Zgłoś uwagi

Posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk - Wystąpienie z dnia 27 marca 2020 roku.

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie systemu ochrony zdrowia związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o systemie instytucji rozwoju II czyt. projektów ustaw zawartych w drukach 299, 301, 301-A i 302

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
3 wyświetleń
0

Stenogram

2. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw.

Poseł Agnieszka Dziemianowicz-Bąk:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Jest bardzo późno, a w zasadzie bardzo wcześnie. Wielu Polaków wstaje właśnie do pracy. I ja chciałabym za to bardzo serdecznie im podziękować. Za to, że dziś, tak jak każdego dnia, pomimo epidemii udadzą się do pracy, do przychodni, do szpitala, ale także do sklepu czy na pocztę. Zrobią to pomimo narażania swojego zdrowia, narażania zdrowia swojej rodziny. Zrobią to dlatego, żeby dbać o nasze bezpieczeństwo, o nasze zdrowie, żebyśmy mogli czuć się zaopiekowani. Bardzo serdecznie im dziękuję, bo to dzięki nim państwo pomimo kryzysu, pomimo epidemii nadal działa. Najwyższy czas, żeby to państwo, które powinno im dzisiaj być wdzięczne, doceniło ich.

    Tymczasem rząd Prawa i Sprawiedliwości postanowił wykorzystać kryzys do tego, by zamiast szacunku okazać tym osobom jeszcze więcej pogardy, obcinając pensje, osłabiając prawa pracownicze. Dzisiaj wszyscy pracownicy i pracownice, 16 mln Polek i Polaków, obawiają się o swoje wynagrodzenia. Projekt ustawy zakłada możliwość obniżania wynagrodzeń o nawet połowę.

    Czy ministerstwo, czy rząd przewiduje, ile osób otrzyma niższe wynagrodzenia? Ile gospodarstw domowych będzie miało niższe przychody? Czy te wszystkie osoby, które wstają dzisiaj do pracy, mogą czuć się bezpiecznie? Czy rząd planuje jakiekolwiek zabezpieczenia na ten czas, kiedy tą pracę stracą? Prawie 3 mln osób na samozatrudnieniu czy umowach cywilnoprawnych znalazło się dziś w sytuacji bez żadnych zabezpieczeń. Kryzys epidemii pokazał dobitnie, dlaczego pracujące osoby na umowach cywilnoprawnych nazywają te umowy śmieciówkami. Te miliony ludzi stają dzisiaj przed ryzykiem utraty pracy i środków do życia. Tego ryzyka w żadnym stopniu nie usuwają państwa ustawy antykryzysowe. Wręcz przeciwnie - pogłębiają je. Wasze propozycje osłabiają prawa pracowników, nie zabezpieczają sytuacji osób, które pracę stracą.

    Odrzuciliście poprawkę Lewicy, dzięki której osoby pracujące na śmieciówkach zyskałyby pełnię praw z Kodeksu pracy. Odrzuciliście poprawkę Lewicy, dzięki której zwiększony zostałby zasiłek dla osób bezrobotnych. Zrobiliście to pomimo ze wiecie, że ok 70% przedsiębiorców grozi dziś pracownikom zwolnieniami. Wiecie o tym, że po fali epidemii nadejdzie fala bezrobocia, i nie zrobiliście nic, żeby ludzi, którzy znajdą się pod tą falą, zabezpieczyć przed utonięciem.

    Ja z uwagą przysłuchiwałam się dzisiejszym wystąpieniom przedstawicieli partii rządzącej. Powtarzaliście państwo słowo ˝solidarność˝, solidarność˝. Dlaczego w waszych ustawach tak niewiele jest solidarności państwa z jego własnymi obywatelami? W czasie takiego kryzysu, z jakim mamy dzisiaj do czynienia, musimy być solidarni, ale naprawdę, troszczyć się o siebie nawzajem - jeden o wszystkich i wszyscy o jednego. (Dzwonek) Z milionami pracowników, którym w oczy zagląda widmo długotrwałego bezrobocia, nie jesteście solidarni.

    Chcecie państwo zaciskać pasa, ale boicie się zaciskać pasa na brzuchach tłustych kotów. Wolicie zaciskać pasa na najchudszych, najsłabszych, tym, którym najtrudniej jest upomnieć się o swoje prawa.

    Marszałek:

    Dziękuję, pani poseł.

    Poseł Agnieszka Dziemianowicz-Bąk:

    Na takie ustawy Lewica nigdy się nie zgodzi. Dziękuję.

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.