Zgłoś uwagi
Twoje opinie lub sugestie

Posłowie Joanna Augustynowska, Joanna Frydrych, Michał Wójcik - pytanie z dnia 13 grudnia 2018 roku.

Pytania w sprawach bieżących: w sprawie ogólnopolskiego protestu pracowników sądów powszechnych

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
7150 wyświetleń
90

11. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Joanna Frydrych:

    Dziękuję, pani marszałek.

    Szanowny Panie Ministrze! W całej Polsce odbywa się obecnie protest pracowników sądów powszechnych. Protestują zarówno sekretarze sądowi, jak i asystenci sędziów. Odwoływanych jest tysiące rozpraw i posiedzeń sądowych. Paraliż nastąpił już w wielu apelacjach. Dla przykładu Sąd Okręgowy w Krakowie podaje, iż we wszystkich rejonach pracownicy sądów przystąpili do protestu. W Nowej Hucie na 128 spraw z wokandy spadły aż 93. Kolejny przykład: Rawa Mazowiecka, gdzie 83% pracowników sądów przebywa na zwolnieniu lekarskim. Sparaliżowane są sądy w Krośnie i Jaśle. Okręg wrocławski - 53% pracowników na zwolnieniu lekarskim.

    Pan, panie ministrze, stwierdził w poniedziałek, że protest nie ma charakteru powszechnego. Czy aby na pewno? Wynagrodzenia pracowników w sądach są bardzo niskie. Średnie wynagrodzenie pracownika sądownictwa nie przekracza dziś 3 tys. zł brutto. Osoby z wieloletnim stażem pracy, doświadczeniem i wyższym wykształceniem zarabiają poniżej średniej krajowej. Pracownicy, którzy zdecydowali się dołączyć do protestu, są zastraszani, straszeni niewypłacaniem nagród, zwolnieniem dyscyplinarnym, kontrolą ZUS-u i rozwiązywaniem umów. Do tego, panie ministrze, dochodzi w podległych panu jednostkach.

    Bez pracowników administracji sądy nie istnieją. Musimy otwarcie powiedzieć, że to, z czym dziś mamy do czynienia, jest paraliżem administracji sądowej. W związku z zaistniałą sytuacją proszę odpowiedzieć: Czy pan minister dostrzega skalę zjawiska? Jak rozwiąże pan zaistniały problem? Czy planowany jest wzrost wynagrodzeń pracowników sądów powszechnych? Jeżeli tak, to o ile i kiedy? Jakie czynności ministerstwo podejmie, aby nie było dużych opóźnień, jeśli chodzi o wyznaczanie nowych terminów rozpraw? Dziękuję.

11. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Wójcik:

    Szanowna Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Dziękuję za te pytania pań poseł. Na początek chcę wyjaśnić, że w sądach pracownicy wymiaru sprawiedliwości nie otrzymują grantów, tylko wynagrodzenia. Granty to jest coś zupełnie innego, a tak jest napisane w pytaniu.

    Nie ma żadnych zwolnień dyscyplinarnych, nie ma żadnego szantażu, zastraszania, a jeżeli chodzi o te tysiące spraw, to zbadaliśmy to. Codziennie mam spotkania, wideokonferencje z dyrektorami sądów apelacyjnych i codziennie otrzymuję informację, jaka jest sytuacja.

    Dla przykładu, ponieważ nie będę wymieniał wszystkich 11 apelacji, apelacja białostocka, wczorajsze informacje - 1814 spraw, 90 spraw spadło. Z tego część spadła, ponieważ sędziowie po prostu albo chorują, albo nie wyznaczają rozpraw. Proszę się nie uśmiechać, to są twarde dane. Jeżeli chodzi o apelację łódzką, to na 4767 spraw 1036 spadło. To ok. 20%. Jeżeli chodzi o apelację szczecińską, to na 1629 spraw 194 spadły. Jeżeli chodzi o apelację rzeszowską, to na 921 spraw 192 spadły. Jeżeli chodzi o apelację warszawską, to na 1595 spraw z wokandy spadły 132 sprawy, przy czym było to odwoływane chociażby z powodu nieobecności sędziego. Jeżeli chodzi o apelację krakowską, to na 2719 spraw 410 spadło. Apelacja katowicka - na 3239 spraw 52 spadły.

    O jakich tysiącach państwo mówicie? Nie ma paraliżu wymiaru sprawiedliwości. Chcielibyście tego paraliżu. Powiem tak: mogłem się spotkać z pytaniem każdej formacji opozycyjnej, Nowoczesnej, Kukiza, każdej, poza wami, bo wy nie macie prawa na ten temat dyskutować, dlatego że kiedy rządziliście...

    (Poseł Arkadiusz Myrcha: Mamy prawo.)

    Nie macie prawa.

    Chciałbym, żeby pracownicy dzisiaj dowiedzieli się, o jaki wskaźnik wzrastały wynagrodzenia w czasach, kiedy rządziliście. Powiem to: 2011 r. - wie pani poseł, ile? - zero, 2012 r. - zero, 2013 r. - zero...

    (Poseł Joanna Augustynowska: A od 3 lat ile?)

    ...2014 r. - zero, 2015 r. - zero. Takie są...

    (Poseł Joanna Augustynowska: Pan minister trochę pokory by się nauczył.)

    ...skutki waszych rządów.

    W 2016 r., kiedy zaczęło rządzić Prawo i Sprawiedliwość, pracownikom wymiaru sprawiedliwości podniesiono wynagrodzenia średnio o 10% - o 10%. W kolejnym roku podniesiono wynagrodzenia o 1,3%. Jeżeli chodzi o 2018 r., obecny rok, jest podniesione wynagrodzenie o 2%, chociaż w sferze budżetowej był zamrożony wskaźnik wzrostu wynagrodzeń. Jeżeli chodzi o ustawę budżetową, nad którą w tej chwili procedujemy, to zapewne pani poseł zerknęła w dane, o 5% podniesiony będzie wskaźnik wzrostu wynagrodzeń - o 5%, czyli dwa razy więcej niż...

    (Poseł Joanna Augustynowska: Kiedy? Kiedy?)

    No teraz, nad ustawą procedujemy w tej chwili, więc będzie uchwalona, mam nadzieję, że również głosami państwa.

    Jeżeli chodzi o całą sferę budżetową, to jest 2,3%, czyli dwa razy więcej - dwa razy więcej. Więc o czym my rozmawiamy?

    Wiecie, dlaczego dzisiaj jest takie wynagrodzenie pracowników wymiaru sprawiedliwości? Bo wy nic nie robiliście. Nie da się skokowo w 3 lata podnieść wynagrodzeń...

    (Poseł Joanna Augustynowska: Od 3 lat rządzi PiS.)

    ...ze względu na to, że przez 5 lat...

    Wicemarszałek Beata Mazurek:

    Pani poseł Augustynowska, jak nie jest pani zainteresowana odpowiedzią, to proszę nie przeszkadzać, tylko wyjść do kuluarów.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Wójcik:

    ...przez 5 lat, przez 6 lat państwo zamrażaliście wskaźnik. Zero po prostu wypłacaliście.

    Jeżeli chodzi o nagrody, to też jest dosyć ciekawa sytuacja. 2015 r. - 50 mln wypłaciliście. A wie pani poseł, ile rok temu było? Ponad 130 mln - dwa i pół razy więcej. W tym roku będzie sto kilkadziesiąt milionów - też dwa i pół razy więcej, jeśli chodzi o nagrody.

    (Poseł Joanna Augustynowska: No ja nie mogę...)

    A to się przekłada konkretnie również...

    Ja się cieszę, że pani poseł nie może. Ja też bym nie mógł, jakbym był w Platformie i słyszał te dane.

    Przeciętne miesięczne wynagrodzenie: 2015 r., za państwa rządów - 3698 brutto, razem z dodatkami, razem z nagrodami. Jeżeli chodzi o 2017 r., koniec roku, bo jeszcze nie mamy aktualnych danych - 4281 zł, czyli podniesione...

    (Poseł Joanna Augustynowska: Skąd pan te dane bierze?)

    ...o 15,77%. 15% od czasu, kiedy skończyliście swoje nieudolne rządy. Dla innych pracowników - 26%. Jeżeli chodzi o asystentów - 17%. Tu bardzo ciekawa rzecz. Asystenci: w 2010 r. - 3644 zł średnio, w 2015 r. - 3571 r., realnie spadek o 2%, spadek za waszych rządów. To są twarde dane.

    Otóż, szanowni państwo, ja powiem na koniec: Tak, solidaryzuję się z pracownikami wymiaru sprawiedliwości. Te wynagrodzenia są za niskie, ja o tym wielokrotnie mówiłem. Ale nie da się w ciągu 3 lat nadrobić zaniedbań z 8 lat. Nie da się tego zrobić. Nie da się po prostu, fizycznie się nie da.

    (Poseł Joanna Augustynowska: Mniej gadać, więcej pracować.)

    Nie ma paraliżu sądów. I bardzo bym prosił pracowników, którzy... Na początku dziękując tym, którzy funkcjonują, pracują codziennie, przychodzą, są bardzo oddani wymiarowi sprawiedliwości, chciałbym bardzo prosić także tych pracowników, którzy dzisiaj przebywają na zwolnieniach chorobowych, a nie musieliby z nich korzystać - mam nadzieję, że takich nie ma - żeby zakończyli tę formę protestu. Wymiar sprawiedliwości jest dla społeczeństwa i społeczeństwo na tym traci, społeczeństwo.

    A już w poniedziałek, na koniec powiem, pani marszałek, spotkanie zespołu specjalnego, który zajmuje się zupełnie nowymi zasadami wynagradzania pracowników wymiaru sprawiedliwości. On funkcjonuje od kilku miesięcy. Dziękuję bardzo.

    (Poseł Joanna Augustynowska: Czyli protest jest.)

11. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Joanna Augustynowska:

    Cieszę się, że pan minister przyznał, że jednak w sądach te protesty trwają. Chciałabym zapytać nie o to, ile rozpraw spadło z wokandy, tylko o to, ilu pracowników sądów przebywa dzisiaj na zwolnieniach lekarskich i jak ta dynamika zwolnień lekarskich rośnie. Pracownicy zapowiadają, że będą strajkować w takiej właśnie formule aż do 21 grudnia. Pan mówi o jakichś podwyżkach. Pytanie: Kogo będą dotyczyć te podwyżki, w jakiej to będzie formule, kiedy oni fizycznie dostaną więcej pieniędzy i w jaki sposób macie zamiar rozmawiać z tymi ludźmi? Póki co tylko mówicie, że zarabiają 4 tys., co jest nieprawdą, bo ci pracownicy głośno mówią, że zarabiają 2,5 tys., że dostają pewne wynagrodzenia dopiero po latach wysługi. Jest źle, więc chciałabym dokładnie wiedzieć, jaka liczba pracowników w takiej formie protestuje i czy prawdą jest, że ministerstwo zaleciło... (Dzwonek)

    Wicemarszałek Beata Mazurek:

    Dziękuję.

    Poseł Joanna Augustynowska:

    ...zatrudnianie na umowy zlecenie na zastępstwo.

11. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Wójcik:

    Czy zaleciło...

    (Poseł Joanna Augustynowska: Zatrudnianie na umowy zlecenie.)

    Tak, zacznę od tego ostatniego pytania.

    Szanowna Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Tak, ponieważ wymiar sprawiedliwości to jest ten obszar, do którego, czyli do sądów, przychodzą ludzie po sprawiedliwość w różnych, bardzo trudnych sytuacjach, czasami dramatycznych, i sądy muszą funkcjonować. Obowiązkiem dyrektorów i prezesów jest zapewnić płynne funkcjonowanie wszystkich sądów w Polsce. Jest rzeczą normalną, że w takiej sytuacji, kiedy rzeczywiście części pracowników nie ma, bo jest zwiększona absencja chorobowa, obowiązkiem dyrektora jest to, żeby szukać różnych pomysłów na to, żeby zastąpić tych pracowników, którzy w tym czasie chorują, innymi. Dlatego wysłaliśmy pismo z Ministerstwa Sprawiedliwości, że można rzeczywiście przyjmować osoby w ramach umów zlecenia. Ale to nie jest tak, jak przekazujecie państwo do mediów, że jest jakaś łapanka. Otóż chodzi o sytuację, w której np. jest konkurs na jakieś stanowisko w sądzie i wygrywa osoba pierwsza, osoba druga, trzecia - nie. Chodzi o to, żeby właśnie druga, trzecia czy też czwarta osoba skorzystała z tej możliwości. A druga taka sytuacja - np. wczorajszy komunikat Sądu Okręgowego w Poznaniu, dano konkretne propozycje i takie osoby, które będą się zgłaszały, będą musiały uczestniczyć w konkursie, więc to nie jest żadna łapanka.

    Natomiast co zrobiliśmy? Pani poseł, otóż prowadzimy dialog ze związkami zawodowymi, spotykamy się. Chcę powiedzieć, że najbliższe spotkanie odbędzie się w poniedziałek. Ono było zaplanowane już wiele tygodni temu. Właśnie ten zespół to jest szansa dla pracowników, że po raz pierwszy wreszcie będą docenieni. Ale ta wysokość wynagrodzenia to jest wasza wina, wasza, Platformy.

    To wasza nieudolność doprowadziła do tego. Pokazałem pani twarde dane, że niestety państwo nie dbaliście o nich.

    (Głos z sali: 3 lata.)

    Każdy może sobie zadać pytanie, co by było, gdybyście wrócili do władzy. Byłoby tak, że po prostu dalej byście nie podnosili. Przecież to każdy wie.

    (Poseł Joanna Augustynowska: Ale jak będziecie dalej rządzić tak powoli, to nic z tego nie będzie.)

    Dobrze, mieliście czas, 8 lat, żeby rządzić, i nie zadbaliście o tych ludzi.

    Chcę powiedzieć, że będziemy prowadzili dialog...

    Wicemarszałek Beata Mazurek:

    Czy posłów Platformy Obywatelskiej mogę prosić o spokój?

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Wójcik:

    ...ze związkami zawodowymi. Natomiast chcę powiedzieć jeszcze na koniec taką rzecz.

    (Poseł Joanna Augustynowska: Związki zawodowe strajkują.)

    Wicemarszałek Beata Mazurek:

    Pani poseł Augustynowska, naprawdę kolejny raz zwracam pani uwagę i robię to po raz ostatni. Następnym razem wyproszę panią z sali w oparciu o stosowny artykuł.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Wójcik:

    Dziękuję, pani marszałek.

    W tej sprawie...

    (Głos z sali: Pani marszałek, proszę o powściągliwość.)

    Wicemarszałek Beata Mazurek:

    Ma pan koleżankę, niech pan ją powściągnie od komentarzy, bo to nie czas ani miejsce na jej komentarze.

    (Głos z sali: Kajdanki? Bardzo proszę, pani marszałek.)

    Proszę, panie ministrze.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Wójcik:

    Panie pośle, proszę się nie denerwować. Wiem, że bolą was te dane, ale wie pan...

    (Głos z sali: Czekamy na kajdanki.)

    ...nikt nie wygra w tej sytuacji. Nie wygra ani środowisko pracowników, protestując, ani nie wygra ministerstwo, bo nikt nikogo nie chce przeczekać.

    (Poseł Joanna Augustynowska: Ale my pytamy.)

    Jesteśmy gotowi (Dzwonek) na dialog, na rozmowy, taki dialog prowadzimy. I jeszcze raz bardzo mocno chcę podkreślić: bardzo szanujemy pracę pracowników. To jest ponad 35 tys. osób zatrudnionych w wymiarze sprawiedliwości. Mam nadzieję, że wypracujemy nowe zasady, żeby nie wrócić do tego, co było przed laty, kiedy państwo rządziliście. Dziękuję bardzo.

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.