Zgłoś uwagi

Senator Jan Maria Jackowski - Wystąpienie z dnia 17 stycznia 2020 roku.

Ustawa o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
71 wyświetleń
0

Senator Jan Maria Jackowski:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Ja w swoim wystąpieniu chciałbym się skoncentrować na procedowaniu nad tą ustawą, ponieważ w moim głębokim przekonaniu dochodzi do sytuacji bezprecedensowej i to, co wydarzyło się przy okazji procedowania nad tą ustawą, w przyszłości może być wykorzystywane. Co mam na myśli? Otóż jeżeli chodzi o suwerenność parlamentu krajowego i suwerenność krajowych władz państwa członkowskiego Unii Europejskiej, to są obszary, które są objęte prawem Unii Europejskiej. I kiedy w takich obszarach dany rząd czy dane państwo chce przyjąć jakieś własne regulacje, występuje z procedurą tzw. notyfikacji do Komisji Europejskiej, a Komisja Europejska wtedy stwierdza, czy to jest zgodne z prawem Unii Europejskiej, czy nie jest zgodne z prawem Unii Europejskiej. Jeżeli chodzi o organizację wymiaru sprawiedliwości, to nie jest to objęte tymi regulacjami. W związku z tym absolutnie nie ma żadnej konieczności, aby w suwerennym parlamencie – a przypomnę, że polski parlament jest dwuizbowy, a więc zarówno w Sejmie, jak i w Senacie – przed zakończeniem procesu legislacyjnego, a więc przed złożeniem podpisu przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i publikacją danej ustawy… Otóż w trakcie tego procesu legislacyjnego doszło do ingerencji czynników zewnętrznych w ten proces. To jest, moim zdaniem, sytuacja groźna, sytuacja naruszająca suwerenność konstytucyjnych organów władzy ustawodawczej w Rzeczypospolitej Polskiej, sytuacja tworząca precedens na przyszłość. Za chwilę okaże się, że kiedy będziemy procedowali np. ustawę dotyczącą rozwiązań energetycznych w jakimś zakresie, komisarz do spraw energetycznych uzna, że może żądać od polskiego parlamentu, żeby uwzględnił jego uwagi, względnie odrzucił ustawę. To jest sytuacja… Przestrzegam przed tym Wysoką Izbę, ponieważ jesteśmy w bardzo istotnym momencie. Chodzi o to, czy jesteśmy poważnie traktowanym członkiem Unii Europejskiej, czy nie tracimy w tym momencie kompetencji, które gwarantują nam suwerenność procesu legislacyjnego. I stąd decyzje w tym zakresie, szczególnie pana marszałka Grodzkiego, oceniam wyjątkowo negatywnie. Oceniam je jako szkodliwe z bardzo prostej przyczyny: nastąpiło umiędzynarodowienie procesu legislacyjnego w suwerennym polskim parlamencie.

A zaproszenie Komisji Weneckiej nie w sposób oficjalny, jak jest to przewidziane w statucie Komisji Weneckiej i jak to wynika również wprost z Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, stwarza jeszcze bardziej groźną sytuację. Do czego to prowadzi? Otóż prowadzi to do tego, że jeżeli większość senacka przyjmie wniosek o odrzucenie tej ustawy, to w przypadku wielu obywateli dziś i w przyszłości takie zachowanie będzie odbierane jako oddanie suwerenności Rzeczypospolitej Polskiej. Będzie tak odebrane. I z takich konsekwencji należy sobie zdawać sprawę.

Oczywiście, że Unia Europejska ma prawo do oceniania polskiego ustawodawstwa. Oczywiście, że są do tego procedury. Ale są to procedury przeprowadzane po zakończeniu procesu legislacyjnego, zakończonego podpisem pana prezydenta i publikacją danej ustawy czy danego prawa w stosownym dzienniku. A więc ta sytuacja jest bardzo groźna, moim zdaniem.

I druga kwestia. Z jednej strony słyszeliśmy deklaracje dialogu, debaty, a z drugiej strony pan marszałek manipulował dzisiaj debatą. Uchylił moje zasadne pytanie, kierowane do rzecznika praw obywatelskich, o to, dlaczego, skoro krytykuje rozwiązania dotyczące reformy wymiaru sprawiedliwości, nie korzysta ze swoich kompetencji i nie składa stosownych wniosków do Trybunału Konstytucyjnego. Jest to jedyny organ, który jest władny oceniać zgodność z polską konstytucją. Pan marszałek uchylił moje pytanie. Pan rzecznik stał i jestem przekonany, że był gotów odpowiedzieć na to pytanie, ale nie został dopuszczony do głosu. Pan marszałek Grodzki najwyraźniej uznał, że jest to politycznie szkodliwe dla narracji, którą opozycja prowadzi w całej tej sprawie. Chciałbym zaprotestować przeciwko takiemu cenzurowaniu czy manipulowaniu dyskusją, ponieważ w mojej ocenie pan rzecznik praw obywatelskich swoją wypowiedzią… A do niej odnosiłem moje pytania, więc było merytorycznie uzasadnione w tym punkcie i w tym momencie naszej debaty. Otóż uchylając to pytanie, pan marszałek nie pozwolił ustosunkować się rzecznikowi do mojego zarzutu. A on jest bardzo poważny, bo ja sformułowałem tezę, że skoro tak czyni pan rzecznik praw obywatelskich, to znaczy, że w sposób niewłaściwy wykonuje urząd rzecznika praw obywatelskich, niewłaściwie z punktu widzenia konstytucyjnego i ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich. Tak samo oceniam niedopuszczenie do głosu kolegów, którzy ewidentnie się zgłaszali, chcieli zadać pytanie panu rzecznikowi, a nie zostali dopuszczeni do tej debaty.

O czym to wszystko świadczy? Otóż z jednej strony mówi się o debacie, o dyskusji, a z drugiej jest to tylko teatr, który ma służyć z góry przyjętej tezie. Przed rozpatrzeniem tego przez Senat wielu prominentnych polityków opozycji już sformułowało tezę, że ustawa jest do odrzucenia. To w takim razie po co my tutaj 3 dni siedzimy? (Oklaski) Można było złożyć ten wniosek i po prostu go przyjąć, w ten sposób procedować. A tak jest to, jak widać wyraźnie, spektakl polityczny i medialny. Dziękuję. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń senatora
Ocena
4
Pozycja w rankingu:
75
Liczba głosów: 4
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.