Zgłoś uwagi

Senator Bogdan Zdrojewski - Wystąpienie z dnia 05 lutego 2020 roku.

Ustawa o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy o opłatach abonamentowych

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
2 wyświetleń
0

Stenogram

Senator Bogdan Zdrojewski:

Muszę powiedzieć, że jestem zdumiony częścią informacji, które zostały przekazane przez pana ministra. Zwrócę uwagę na stronę 7, na której bardzo precyzyjnie wymienia się możliwości zwolnień z opłat abonamentowych. Jesteśmy 75 lat po wojnie, a pan twierdzi, że nam się zwiększa liczba inwalidów wojennych. Tak można…

(Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Paweł Lewandowski: Nieprawda.)

Tak można domniemywać ze zwiększającej się liczby zwolnień.

(Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Paweł Lewandowski: Nieprawda.)

Drugie zwolnienie, bardzo istotne i ważne, dotyczy tych emerytów, którzy nie osiągają 50% najniższej emerytury. Wygląda na to, że nam się zwiększa liczba biednych emerytów i że rośnie grupa inwalidów pierwszego stopnia. No, trudno w to uwierzyć. Chcę, krótko mówiąc, powiedzieć, że nie widzę żadnego uzasadnienia dla takiego ogólnego stwierdzenia, że liczba osób uprawnionych do zwolnienia z opłat abonamentowych tak drastycznie wzrosła. To po pierwsze.

I druga sprawa. Z tym, o czym mówiłem przed chwilą, wiąże się pytanie, jak w tych poszczególnych grupach kształtowały się te zwolnienia, ile wniosków docierało do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, bo to Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji jest uprawniona do reagowania na wnioski o zwolnienia z opłat abonamentowych.

Trzecia sprawa. W 2003 r. wpływy z abonamentu wynosiły ok. 900 milionów i to w 2004 r. nastąpiło wolne załamywanie się wpływów ze zobowiązań abonamentowych, a nie od tego wystąpienia Donalda Tuska, na które się pan powołał i które miało miejsce 10 lat później. Dodam, że w 2003 r. mieliśmy rzeczywiście ponad 900 milionów, a w 2008 r. 720 milionów z opłat abonamentowych, czyli mniej więcej tyle, ile jest w chwili obecnej. Jeżeli potraktować poważnie wszystkie analizy, które się pojawiają w odniesieniu tylko i wyłącznie do tego jednego elementu, to okaże się, że oczywiście nie ma dziś żadnego uzasadnienia do tego, żeby zwiększać z tego tytułu – podkreślam: z tego tytułu – kwoty dla telewizji publicznej.

Jest też inna rzecz, o której pan powiedział. Powiedział pan o nowych obowiązkach nakładanych na telewizję publiczną i nazwał pan je zadaniami misyjnymi. Otóż chcę, po pierwsze, zakwestionować radykalne zwiększenie środków na misję publiczną wyrażone skalą 2 miliardów zł. Nie widzę w telewizji publicznej dbałości o tę kulturę czy ten fragment kultury, fragment edukacji, o przekaz, który byłby zbudowany na najważniejszych sukcesach polskiej kultury, ludzi świata kultury, wydarzeniach artystycznych, ale także na języku i dbałości o język, który nie powinien być językiem, krótko mówiąc, budującym podziały społeczne, łagodnie to określam. Nie pamiętam, aby szczególne środki finansowe przeznaczono na promocję twórczości Olgi Tokarczuk czy też pokazanie jej wykładu, zrealizowanie transmisji z prawdziwego zdarzenia z jej wykładu noblowskiego. Nie pamiętam także szczególnej promocji aktywności najważniejszych reżyserów ostatnich lat, np. Pawlikowskiego z jego „Idą”, „Zimną wojną” etc., etc. Przemyka to, w mojej ocenie, w telewizji tak, jakby telewizja publiczna się tego wstydziła. Nie ma pan absolutnie racji, mówiąc o tym, że nie ma to wpływu na elementy gospodarcze. Będę mówił o tym w wystąpieniu. Zwrócę uwagę…

(Wicemarszałek Bogdan Borusewicz: Panie Senatorze, przepraszam bardzo. To jest bardzo dobre wystąpienie, ale ja bym prosił o przejście do pytań.)

Będę kontynuował.

Ostatnia rzecz związana z pytaniem, z samą misją. Na ile ministerstwo kultury szacuje wartość aktywności misyjnej w roku 2020?

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję.

Proszę bardzo, Panie Ministrze.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Paweł Lewandowski:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Senatorze!

Mahatma Gandhi powiedział: bądźmy zmianą, którą chcielibyśmy widzieć w świecie. Ja dedykuję panu te słowa, ponieważ pan bardzo nieładnie manipulował moimi słowami, mówiąc, że stwierdziłem, że zwiększyła się liczba inwalidów wojennych, osób z określoną kategorią niepełnosprawności czy też osób, które doświadczają ubóstwa. Ja nic takiego nie powiedziałem. Absolutnie nie. Powiedziałem bardzo precyzyjnie, na jakiej podstawie została zwiększona kwota rekompensaty. Jeżeli pan chciałby zmieniać język debaty publicznej, to bardzo bym chciał, żeby pan nie manipulował moimi słowami, bo wprowadza pan swoich wyborców i generalnie wszystkich naszych słuchaczy w błąd. Jak pan ma takie zapędy, to proszę… Bo to jest tak, że złodziej krzyczy „łapać złodzieja!”.

(Senator Wadim Tyszkiewicz: I vice versa.)

Odnosząc się do meritum… Jeśli chodzi o kwestię tego, skąd się wzięła szersza grupa osób, to powiem, że zostały objęte… Po pierwsze, pojawiły się nowe zwolnienia, po drugie, ta grupa osób została poszerzona o osoby, które nie były zarejestrowane. Ale gdyby były, to i tak byłyby zwolnione, ponieważ wiele osób, które z mocy ustawy są zwolnione z konieczności płacenia abonamentu, wychodzi z założenia, że skoro są zwolnione, to nie muszą się rejestrować. Muszą się rejestrować, ale są zwolnione. My przyjęliśmy tutaj założenie, że osoby, które wychodzą z założenia, że nie muszą się rejestrować, też są zwolnione, bo też korzystają z telewizji publicznej. Aż 97% Polaków posiada odbiornik radiowo-telewizyjny i ma w związku z tym obowiązek uiszczania opłaty. Wspomniane osoby są zwolnione, ale w estymacji są brane pod uwagę. Nie każdy wczytuje się w ustawę. One myślą, że skoro są zwolnione, to nie muszą się rejestrować. I to jest cała konkluzja mojej wypowiedzi.

Jeśli chodzi o Olgę Tokarczuk, to chciałbym powiedzieć, że Instytut Książki za kadencji dyrektora powołanego przez pana premiera Piotra Glińskiego przetłumaczył najwięcej literatury Olgi Tokarczuk na języki obce, na 30 języków. Tak dużo zostało za tej kadencji przetłumaczone.

Jeśli chodzi o kwestie programowe – znowu była tutaj poruszona kwestia tego, że telewizja publiczna czegoś tam nie wyświetla – to piąty raz powtarzam: nie będę tego komentował. Nikt z nas, z tych, którzy mają jakikolwiek nadzór nad telewizją, nie powinien mówić, co mu się podoba, a co mu się nie podoba. Żeby nie było: mówię wyłącznie o politykach. Oczywiście parlament, Senat czy Sejm, może mówić wszystko, co sobie życzy, a my, którzy nadzorujemy, powinniśmy unikać takich uwag, zwłaszcza że ostatecznie reprezentujemy rząd.

(Senator Adam Szejnfeld: Od kiedy ktoś, kto nadzoruje, jest…)

(Głos z sali: Cicho.)

(Wicemarszałek Bogdan Borusewicz: Panie Senatorze, proszę o ciszę.)

Od wtedy, Panie Senatorze, od kiedy mamy demokrację i media publiczne realizują misję publiczną dla wszystkich obywateli. My mamy tylko jeden obowiązek jako rząd – kontrolować wydatkowanie środków co do celowości i dbanie o mienie publiczne.

(Senator Adam Szejnfeld: No i?)

(Wicemarszałek Bogdan Borusewicz: Panie Senatorze Szejnfeld, zwracam panu uwagę.)

Kwestię misji kontroluje niezależny konstytucyjny organ, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, i to ten organ może się wypowiadać. Po to właśnie jest on wyłoniony, żebyśmy my nie mieli takiego obowiązku. Właśnie tak wygląda państwo demokratyczne. My nie mamy ani prawa, ani obowiązku. To prawo i obowiązek ma konstytucyjny niezależny organ, jakim jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Większość pytań, które państwo zadajecie mnie, poza pytaniami technicznymi z zakresu technologii wydatkowania czy rozliczania tych pieniędzy, powinna być tak naprawdę kierowana do KRRiT, bo to oni tę kwestię regulują, nie my. Rząd tego nie robi i nie powinien robić. Dziękuję.

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń senatora
Ocena
4.3
Pozycja w rankingu:
76
Liczba głosów: 6
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.