polsce hodowczyń koni, była do marca, a teraz jest pani Stojanowska, wobec której chyba, jak sądzę, żadnego wotum nieufności nie zgłaszacie.

    Pojawił się również zarzut braku znaczących sukcesów pokazowych. Mogę więc paniom przedstawić - i zrobię to na konferencji prasowej, na której będzie przedstawionych bardzo dużo dokumentów - kilkadziesiąt wydarzeń promocyjnych, wystawowych, na których konie z Janowa uzyskują najwyższe lokaty, najwyższe wyróżnienia i gratulacje. Czyli co? Stadnina jest tak dramatycznie zła, że ci, którzy ją nagradzają, nie wiedzą, co czynią?

    Na koniec podam, jakie mogą być tego motywy. W piśmie podpisanym przez przewodniczącego Polskiego Związku Hodowców Koni Arabskich jest napisane: Jako hodowcy zrzeszeni w Polskim Związku Hodowców Koni Arabskich chcielibyśmy zaprotestować przeciwko bezpardonowej próbie dyskredytowania hodowli koni arabskich w Polsce. Pojawiające się w ostatnim czasie informacje w mediach polskich i zagranicznych przedstawiają bardzo krytycznie obraz hodowli koni arabskich w Polsce, a co za tym idzie - mają wpływ na ich wartość na rynkach światowych. Podejrzewamy, że pośrednicy zajmujący się sprzedażą naszych koni są zainteresowani obniżeniem ich wartości i poprzez zaangażowanie w ten atak w efekcie są w stanie uzyskać znacząco większe zyski ze swojej działalności handlowej. Hejterzy, przedstawiając w bardzo krytyczny sposób obraz hodowli koni arabskich w Polsce, mają negatywny wpływ na ich wizerunek, a co za tym idzie - na wartość i ceny koni pochodzących z polskiego programu hodowli koni arabskich. Dziękuję bardzo.

8. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Dorota Niedziela:

    Panie Ministrze! Znany jest pan z tego, że nie umie pan mówić prawdy. Kłamał pan, kłamie i będzie pan kłamał. Dotarłyśmy do sprawozdania, które pokazała pani Kluzik-Rostkowska. To pana ludzie pojechali do stadniny koni w Janowie i stwierdzili, co się działo w hodowli bydła. Przeczytam panu: W poidle dla krów dojnych woda wymieszana z odchodami, w nawiasie: gnojówka, brak zapasów pasz objętościowych, sianokiszonka w silosie organoleptycznie przypomina obornik.

    Czy to jest według pana dobrze prowadzone gospodarstwo bydła? Czy to jest według pana dobrze? I pan mi tłumaczy, że czegoś nie widzę? Proszę państwa, tu jest zdjęcie - zdjęcie, które zrobiłam w Janowie. Może panu pokażę. Widział pan cielęta? 15% upadków cieląt. Cielęta mają biegunkę, kaszlą i są chore, są zaniedbane. A to, że pan za miesiąc pokaże dobrze przygotowaną stadninę, nastąpi tylko dzięki nowemu prezesowi, który tam od 2 miesięcy (Dzwonek) sprząta. (Oklaski)

8. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski:

    Panie Marszałku! Proszę mnie zwolnić z konieczności odpowiedzi również na to pytanie. Przedstawię bardzo precyzyjne dane, również odnośnie do zdjęć, które panie tam wykonywały. Dziękuję bardzo.

    (Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: A to też są nieprawdziwe?)

    (Poseł Dorota Niedziela: Ciekawe, czy prezes widział te zdjęcia.)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.