Zgłoś uwagi

Poseł Mateusz Morawiecki - Wystąpienie z dnia 06 kwietnia 2020 roku.

Informacja Prezesa Rady Ministrów nt. sytuacji epidemiologicznej związanej z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Polsce

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
237 wyświetleń
4

Stenogram

5. punkt porządku dziennego:

Informacja Prezesa Rady Ministrów nt. sytuacji epidemiologicznej związanej z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Polsce.

Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Drodzy Rodacy! Wiem dobrze, że dla wielu z państwa, dla wielu rodaków wieści, które napływają z całego świata, jak również wieści, które dochodzą do nas z Polski, są powodem ogromnej troski. Tak dzieje się we wszystkich polskich domach.

    Wiemy doskonale, że wszystko, co robimy, musi służyć ograniczeniu rozprzestrzeniania się koronawirusa. Jestem też przekonany, że rzetelna wiedza, którą przekazujemy, może być źródłem spokoju czy uspokojenia i właściwego podejścia do kolejnej fazy walki z koronawirusem.

    Sytuacja w Europie, szczególnie w zachodniej Europie, powoduje, że mamy w sobie bardzo dużo niepokoju. Widzimy, w jaki sposób przyrasta liczba zachorowań w zachodniej Europie, widzimy, że te przyrosty są bardzo szybkie. I to też powoduje, że nieuzasadniony optymizm, który niektórzy komentatorzy, i to zupełnie niezależnie od barw politycznych, próbują już dzisiaj generować, nie jest właściwym podejściem. Po prostu dzisiaj, na tym etapie rozwoju epidemii koronowirusa musimy cały czas podejmować ten olbrzymi wysiłek i podporządkować się ogromnej dyscyplinie, ogromnym dodatkowym rygorom, obostrzeniom dotyczącym dystansowania społecznego, musimy przestrzegać wielu zasad, wielu procedur. Cały czas jesteśmy jeszcze na początku walki z koronowirusem. To powoduje, że bardzo wiele naszych działań w życiu publicznym, życiu społecznym, życiu gospodarczym musi dopasować się do epidemii. Musimy, walcząc z epidemią, jednocześnie starać się budować nowy model życia gospodarczego po to, żeby gospodarka ucierpiała jak najmniej. Jeśli nadal będziemy podchodzili z żelazną dyscypliną, z taką dyscypliną, z jaką do walki z koronawirusem podchodzi społeczeństwo polskie, jeśli nadal będziemy przestrzegali kwarantanny tak dobrze jak do tej pory albo może nawet lepiej, to - jestem o tym przekonany - będziemy w stanie poradzić sobie z pandemią koronawirusa o lepiej niż wiele innych krajów.

    Podchodzimy do całej tej sytuacji z ogromną pokorą również z jeszcze jednego względu. Otóż nikt na świecie nie wie, jaki będzie dalszy przebieg epidemii koronawirusa: czy będzie ona trwała do czerwca czy do sierpnia, czy jesienią będzie nawrót mały, duży czy nie będzie go wcale, czy zimą z powrotem będzie koronawirus, czy szczepionka będzie wynaleziona w grudniu czy może w lutym przyszłego roku. To wszystko powoduje, że musimy starać się ograniczać rozprzestrzenianie tej epidemii, jednocześnie starając się przywracać wiele form życia gospodarczego i funkcjonować w życiu publicznym w wielu obszarach, tak żeby ono zostało w możliwie mały sposób zakłócone. Bo ono zostaje zakłócone, to nie ulega wątpliwości. Funkcjonowanie ludzi na całym świecie zostało zakłócone i my w Polsce również funkcjonujemy w nowych, innych warunkach, w warunkach kryzysu epidemiologicznego. Myślę, że wszyscy to widzą, wszyscy to zauważyli.

    Szanowni Państwo! Wiele dyskusji publicznych dotyczy modeli zachorowań. My również słuchamy, analizujemy, słuchamy ekspertów i analizujemy bardzo wiele modeli, które mogą się zdarzyć. One są przede wszystkim naznaczone jedną charakterystyczną cechą, która zwykle jako mała gwiazdka jest gdzieś na początku każdej analizy - amerykańskiej, chińskiej, europejskiej czy polskiej. Otóż eksperci zdają sobie sprawę z tego, że to modelowanie jest obarczone ogromnym marginesem błędu. I dlatego staramy się wypośrodkować różne racje, staramy się czerpać wiedzę z bardzo różnych analiz, z tych optymistycznych, pesymistycznych i tych, które nazywamy bazowymi, podejmując działania.

    Spodziewamy się, że szczyt zachorowań jest przed nami - nastąpi gdzieś w maju, w czerwcu. Jak mówi wielu ekspertów, promienie ultrafioletowe będą z całą pewnością pomocne w walce z koronawirusem, ale chcemy do tego czasu ograniczyć ilość zachorowań, a w szczególności wypłaszczać krzywą zachorowań. Amerykanie stwierdzają, że u nich być może szczyt zachorowań nastąpi w kwietniu. My nie wiemy, czy będzie to kwiecień czy maj, czy czerwiec.

    Staramy się przygotowywać wszystkie procedury w taki sposób, żeby móc zaadresować wszystkie problemy, z którymi się dzisiaj mierzymy. Wśród tych problemów pierwszy, o którym powiem, to kwestia sprzętu. Sprzęt, dostępny sprzęt ochrony osobistej to bardzo ważny aspekt walki z koronawirusem. Dzisiaj mamy tego sprzętu cały czas jeszcze za mało, ale staramy się pozyskać go ze wszystkich kierunków świata (Dzwonek) i staramy się również odtworzyć produkcję krajową. W tym momencie warto z całą pewnością podkreślić, że jesteśmy przekonani, iż odtworzenie produkcji krajowej maseczek, fartuchów ochronnych, w przyszłości może też bardziej zaawansowanych sprzętów - pomoże, także w przyszłości, w walce z koronawirusem, jeżeli nie zaistnieje scenariusz bardzo optymistyczny, czyli szybkie wynalezienie szczepionki bądź szybkie zwalczenie tej pandemii.

    Rozdysponowano już blisko 3 mln rękawiczek, blisko 0,5 mln l płynu dezynfekcyjnego dla szpitali. Gotowe są zapasy na kolejne tygodnie - 31 mln maseczek medycznych, rozdysponowano również 7 mln maseczek medycznych dla szpitali. Przede wszystkim pozyskujemy nowe ilości maseczek, fartuchów ochronnych, kombinezonów, gogli i respiratorów. Do Polski przyjechał transport 165 respiratorów z 1000 nowych zamówionych.

    Staramy się, jak widzicie, szanowni państwo, uprzedzać bieg wydarzeń. To dlatego właśnie tworzymy nowe miejsca na oddziałach zakaźnych, tworzymy nowe oddziały zakaźne, to dlatego utworzonych zostało 20 szpitali jednoimiennych. Przygotowujemy się również na dłuższą walkę z epidemią i dlatego musimy odbudowywać nasz polski potencjał produkcyjny. To już się dzieje. Kilkaset mniejszych i większych zakładów szwalniczych i nie tylko przestawiło swoją produkcję. To też jest pewnego rodzaju znak czasów, że w momencie kiedy nie wiemy dokładnie, kiedy będzie szczyt zachorowań, nie wiemy, jak będzie wyglądała sytuacja jesienią, wiosną przyszłego roku, musimy na trwałe przebudować struktury produkcji w naszym kraju po to, żeby zapobiegać przyszłym ewentualnym nawrotom tej pandemii. A jak niektórzy eksperci mówią, wirus szybko mutuje, może szybko mutować i w związku z tym trzeba zabezpieczyć się również na przyszłość.

    Już teraz do laboratoriów trafiło dodatkowe 150 tys. testów. Testy to też jest często temat debaty publicznej, więc teraz chcę parę minut poświęcić temu obszarowi. Przeprowadzamy dzisiaj dziennie ok. 6-7 tys. testów. Za parę dni, jak mnie poinformowali eksperci, będzie to 8-9 tys. testów. Otóż z całą odpowiedzialnością chcę podkreślić, że te państwa, które miały taką liczbę zachorowań jak Polska obecnie, były na tym etapie, na jakim dzisiaj jest Polska, testowały o wiele mniej przypadków na 1 mln mieszkańców, i to niezależnie od tego, jaki to był kraj, czy Francja, czy Wielka Brytania, czy nawet Hiszpania i Włochy. Wystarczy sięgnąć do statystyk. A więc jeśli chodzi o liczbę wykrywanych przypadków na tym etapie rozwoju pandemii, o liczbę testów, które mamy zakontraktowane, to jest to 800 tys. testów, 800 tys. testów zakontraktowanych, 150 tys. dostępnych, 150 tys. testów już jest w drodze, w ciągu najbliższych paru dni będzie w Polsce, czyli mamy ogromny zapas testów.

    Testujemy w tych miejscach, które epidemiolodzy, wirusolodzy, eksperci wskazują nam, że należy testować, czyli w różnego rodzaju miejscach podwyższonego ryzyka, takich jak miejsca kwarantanny, takich jak w zwiększonym stopniu oczywiście szpitale, miejsca, gdzie pracuje służba zdrowia, bo w ogromnym stopniu zależy nam na tym, żeby wyłapywać przede wszystkim przypadki zachorowań w służbie zdrowia.

    Dziś przeprowadzamy taką liczbę testów, że pozwala nam ona wykrywać więcej przypadków, niż wykrywały kraje, które były na tym etapie rozwoju pandemii. Relatywnie niska liczba zachorowań nie powoduje, że nasza uwaga jest dzisiaj uśpiona, bo zdajemy sobie sprawę z tego, że pandemia może przyspieszyć, może się wypłaszczyć. Robimy wszystko, żeby nasza służba zdrowia była lepiej przygotowana w kwietniu, w maju, w czerwcu, w lipcu na dany etap walki z koronawirusem. Nikt na świecie nie wie, kiedy będzie szczyt, nikt na świecie nie wie, kiedy będzie spowolnienie, czy ono będzie gwałtowne, czy ono będzie o wydłużonym przebiegu krzywej. Dlatego musimy przygotowywać liczbę szpitali, liczbę łóżek szpitalnych dostosowanych do pacjentów z koronawirusem i właśnie to robimy.

    Niepokój, jaki towarzyszy nam w ostatnich tygodniach, jest w pełni zrozumiały. On wynika z tego, że stoimy przed dużą, ogromną niewiadomą, niewiadomą zarówno w życiu społecznym, dla zdrowia publicznego, jak również w życiu gospodarczym. Pandemia w ogromnym stopniu wpływa na życie gospodarki całego świata. Kryzys, który jest udziałem państw całego świata, a w znacznym stopniu również państw zachodnich, państw najbogatszych, stał się przedmiotem ogromnej troski i analiz, ale zarazem z wielką pokorą najlepsi ekonomiści świata przyznają, że nikt takiego kryzysu się nie spodziewał.

    Dlatego tych wszystkich, którzy mówią: należy zastosować takie remedium, takie narzędzie, należy jeszcze trzy razy więcej opodatkować, znaleźć środki, żeby wydać je jak najszybciej, bardzo gorąco zachęcam do przeanalizowania tych wszystkich ekspertyz, którymi posługuje się rząd, którymi posługujemy się, żeby znaleźć najbardziej właściwą odpowiedź, bo trzeba podejść do tego z ogromną pokorą. Nikt nie wie, w jaki sposób będzie przebiegał ten kryzys, i trzeba dbać o siłę złotówki, o siłę i stabilność finansów publicznych państwa, o spójność polityki monetarnej, regulacyjnej, fiskalnej, finansowej w szerszym tego słowa znaczeniu, w odniesieniu do poszczególnych sektorów gospodarki narodowej.

    Pandemia do pewnego stopnia przypomina wpływ, jaki miały wszystkie kryzysy jednocześnie, ponieważ mamy do czynienia ze spadkiem cen surowców, z osłabieniem walut - dolar natomiast zyskuje na wartości, czyli jest to klasyczny przypadek osłabienia bardzo wielu walut świata, również euro do dolara, a więc nie tylko złotówka - oczywiście kryzys uderza kanałem majątkowym, następuje spadek cen różnych aktywów na całym świecie, ale także kryzys jest zupełnie nietypowy, ponieważ równocześnie uderza w stronę podażową i stronę popytową gospodarki narodowej, ba, wszystkich gospodarek na całym świecie. To jest ten tragizm sytuacji, z którym dzisiaj się mierzymy. Jak dawniej był kryzys azjatycki, to można było liczyć na Stany Zjednoczone, jak potem było pęknięcie bańki internetowej, to reszta świata wspierała rozwój gospodarczy, jak potem sektor bankowy w latach 2007 i 2008 był przyczyną kryzysu, to również banki centralne wpłynęły na poprawę sytuacji w gospodarce światowej. Dzisiaj te wszystkie przyczyny grożą bądź już występują w wielu miejscach jednocześnie. Dlatego właśnie z dużą dozą ostrożności musimy podchodzić do wielu działań, które proponujemy.

    ˝The New York Times˝ pisze, że ten kryzys jest największą zapaścią w gospodarce globalnej w ciągu ostatnich 100 lat. To chyba bardzie wiele mówi, podobnie jak analizy wszystkich najbardziej renomowanych instytucji ekonomicznych świata, które wskazują na to, że dzisiaj trzeba konsolidować swoje podejście w ramach polityk gospodarczych, trzeba z ogromną ostrożnością podchodzić do wielu działań związanych z jednej strony z dbaniem o gospodarkę, a z drugiej strony właśnie z podejściem do ograniczania koronawirusa, bo niestety kryzys zdrowotny coraz bardziej przepoczwarza się w kryzys gospodarczy we wszystkich krajach świata, co wyraźnie widać w bardzo bogatych krajach świata.

    To dlatego zaproponowaliśmy nasz pakiet, co do którego, jak rozumiem, prawdopodobnie jeszcze przed świętami będzie możliwość przedstawienia wielu już konkretnych efektów, a dzisiaj tylko powiem, bo rano przeczytałem o tym informację, że prezydent Trump poinformował, iż już 28 tys. firm w Stanach Zjednoczonych, małych i średnich firm, ubiega się o specjalną pomoc podobną do tego - podobnego typu, w podobnym kształcie i w podobnych proporcjach do PKB - co zrobiła Polska 2 tygodnie temu.

    Tymczasem chcę Wysokiej Izbie zaraportować i drogich rodaków poinformować, że na dzień dzisiejszy 200 tys. firm w Polsce już złożyło wniosek do odpowiednich instytucji.

    (Poseł Barbara Nowacka: A ile upadło?)

    Te wnioski już są rozpatrywane. Na koniec tego tygodnia spodziewamy się 280 tys. takich wniosków. Jesteśmy w sytuacji, do której podchodzimy z ogromną pokorą, co podkreślam, bo zdajemy sobie sprawę, że do zrobienia jest jeszcze bardzo wiele. Musimy i będziemy reagować elastycznie na każdy dzień, który przynosi koronawirus.

    Na długiej liście składników tarczy antykryzysowej, które zaproponowaliśmy, znajdują się właściwie wszystkie instrumenty gospodarcze, finansowe, fiskalne, także monetarne, bo wejście ze wsparciem banku centralnego nie jest jakąkolwiek realną, konkretną pomocą finansową dla sektora bankowego. Ono oznacza większą dostępność pieniądza w przypadku różnego rodzaju programów. To robią Europejski Bank Centralny, amerykański bank centralny FED, a także wszystkie inne banki centralne bogatych krajów zachodnich. Dlatego staramy się z taką ogromną pieczołowitością zarządzać wszystkimi dostępnymi środkami, żeby arsenał tych środków był dostępny zarówno dziś, jutro, jak i pojutrze, bo wszyscy eksperci, tak jak powiedziałem na samym początku, podkreślają, że nie wiadomo, jaki będzie przebieg pandemii koronawirusa.

    Ta epidemia uderzyła w podstawy całej globalnej gospodarki, w szczególności uderzyła w Europę Zachodnią, w Unię Europejską. To dlatego na wszystkich posiedzeniach Rady Europejskiej, które się w ostatnich tygodniach odbyły, podkreślałem bardzo jednoznacznie, że Unia Europejska musi zbudować bardzo odważny pakiet, że musimy wrócić do naszych poprzednich pomysłów, oczywiście nie tylko polskich, ale Polska z ogromną mocą podkreśla je od ponad 2 lat, takich jak podatek cyfrowy, podatek od transakcji finansowych, financial transaction tax, podatek od śladu węglowego, czy do takich pomysłów jak unikalny pomysł Grupy Wyszehradzkiej, czyli podatek od wielkich koropracji międzynarodowych. To są pomysły, które mogą spowodować, że do budżetu Unii Europejskiej nowych środków na walkę z koronawirusem nie wpłynie 1 mld czy 2 mld, ale dziesiątki miliardów euro rocznie. Mało tego, dzisiaj z tej trybuny chcę przede wszystkim powiedzieć to, o czym przez ostatnie kilka lat mówimy jak Katon o Kartaginie: musi się zadziać, koniec z rajami podatkowymi. Polska mówi o tym głośno od kilku lat, od kiedy rządy sprawuje Prawo i Sprawiedliwość. Raje podatkowe stanowią o wielkim ubytku środków w przypadku wszystkich krajów, i tych bogatszych i tych biedniejszych. To mechanizm, poprzez który bogaci ludzie i bogate firmy rozliczają się w takich państwach jak Szwajcaria, Liechtenstein czy Cypr. Chcemy to wykluczyć. Chcemy, żeby na świecie nie było rajów podatkowych. To wielkie polskie wezwanie, poprzez które chcemy spowodować, żeby w budżetach państw były środki na walkę z koronawirusem, żeby również w budżecie Unii Europejskiej były środki na walkę z koronawirusem.

    Z tej trybuny przed weekendem padło już wyjaśnienie dotyczące wspólnych zamówień w ramach Unii Europejskiej. Przypomnę tylko, że to rząd Platformy Obywatelskiej w 2009 r. zrezygnował ze wspólnych zakupów, wspólnych zamówień. Wszyscy o tym wiedzą.

    (Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: 10 lat temu.)

    W marcu przywróciliśmy możliwość brania udziału przez Polskę we wspólnych zakupach. Chcę również podkreślić, że bardzo się cieszę z tego, że nasze wezwania w Unii Europejskiej do tego, żeby wspólnie angażować więcej środków, także nowych środków, dają coraz lepsze rezultaty. Do tej pory mieliśmy możliwość zastosowania coraz bardziej elastycznych źródeł czy coraz bardziej elastycznego zastosowania środków z funduszy strukturalnych, środków polityki spójności. Parę dni temu z tej trybuny mówiła o tym pani minister Małgorzata Jarosińska-Jedynak, która się tymi środkami zajmuje. To dobrze, cieszymy się, że jest ta elastyczność. Przede wszystkim jednak, jak spojrzycie państwo na stenogramy z posiedzeń Rady Europejskiej, głos Polski jest jednoznaczny: potrzebujemy nowych środków w ramach Unii Europejskiej. Tydzień temu właśnie o tym, żeby pojawiły się nowe środki, rozmawiałem z przewodniczącą Komisji Europejskiej panią Ursulą von der Leyen. Polska jest gotowa uczestniczyć w mechanizmach gwarancyjnych w proporcjonalny sposób, żeby te mechanizmy gwarancyjne spowodowały możliwość emisji na rynkach światowych. Chodzi o to, żeby proporcjonalnie pozyskać dodatkowe środki z tej emisji, aby te środki mogły służyć do walki z koronawirusem. Mówię o tym z dużą ostrożnością, zarazem z ogromną nadzieją, bo to nie tylko polskie działania. Wystarczy prześledzić stenogramy z posiedzeń Rady Europejskiej. Wszystkie kraje, również Włochy, Francja, także Hiszpania czy cała Grupa Wyszehradzka, upominały się o to, o co ja bardzo głośno się upominam, czyli o wspólną, solidarną politykę, której jest dzisiaj coraz więcej. Mam na myśli ten mechanizm elastyczności. Dobrze, że on jest, cieszymy się z niego, wskazywaliśmy na to, że on powinien być, i to się stało, ale muszą pojawić się nowe środki. 3 minuty temu powiedziałem, skąd te nowe środki mogą się pojawić: podatek cyfrowy, podatek od śladu węglowego, podatek od transakcji finansowych, podatek od jednolitego rynku, od wielkich międzynarodowych korporacji, a przede wszystkim likwidacja rajów podatkowych.

    Opowiedziałem Wysokiej Izbie również o tym, że Polska w aktywny sposób bierze udział w konstruowaniu nowych mechanizmów finansowania i montażu linii finansowo-kredytowych pod realizację różnych projektów infrastrukturalnych w zakresie służby zdrowia, ochrony zdrowia publicznego, które mogą być przydatne w przyszłości, ale ta przyszłość, tak jak powiedziałem na początku, jest bardzo niepewna. W związku z tym te mechanizmy, które udało się dzisiaj, na razie na papierze, wypracować, też są bardzo ważne i z tego też się bardzo cieszymy.

    Szanowni Państwo! Kończąc, chcę raz jeszcze podkreślić, że mierzymy się z sytuacją dramatyczną. Na świecie dzisiaj zarejestrowano 1250 tys. zachorowań, jest już kilka krajów, w których przekroczona jest liczba 100 tys. zachorowań, we Włoszech jest to powyżej 130 tys., w Hiszpanii również. Liczba zgonów, to co nas tak bardzo smuci, co nas najbardziej niepokoi i zasmuca, sięga już ogromnych liczb, to ok. 70 tys. ludzi. We Włoszech, w Hiszpanii te liczby są bardzo wysokie. Wprawdzie specjaliści, których również Polska w naszej solidarności zdecydowała się zaproponować... Posłaliśmy naszych specjalistów, naszą misję ratowników, wojskowych do Włoch, skąd płyną ogromne podziękowania. Szykujemy taką misję również do innych krajów. Ta misja jest potrzebna również dlatego, że zyskujemy doświadczenie. Dzięki temu wiemy, w jaki sposób budować szpitale polowe, gdzie najlepiej tworzyć nowe miejsca, czy one powinny być w wielkich halach, czy raczej w odosobnionych, mniejszych gabarytowo budynkach. To są doświadczenia, które zyskujemy.

    Dzieje się tak dlatego, że skutecznie, choć z pokorą, realizujemy jedną zasadniczą strategię: spowalniamy przyrost liczby zachorowań w porównaniu z tym, co dzieje się w Europie Zachodniej, w porównaniu z tym, co dzieje się w wielu innych krajach świata, również w Stanach Zjednoczonych. Jednocześnie tworzymy nowe mechanizmy finansowania gospodarki, nowe, wzmocnione mechanizmy ochrony zdrowia, które mają na celu w dalszej perspektywie, ale ta dalsza perspektywa to raczej tygodnie niż miesiące, przywracanie w możliwie szerokim zakresie życia gospodarczego, życia społecznego i publicznego do kształtu, który nazwałbym, tak jak niektórzy już to dzisiaj również nazywają, nową normalnością, bo świat nie wróci do tego stanu, w jakim był jeszcze kilka miesięcy temu. Wszyscy o tym dzisiaj wiedzą. Musimy odszukać nowe punkty równowagi, nowe equilibrium po to, żeby rzeczywiście starać się żyć i pracować, a jednocześnie zapewniać najlepszą możliwą opiekę służby zdrowia wszystkim pacjentom, którzy zachorowali w Polsce, w tych okolicznościach rozwoju koronawirusa, w których się znajdziemy. A żeby tak się stało, to raz jeszcze zaapeluję o to, żeby zachować tę podstawową zasadę, co do której niemal wszyscy eksperci na całym świecie są zgodni: dystansowanie społeczne i zasady higieny, to co podkreślamy od kilku tygodni.

    Polacy w kwarantannie zachowują się bardzo odpowiedzialnie. Zachowujemy dystans społeczny i to też niezmiernie pomaga w spowolnieniu liczby zachorowań, a w przyszłości, mam nadzieję, w wypłaszczeniu krzywej zachorowań. Nasze wspólne wysiłki, wysiłki wszystkich Polaków są niezbędne do tego, żeby ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa i żeby móc wracać do tej nowej normalności, do tej normalności, za którą wszyscy tęsknimy. Jestem przekonany, że w naszych solidarnych wysiłkach doprowadzimy do tego, że będziemy potrafili przebudować nasze życie społeczne i gospodarcze w sposób odpowiedni do walki z koronawirusem. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.