Zgłoś uwagi

Poseł Dobromir Sośnierz - Wystąpienie z dnia 27 marca 2020 roku.

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie systemu ochrony zdrowia związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o systemie instytucji rozwoju II czyt. projektów ustaw zawartych w drukach 299, 301, 301-A i 302

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
10 wyświetleń
0

Stenogram

2., 3. i 4. punkt porządku dziennego:


   2. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 299 i 299-A).
   3. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie systemu ochrony zdrowia związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 (druki nr 301 i 301-A).
   4. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o systemie instytucji rozwoju (druk nr 302).

Poseł Dobromir Sośnierz:

    Wysoka Izbo! To się nie uda, to się musi wywalić. Nie można bezkarnie uchwalać setek stron przepisów w takich warunkach, w takim pośpiechu. Do walki z epidemią trzeba być dobrze przygotowanym, trzeba mieć przemyślane ustawy i procedury, a wy robicie jakąś wielką improwizację, wykonujecie setki chaotycznych ruchów bez ładu i składu. W efekcie co chwilę potykacie się o własne źle zawiązane sznurowadła. Jesteście po prostu jak ten Alojz na budowie, który cały dzień biegał z pustą taczką, bo nie miał czasu załadować. My też tak poprawiamy jeden bubel prawny kolejnym bublem prawnym, bo nie mamy czasu tego spokojnie przemyśleć.

    Podczas przemówienia w dniu 2 marca powiedziałem, że nieprzewidziane skutki tej specustawy wkrótce się objawią. I się objawiają. Już dzisiaj musimy te ustawy poprawiać. Pan minister zamiast posypać głowę popiołem zapowiedział z taką wyraźną dumą, że będziemy rezygnować z przymusowej hospitalizacji, czyli właśnie wycofujemy się ze złych przepisów, które dopiero co uchwaliliśmy. Opozycja, która te specustawę poprzednio lekkomyślnie przyklepała zwiedziona kilkoma poprawkami przyjętymi na swoją korzyść, dopiero po 2 tygodniach się zorientowała, że głównym powodem uchwalenia tej ustawy było tak naprawdę wprowadzenie stanu wyjątkowego bez odkładania wyborów. I teraz jęczy, szlocha, apeluje, ale po prostu takich rzeczy się nie robi. Nie wolno przyklepywać i żyrować w ciemno jakiejś prowizorki tworzonej przez rząd na kolanie.

    Druga sprawa. 2 marca zapowiadałem, czym skończy się wprowadzanie cen maksymalnych. Chodzi o groźby dotyczące konfiskat, które w tej specustawie były. Powiedziałem, że skutek będzie taki, że po prostu zabraknie maseczek. Jak przyjdzie co do czego, to tutaj po prostu niczego nie będzie. Oczywiście tak się stało. Rząd po tygodniu się zorientował, że to wszystko ucieka za granicę i próbował na szybko zamykać granice i zatrzymywać towar. Było już oczywiście za późno. Tak to jest, jak ktoś chce się za darmo lansować na konfiskowaniu czyjejś pracy. Więc co najlepszego zrobiliście, kto miał wtedy rację? Oczekuję w tym momencie na oklaski. Chyba się należą za udane proroctwo, prawda? (Dzwonek, oklaski)

    Do czego próbowaliście w międzyczasie użyć tych regulacji? Kiedy dramatycznie brakuje maseczek, szykujecie jakiś tam geszeft, po prostu próbując zagwarantować monopol zaprzyjaźnionej firmie i interweniując w zagranicznych serwisach, żeby przyblokowały prywatne zakupy Polaków. Czego się z tego nauczyliście? Że teraz to, co się nie sprawdziło w małej skali, będziecie wprowadzać w dużej skali: czyli teraz minister będzie miał możliwość, by regulować nie tylko ceny maseczek i rękawiczek, ale również np. żywności. Wszelkie regulacje, wszelkie reglamentacje, regulowane ceny to jest zaproszenie biedy do stołu. Czego się nauczyliście? Niczego się z tego nie nauczyliście.

    Marszałek:

    Dziękuję, panie pośle.

    Poseł Dobromir Sośnierz:

    Kończy mi się czas. Będziemy się wstrzymywać od głosu, ponieważ nie jesteśmy w stanie przyklepać takiego bubla prawnego na szybko.

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.