Zgłoś uwagi

Senator Leszek Czarnobaj - Wystąpienie z dnia 27 lutego 2020 roku.

Informacja Ministra Zdrowia w sprawie sytuacji epidemiologicznej związanej z rozprzestrzenianiem się koronawirusa

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
64 wyświetleń
0

Senator Leszek Czarnobaj:

Pani Marszałek! Panie Ministrze!

Zawsze spokojnie i z rozwagą. Panie Ministrze, ja zadam pierwsze pytanie, którego nie miałem zadać, ale teraz patrzę, że najwięcej SMS-ów dostaję, jeśli chodzi o pytanie: czy, a jeżeli nie, bo chyba przewijała się już odpowiedź, że nie, to dlaczego, są monitorowane samochody osobowe wracające z terenów, które są…

(Rozmowy na sali)

Mówimy o Włoszech.

(Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Waldemar Kraska: Musielibyśmy wtedy zamknąć granice.)

Nie, Panie Ministrze… Proszę odpowiedzieć, bo te osoby to oglądają… Ja to słyszałem, ale te pytania są powtarzane, więc jeśli pan minister jednym zdaniem mógłby odpowiedzieć, to uspokoiłoby to…

(Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Waldemar Kraska: Jasne, jasne.)

…te osoby. Bo jak ja im odpiszę, że już była odpowiedź, to oni odpowiedzą: bardzo prosimy, żeby pan zadał to pytanie.

I teraz 2 moje pytania. Panie Ministrze, jeżeli można prosić o odpowiedź na piśmie, jeżeli chodzi o tę mapę przygotowań województwa pomorskiego: gdzie, ile miejsc, jaki szpital itd… Chciałbym o to prosić, Panie Ministrze, dlatego że ja wezmę to od pana ministra, ja tam po prostu pojadę, porozmawiam i potem złożę raport panu ministrowi. Chcę powiedzieć, że to naprawdę nie chodzi tylko o to, że państwo macie wiedzę. Ja jako wasz emisariusz pojadę i to skonfrontuję, bo mam informacje, że niektóre rzeczy wyglądają trochę inaczej, i napiszę taki raport dla pana ministra. Nie będę go pisał ani na Twitterze, ani na Facebooku, tylko do pana ministra. To jest jedno, o co bym prosił, jeśli chodzi o te przygotowania.

I druga, taka techniczna sprawa. Pan minister Pinkas mówi tak: osoba, która ma objawy, wróciła z północnych Włoch, bierze za telefon i dzwoni do sanepidu. Sanepid mówi: „Okej, kwalifikuje się pani/pan na oddział zakaźny w szpitalu X”. A ta osoba mówi: „Proszę o karetkę.” I teraz chodzi mi, tak technicznie, o tę karetkę: czy jest na to wyznaczony jakiś czas? Czy państwo zdajecie sobie sprawę, macie wyliczone, ile tych karetek będzie potrzebnych? Bo ja sobie nie wyobrażam, że nagle te karetki, które są, będą jeździły z tymi osobami. Chciałbym uzyskać odpowiedź na ten temat. Żeby nie było tak, że ta osoba wpisze się w tę dobrą instrukcję, a później będzie czekała 2 tygodnie na to, żeby przyjechała karetka i ją zawiozła do szpitala. No, to byłoby tragiczne. Jeżeli będą zdarzać się takie przypadki, to wtedy ten misterny plan dotyczący docierania karetkami do oddziałów zakaźnych w wyznaczonym szpitalu będzie kulał i to będzie strasznie, źle wpływało na atmosferę dotyczącą walki z koronawirusem.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Proszę bardzo, Panie Ministrze.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Waldemar Kraska:

Dziękuję, Pani Marszałek.

Dziękuje za te pytania, Panie Senatorze. Żeby monitorować wszystkie samochody osobowe, musielibyśmy wprowadzić kontrolę graniczną. Takie pytania i dywagacje pojawiają się nie tylko w naszym kraju, ale i w całej Unii Europejskiej. Na razie nikt nie zdecydował się na to, żeby to zrobić. Myśmy rozważali, aby na granicy do każdego wjeżdżającego samochodu była dana do przeczytania ulotka, tylko przy takim ruchu granicznym niestety za chwilę powstałyby wielkie korki, więc poszliśmy tą drogą czysto SMS-ową, bo każdy ma telefon, ma możliwość odebrania SMS-a. Ale mówiłem, że wprowadziliśmy to w pociągach, gdzie jest łatwiej, gdzie konduktor może rozdać takie ulotki. W ruchu granicznym jest troszkę gorzej. No, jeżeli sytuacja będzie tego wymagała, to… Jak słyszymy w Unii Europejskiej, niektóre państwa chcą zamykać granice i wprowadzać ruch graniczny. My obecnie takich planów nie mamy.

To jest dobre pytanie, w jaki sposób transport… Jeżeli wróciliśmy do kraju i mamy te objawy, czyli jesteśmy potencjalnym chorym, najprostszą rzeczą jest powiadomienie ratownictwa medycznego. Tylko powtarzam: w sytuacji, gdy mamy objawy, mamy duszność, mamy kaszel, bardzo źle się czujemy. Bo jeżeli będziemy wzywali ratownictwo medyczne do błahych spraw… Jeżeli będziemy chcieli trafić do szpitala zakaźnego tylko po to, żeby nas lekarz zbadał, a czujemy się dobrze, to wsiadamy w swój samochód i do tego szpitala jedziemy. Ale może zdarzyć się tak, że są osoby samotne, starsze, które nie mają takiej możliwości. Dlatego tu rozszerzamy, jeżeli chodzi o transport i lekarzy rodzinnych, tak aby transport działał nie tylko w godzinach dziennych, ale też wieczornych. Prawdopodobnie będzie to rozszerzone na godziny wieczorne. NFZ obiecał, że będą dodatkowe środki przeznaczone na to, żeby pacjenta można było w ten sposób przetransportować. Jednak uważam, że nie powinno być regułą to, że skoro byłem we Włoszech, to do szpitala zakaźnego muszę koniecznie jechać transportem specjalnym. Na pewno nie transportem zbiorowym, nie autobusem, nie pociągiem, ale jeżeli mam inną możliwość, jeżeli ktoś z rodziny może mnie tam zawieźć, to oczywiście tak.

(Senator Leszek Czarnobaj: Pani Marszałek, jeszcze jedno…)

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Proszę bardzo, jeszcze pytanie.

Senator Leszek Czarnobaj:

Panie Ministrze, czyli rozumiem, że stawiacie na takie rutynowe postępowanie. Jeśli ktoś ma te objawy, telefonicznie zostanie uzgodnione, że wszystko na to wskazuje, i jest to osoba, która może dostać się sama, ma kto ją zawieźć, będziecie państwo, nie wiem, zachęcać, tłumaczyć, że lepiej, żeby pojechała sama, wtedy tam ją przyjmą. Jeśli zaś chodzi o osoby samotne, niemające możliwości dotarcia, to tych osób będzie dotyczył transport karetką. Tak to należy rozumieć?

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Waldemar Kraska:

Nie chciałbym, żeby każda osoba, która chce się udać do szpitala zakaźnego, korzystała z tego transportu, ponieważ pogotowie…

(Senator Leszek Czarnobaj: Przepraszam, że pytam, ale…)

Fizycznie nie damy rady. Mamy także przygotowany plan B, ale będzie on wdrażany wtedy, kiedy rzeczywiście w Polsce pojawi się epidemia. Wtedy ten transport będzie realizowany także przez inne służby.

Senator Leszek Czarnobaj:

Jedno zdanie. Panie Ministrze, plany B w Polsce źle się kojarzą, więc może inaczej go nazwijcie. Ja chcę tylko…

(Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Waldemar Kraska: Plan na wypadek epidemii.)

O właśnie, Panie Ministrze.

Podsumowując, można powiedzieć, że zalecacie państwo, aby osoby samotne, niemające możliwości komunikacji, były preferowane, jeśli chodzi o zawożenie karetką.

(Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Waldemar Kraska: Każdy, kto nie ma możliwości dotarcia do szpitala.)

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo.

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń senatora
Ocena
4.2
Pozycja w rankingu:
90
Liczba głosów: 10
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.