Zgłoś uwagi

Poseł Wiesław Szczepański - Wystąpienie z dnia 22 stycznia 2020 roku.

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o działach administracji rządowej oraz niektórych innych ustaw

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
2 wyświetleń
0

Stenogram

1. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o działach administracji rządowej oraz niektórych innych ustaw (druki nr 158 i 158-A).

Poseł Wiesław Szczepański:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Premierze! W imieniu Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy mam zaszczyt przedstawić Wysokiej Izbie nasze stanowisko co do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o działach administracji rządowej oraz niektórych innych ustaw wraz z autopoprawką, zawartego w drukach nr 158 i 158-A.

    W listopadzie ub.r. został powołany nowy rząd z nowymi ministrami: aktywów państwowych, klimatu oraz do spraw Unii Europejskiej. Potrzebne są zatem zmiany w działach określających kompetencje poszczególnych ministrów. To kompetencja premiera. Na projekt ustawy w tym zakresie czekaliśmy ponad 2 miesiące. Nie wnosi jej kancelaria premiera, nie wnosi jej Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, wnoszą ją posłowie. Chciałbym zapytać pana premiera: Czy brak było zgody w rządzie na podział kompetencji dla nowych ministrów? Dlaczego tak długo państwo czekaliście? Czy zaskoczył państwa podział łupów wśród koalicjantów po wyborach?

    Zaciekawia wywiad udzielony przez dziś jeszcze ministra bez teki pana Michała Wosia, który już 2 miesiące temu chwalił się, że będzie ministrem środowiska. Cóż pan minister powiedział? Na pytanie, co robił, będąc ministrem bez resortu, przez ostatnie 2 miesiące, i za co mu płacimy, odpowiedział: ˝W pierwszej kolejności za przygotowanie podziału. To rzeczywiście jest bardzo skomplikowana sprawa. Ta ustawa... zgodnie z moją wcześniejszą zapowiedzią nazajutrz po naszej ostatniej rozmowie 2 miesiące temu przekazałem panu premierowi projekt ustawy. To jest ustawa, którą wypracowaliśmy. To była podstawa do współpracy między różnymi ministrami. Oczywiście ustawa, która dzieliła Ministerstwo Klimatu od Ministerstwa Środowiska czy w jakiś tam sposób przekształcała Ministerstwo Energii w Ministerstwo Klimatu, a z Ministerstwa Środowiska wyjmowała dwa departamenty, ta ustawa przerodziła się w większą ustawę, bo oczywiście doszły jeszcze aktywa państwowe˝. Projekt nie jest rządowy, lecz poselski, bo, jak twierdzi pan minister Michał Woś, ˝doszliśmy do wniosku wspólnie, że nasi posłowie taki projekt przedłożą, z tej racji, żeby sprawnie tego podziału dokonać˝. Ministerstwo Klimatu od Ministerstwa Środowiska sprawniej oddzielą posłowie. A może dlatego, że premier wstydził się firmować ten projekt i dostał polecenie polityczne, bo góra urodziła mysz? A więc za pieniądze publiczne pan minister Woś przez najbliższe miesiące w oczekiwaniu na wymarzony resort środowiska będzie, jak twierdził, dzielił, bo to nie są proste sprawy.

    Mamy zatem prawdziwego twórcę ustawy, w przypadku której, jak twierdzi Biuro Analiz Sejmowych w swojej opinii z 16 stycznia 2020 r., wnioskodawcy nie odnieśli się do przewidywanych skutków finansowych związanych z jej wejściem w życie, a obowiązek taki wynika z art. 118 ust. 2 konstytucji oraz art. 34 ust. 2 pkt 4 regulaminu Sejmu. Również uzasadnienie projektu nie odpowiada przepisom art. 34 ust. 2 pkt 2 regulaminu Sejmu. Brakuje złożenia wraz z projektem aktów wykonawczych, nie zostały również przeprowadzone konsultacje społeczne.

    Przedłożony projekt ustawy zakłada utworzenie działu administracji rządowej klimat. Część zakresu spraw objętych tym działem stanowi powtórzenie zakresu spraw objętych działem środowisko. Z projektowanej ustawy nie wynika, jaki zakres ochrony i kształtowania środowiska oraz racjonalnego wykorzystania jego zasobów będzie należał do każdego z właściwych ministrów.

    Wątpliwości co do właściwości rzeczowej wydają się zasadne z uwagi na fakt, iż w projektowanym art. 28 ust. 1 we wprowadzeniu do wyliczenia projektodawca użył zwrotu ˝w szczególności˝, co przesądza o przykładowym charakterze tego wyliczenia. Może zatem dojść do sporu kompetencyjnego pomiędzy ministrem właściwym do spraw klimatu a ministrem właściwym do spraw środowiska. W przypadku możliwej kontroli głównego inspektora ochrony środowiska przez obu ministrów wnioskodawcy nie wskazali, na jakiej podstawie zostanie wskazany organ, który wykonuje zadania kierownika jednostki kontrolującej wynikające z ustawy o kontroli administracji rządowej. Czy zatem oba resorty nie będą się ścigać w zakresie kontroli tego urzędu?

    Utworzenie działu administracji rządowej aktywa państwowe oznacza przywrócenie treści normatywnej istniejącego kiedyś działu Skarb Państwa. Nazwa ta wiąże się z obecną nazwą ministerstwa: Ministerstwo Aktywów Państwowych, w którego skład wchodzą komórki organizacyjne obsługujące sprawy z zakresu działów energia i gospodarka złożami kopalin. To nadzór nad mieniem państwowym, nad spółkami Skarbu Państwa. To tworzenie, panie premierze, taniego państwa, budowa Bizancjum, bo przecież tworzone ministerstwo otrzymuje dodatkowe miejsca w radach nadzorczych spółek, w fundacjach, agencjach, specjalnych strefach ekonomicznych, Banku Gospodarstwa Krajowego. Dziesiątki miejsc dobrze opłacanych, oczywiście dla swoich, za które zapłacą te podmioty. Domniemywam, że dziś są to nowi członkowie rady nadzorczej, a jutro będą to nowi członkowie zarządu. Ile to będzie kosztowało? Ile takich miejsc państwo potrzebujecie? Pełnię władzy minister aktywów przejmuje również w Radzie do spraw spółek z udziałem Skarbu Państwa i państwowych osób prawnych. Odwołujecie państwo wszystkich dotychczasowych członków, a w to miejsce powołujecie nowych, swoich.

    Projekt zakłada (Dzwonek) powstanie nowego ministerstwa związanego...

    Jeszcze minutę.

    Projekt zakłada powstanie również ministerstwa związanego z Unią Europejską, lecz - nie wiadomo dlaczego - sprawy związane z działalnością informacyjną i edukacyjną dotyczącą Unii przejmie minister spraw zagranicznych. Chciałbym zapytać, dlaczego to on będzie promował Unię Europejską, a nie minister właściwy do spraw Unii Europejskiej.

    Naprędce otrzymaliśmy wczoraj wrzutkę przenoszącą pełnomocnika do spraw równego traktowania z kancelarii premiera do ministerstwa polityki społecznej. Uzasadnienie jest lakoniczne, jest to bezkosztowe.

    Proponowane w ustawie 7-dniowe vacatio legis wydaje się zbyt krótkie, aby umożliwić reorganizację właściwych departamentów poszczególnych ministerstw, jeśli samo pisanie ustawy zajęło państwu 3 miesiące.

    To tylko niektóre uwagi. Więcej czasu, myślę, poświęcimy temu w trakcie prac komisji.

    (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski)

    Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:

    Dziękuję bardzo.

    Poseł Wiesław Szczepański:

    Chciałbym powiedzieć, że mój klub wnosi o odrzucenie projektu tej ustawy w pierwszym czytaniu. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.