Zgłoś uwagi

Senator Ewa Matecka - Wystąpienie z dnia 05 lutego 2020 roku.

Ustawa o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy o opłatach abonamentowych

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
70 wyświetleń
0

Stenogram

Senator Ewa Matecka:

Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

Panie Ministrze, mam pewne pytanie. Czy prawdą jest, że nigdy wcześniej do roku 2017 taka forma uzupełnienia ubytków wpływów, czyli niezrównoważenia się budżetu mediów publicznych, nie była stosowana? A tym razem, po raz trzeci, ma zostać zastosowana rekompensata w wysokości ok. 2 miliardów zł, co razem z poprzednimi daje już kwotę ponad 4 miliardów zł. I czy prawdą jest, że do roku 2017 władze mediów publicznych odpowiedzialne za gospodarkę finansową mediów publicznych nie korzystały z takiej formy pomocy, tylko z innego rodzaju narzędzi? Czy te narzędzia nie mogłyby zostać wykorzystane również tym razem? Mam tutaj na myśli kredyty i pożyczki. I czy został kiedykolwiek zaproponowany i przedstawiony jakiś program naprawczy tej sytuacji, która się nieustająco powtarza? Dziękuję bardzo.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Paweł Lewandowski:

Dziękuję, Panie Marszałku.

Pani Senator, kwestia jest dosyć złożona, ale postaram się jakoś prosto do niej odnieść. Jeśli chodzi o rekompensatę, to skoro państwo nakłada jakiś obowiązek na dowolny podmiot… A proszę pamiętać, że spółki medialne są to zwykłe spółki prawa handlowego, których oczywiście dotyczą szczególne regulacje, niemniej są to spółki prawa handlowego, a zatem mają one takie same obowiązki jak spółki prawa handlowego. Więc skoro my, jako państwo, nakładamy jakiekolwiek obowiązki na spółki prawa handlowego, to musimy im za te obowiązki najzwyczajniej w świecie zapłacić, bo są to obowiązki de facto państwa, ponieważ w konstytucji jest napisane, że to państwo zapewnia obywatelowi prawo do informacji itd. W związku z tym, ponieważ jest to realizowane przez spółki, państwo musi, w myśl tej zasady, te kwestie finansować. Do tej pory było tak, że większość misji… tzn. nie większość, tylko część misji była współfinansowana z abonamentu. Niemniej cyklicznie coraz mniej osób płaciło abonament. Pojawiało się także coraz więcej zwolnień z tego abonamentu z tytułu różnych kwestii, od bycia weteranem, przez posiadanie jakiegoś stopnia niepełnosprawności, przekroczenie określonego wieku itd., więc jest cały szereg osób zwolnionych z jego opłacania. Ale nie zwolniło to państwa z obowiązku realizacji misji telewizji publicznej ani mediów publicznych.

Co więcej, w ustawie o radiofonii i telewizji zapisywaliśmy coraz więcej obowiązków wynikających z tego tytułu, czyli np. zwiększenie liczby audycji dla osób niepełnosprawnych – a one są drogie – wprowadzanie audiodeskrypcji czy zatrudnianie osób, które językiem migowym na żywo tłumaczą jakieś programy. Są to drogie usługi, które istotnie zwiększają koszty funkcjonowania mediów publicznych, ale media nie mogą zostać z tego obowiązku zwolnione, w związku z czym należy z tego tytułu zapewnić jakiś rodzaj finansowania. Ponieważ państwo zwolniło pewne osoby z obowiązku płacenia abonamentu, to państwo powinno zapewnić z tego tytułu dodatkowe wpływy, które pozwolą realizować w odpowiednim stopniu misję publiczną mediów publicznych.

Przypominam, że chyba w 2009 r., o ile dobrze pamiętam, rząd nawoływał wielu Polaków do tego, by łamać prawo i łamać też konstytucję. Otóż ustami pana premiera Tuska nawoływał do niepłacenia abonamentu, przy czym wtedy ani rząd, ani parlament nie zaproponowały żadnych rozwiązań prawnych, które legalnie pozwoliłyby ludziom nie płacić abonamentu, co doprowadziło do tego, że bardzo wiele osób najzwyczajniej w świecie jest zadłużonych i ściganych przez urzędy skarbowe z tego tytułu, ponieważ osoby te myślały, że skoro premier z mównicy sejmowej mówi, że można łamać prawo, to one mogą je łamać bezkarnie. I w tym momencie Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ma do rozpatrzenia, zdaje się, pół miliona wniosków z tego tytułu, próśb o umorzenie tych spraw. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ma zresztą za mało osób do tego, by te wnioski rozpatrzeć. Krajowa Rada patrzy, o ile wiem, dosyć przychylnie na to, wiedząc, że wielu obywateli zostało wprowadzonych wtedy w błąd. To też spowodowało drastyczny spadek wpływów abonamentowych.

W związku z tym dopiero w kolejnych latach problem się tak pogłębił, że spowodował, że telewizja przestała się rozwijać, przestała tworzyć nowe dzieła na najwyższym poziomie i przestała się rozwijać technologicznie. Upadły pomysły wprowadzenia platformy cyfrowej. Doprowadzono do takiej sytuacji, że były np. cyfrowa rejestracja wydarzeń i cyfrowa emisja, ale konwersja była analogowa. Czyli cały postęp po jednej i po drugiej stronie został zniwelowany przez to, że nie było pieniędzy, by stworzyć odpowiednią infrastrukturę, tak by np. cały proces był cyfrowy. Te kwestie w dużej mierze zostały naprawione. I to jest właśnie to. Jak sobie wtedy radzono? No, radzono sobie w ten sposób, że nie robiono inwestycji. Przypominam też, że prawie 5 tysięcy dziennikarzy i pracowników telewizji zostało wyrzuconych na umowy śmieciowe. To był ten sposób, w jaki sobie radzili poprzedni prezesi. Oczywiście brali też kredyty. Tylko że nie można brać kredytów na misję publiczną, bo to jest działanie komercyjne, spółka ma w związku z tym jakieś obowiązki. Powiem szczerze, że ja się dziwię, że rada nadzorcza pozwalała ówcześnie na takie rzeczy, na to, żeby z kredytów finansować de facto konsumpcję, bo realizowanie misji publicznej to nawet z punktu widzenia spółki jest konsumpcja, nie inwestycja, dlatego że na tym się nie zarabia, proszę państwa. My postanowiliśmy te kwestie naprawić i dać mediom publicznym szansę na to, by dotrzymały najlepszych standardów technologicznych, a to oczywiście kosztuje, by mogły tworzyć nowe wydarzenia i by mogły jak najwięcej włączać Polaków… kierować audycje absolutnie do wszystkich Polaków, także jeśli chodzi o kulturę wysoką, tworzyć nowe oferty programowe, modernizować radia publiczne. Trzeba pamiętać, że jest 17 rozgłośni radia lokalnego, Polacy najczęściej wybierają te rozgłośnie, żeby się dowiedzieć, co się dzieje w ich regionie. I chodzi tutaj nie tylko o kwestie informacyjne, ale także o kwestie kulturalne i te sprawy… One nie są przedstawiane tak warszawocentrycznie, jak w mediach ogólnopolskich, a nie ukrywajmy, media ogólnopolskie, niezależnie od tego, czy są to media prywatne, czy publiczne, zawsze są warszawocentryczne, niestety. Dziękuję bardzo.

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń senatora
Ocena
4.8
Pozycja w rankingu:
23
Liczba głosów: 54
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.