Zgłoś uwagi
Twoje opinie lub sugestie

Poseł Jacek Kurzępa - Oświadczenie z dnia 09 sierpnia 2019 roku.

Oświadczenie poselskie

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
350 wyświetleń
2

Oświadczenia.

Poseł Jacek Kurzępa:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Drodzy Rodacy! Pozwólcie, że opowiem wam parę słów refleksji o moim pobycie w stolicy języka polskiego w ostatnich dniach, w Szczebrzeszynie. Znam Szczebrzeszyn od lat, wszak w nim i w okolicy ziemi szczebrzeszyńskiej uczyłem się Polski - jej historii, martyrologii, ale i chwalebnych czynów Polek i Polaków - od szczenięcia, gdyż po mieczu jestem ze Zwierzyńca nad Wieprzem. Po krótkotrwałym pobycie na Pol’and’Rock Festival w Kostrzynie nad Odrą, gdzie jako socjolog młodzieży zawsze jestem, i po podobnie krótkotrwałym pobycie na zlocie 30-lecia Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej zawitałem do Szczebrzeszyna, stolicy języka polskiego, i poczułem się jak w niebie.

    Moje spotkanie z ofertą programową festiwalu, który jest niebywale cudownym miejscem na ziemi, szczególnej troski, dbałości o język ojczysty, język polski, zacząłem od wieczoru poezji z panią Ewą Lipską - przepysznego, soczystego intelektualnie, żarzącego się krotochwilami inteligentnej złośliwości, litości wobec zadających pytania - i od spotkania z jej tekstami, podanymi regularnym, pięknym, zwyczajnym językiem ojczystym. Zrozumiałym i komunikatywnym, poruszającym ważkie sprawy, z prostotą naiwnej obserwatorki i wiecznie zadziwionej uczestniczki. Życie nie toczy się obok niej, ono ją pochłania, zagarnia, tasuje. W tym wydobywaniu się stale, cierpliwie na powierzchnię rwących potoków myśli, zmian cywilizacyjnych, kodów kulturowych wierna jest kotwicom świadomości, osadzonym w naszym polskim - nie potrafię rozstrzygnąć, czy przaśnym, czy po prostu swojskim - klimacie i rudymentariach.

    Pani Ewo, dziękuję za pani dystans do siebie, świata, ludzi i ten krotochwilny błysk w oku, gdy napotyka pani koturnowość, sztampę i niepotrzebną bufonadę. To był smaczny kulturowo wieczór.

    Po wieczorze poezji z panią Ewą Lipską, następnego dnia od rana sposobiłem się na wieczór poświęcony historii Żydów w Polsce i ich martyrologii, ze szczególną koincydencją miejsca spotkania - w dawnej synagodze w Szczebrzeszynie. Wieczór zapowiadał się ciężko, wszak wiedziałem, czego słuchać będę, w jak mroczny czas będziemy wracać i jakich strun emocji dotykać. I zdaje się, że gdyby Persefoną prowadzącą nas przez świat ludzi zmarłych, dusz zagubionych był kto inny niż wielka dama polskiej sceny Maja Komorowska, to byłoby ciężko przetrwać ten ciąg wspomnień.

    Wieczór. Synagoga zapełnia się ludźmi. Idą, idą, idą - wydaje się, jakby sala była otwarta na przestrzał. Niby nie ma już miejsca, ale ludzie ciągle napływają. Co ich do tego smutku gna? Dlaczego tak tłumnie tu się gromadzą? Na scenie jedynie punktowe światło obejmuje panią Maję. Nieco jej to przeszkadza, prosi o trochę światła na publiczność, żeby wiedziała, do kogo mówi, a może dlatego, że obawiała się zostać li tylko ze zmarłymi. Płyną słowa, wiersze, wspomnienia, kartki z dzienników, listów. Shoah w słowach, obrazach, milczeniu i śpiewie kantora. Tłum w skupieniu słucha, rezonuje wrażliwością coraz bardziej zwilżonych oczu, z których ukradkiem spływają bezsilne łzy. Ona sama, Maja, wysoka, postawna, szlachetna w swojej doskonale znoszonej starości, nadaje swoim głosem, dłońmi, drobnymi miniaturami gestów, zmianą pozycji specyficznego klimatu oszczędności, prostoty, która nie przesłania treści. Jest pięknym uzupełnieniem, szacunkiem, delikatnością, z jaką porusza się artystka, jako Persefona, która łączy nasze dzisiaj z naszym wczoraj.

    Wieczór trwał. Nikt nie wychodził. Chciałoby się tę chwilę przedłużać w nieskończoność. Tak wiele bólu, tak wiele ran, tak wiele do zrozumienia i naprawienia. My i oni. Żydzi. Polacy.

    Kto żyw, niech bieży do Szczebrzeszyna, tam ludzie dobre serca mają, a co najważniejsze - o język dbają (Dzwonek). Ten, o którym się zwykło mówić, że jest odzwierciedleniem duszy: mojej, twojej, narodu.

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń posła
Ocena
3.6
Pozycja w rankingu:
55
Liczba głosów: 144
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.