Zgłoś uwagi

Senator Krzysztof Kwiatkowski - Wystąpienie z dnia 05 lutego 2020 roku.

Informacja Prezesa Rady Ministrów na temat sytuacji klientów GetBack SA ze szczególnym uwzględnieniem ochrony konsumentów przez instytucje państwowe przed niezgodną z prawem działalnością GetBack SA oraz działań podjętych w celu umożliwienia odzyskania środków zainwestowanych w obligacje GetBack SA

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
3 wyświetleń
0

Stenogram

Senator Krzysztof Kwiatkowski:

Panie Marszałku! Szanowni Państwo!

W tej części swojej wypowiedzi chciałem mówić o rynku obligacji korporacyjnych, więc dziękuję za wypowiedź mojego przedmówcy, bo on już dokonał bardzo pogłębionej analizy tego problemu.

W trakcie naszej dyskusji na sali pojawiła się informacja o pewnej różnicy między 500 milionami zł majątku zabezpieczonego przez prokuraturę a diagnozą środków zaangażowanych w papiery, w obligacje i w akcje GetBacku na poziomie 2,5 miliarda zł. Z tego, co wiem ‒ ale będę jeszcze prosił o informację na piśmie ze strony ministra finansów ‒ wynika, że ta różnica może polegać na tym, że wśród poszkodowanych nie są tylko i wyłącznie osoby fizyczne, ale też takie podmioty jak np. banki, w tym banki Skarbu Państwa, które kupowały te instrumenty finansowe. Zresztą mogą to być nie tylko banki, ale i inni poszkodowani instytucjonalni. A więc tutaj też będę prosił o pisemną informację, jaka jest lista poszkodowanych w tym zakresie.

To, co najważniejsze w tej dyskusji, to niestety to ‒ o czym musimy sobie powiedzieć, a co w bardzo dokładny sposób pokazuje raport Najwyższej Izby Kontroli ‒ że nie wszystkie instytucje państwowe stanęły na wysokości zadania. I byłbym tu ostatnim… Nie ma już pana prokuratora, zastępcy prokuratora generalnego, ale prokuratury na pewno nie będziemy teraz oceniać. Będziemy ją oceniać dopiero po tym, jak skieruje akt oskarżenia do sądu i jak sąd podejdzie do tych aktów oskarżenia. Czy, mówiąc kolokwialnie, prokuraturze uda się przekonać sąd do swojego stanowiska? I w praktyce ile z tych zabezpieczonych środków ma szansę trafić do tych, którzy są poszkodowani? Ale kiedy słyszy się takie informacje, że w przypadku GetBacku w latach 2014‒2017 aktywa spółki wzrosły z 300 milionów do ponad 2 miliardów 300 milionów zł, a jednocześnie w tym samym czasie zobowiązania spółki wzrosły z 223 milionów do blisko 3 miliardów zł ‒ czyli aktywa urosły ośmiokrotnie, a pasywa trzynastokrotnie ‒ to w kontekście obowiązków, które ciążyły wcześniej na Komisji Nadzoru Finansowego, później na Urzędzie Komisji Nadzoru Finansowego, i braku tych kontroli… To jest oczywiście sytuacja, która nie powinna mieć miejsca, bo w praktyce ona doprowadziła także do tego, że dzisiaj lista poszkodowanych jest dłuższa.

To, o czym musimy powiedzieć, to także to, że w przypadku tej sprawy ‒ ja już nie będę wymieniał nazwy szczególnie jednego banku – możemy powiedzieć o tym, że klienci, którzy trafiali do banków, spotykali się z praktyką naruszającą ich zbiorowe interesy, interesy konsumentów. Wprowadzano ich w błąd przy oferowaniu obligacji spółki, bo bank proponował swoim klientom produkty wysokiego ryzyka, które w żaden sposób nie odpowiadały ich potrzebom. Niedozwoloną praktykę missellingu, o czym mówił pan minister, potwierdza zebrany materiał dowodowy, w tym setki relacji poszkodowanych klientów. Obligacje korporacyjne oferowano nawet tym klientom, którzy nigdy nie mieli do czynienia z produktami inwestycyjnymi i nie byli nimi zainteresowani, a swoje oszczędności trzymali do tej pory na lokatach bankowych. Sam spotkałem się z grupą osób poszkodowanych w tej aferze i one wprost mówiły, że kupując obligacje korporacyjne, były przekonane, że kupują obligacje państwowe, obligacje państwa polskiego, obligacje tak samo zabezpieczone. To pokazuje oczywiście nie tylko brak informacji, bo ona nie dotarła do klienta, ale także sposób komunikacji, a w zasadzie brak komunikacji ze strony tych, którzy w te papiery inwestowali. Musimy o tym pamiętać, że bank powinien być postrzegany jako instytucja zaufania publicznego. Zabrakło tutaj rzetelnego dopasowania oferowanego produktu do potrzeb klienta, w tym jego indywidualnego profilu ryzyka. Banki, będące przecież podmiotami profesjonalnymi, ponoszą szczególną odpowiedzialność za konsumentów, których środki finansowe stanowią fundament ich istnienia. Ta działalność wymaga zachowania absolutnie najwyższych standardów etycznych. A w tym wypadku możemy sobie powiedzieć, że co najmniej jeden bank – o nim już mówimy, jest on wskazany w decyzji prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – wykorzystał niewiedzę klientów, by sprzedać im ryzykowny produkt inwestycyjny, jakim są obligacje korporacyjne. I to, co dzisiaj jest wyzwaniem stojącym przed wszystkimi instytucjami państwowymi, to zrobienie absolutnie wszystkiego, żeby jak najwięcej z tych środków finansowych, z tego majątku, który jest dzisiaj zabezpieczony, trafiło do tych, którzy są w tej aferze poszkodowani. A jeżeli też nasza dyskusja może się do czegoś przysłużyć, to na pewno chodziłoby tu o przekazanie wszystkim instytucjom publicznym sygnału dotyczącego pełnego zaangażowania i determinacji w prowadzeniu tej sprawy, a także, w jakiejś części, o walor edukacyjny, który niewątpliwie ciągle jest potrzebny, żeby w przyszłości jak najmniej osób zderzyło się z taką sytuacją, z jaką przyszło się mierzyć grupie poszkodowanych w sprawie GetBack. Dziękuję bardzo.

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń senatora
Ocena
5
Pozycja w rankingu:
10
Liczba głosów: 7
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.