Zgłoś uwagi

Tadeusz Skobel - Wystąpienie z dnia 10 stycznia 2020 roku.

Informacja bieżąca w sprawie wzrostu cen energii oraz polityki energetycznej państwa

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
0 wyświetleń
0

Stenogram

21. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Tadeusz Skobel:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Tych pytań było bardzo dużo. Nie wiem, ile mamy czasu, żeby na wszystkie odpowiedzieć...

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    10 minut.

    Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Tadeusz Skobel:

    ...ale postaram się przedstawić informację przynajmniej o tych szczególnych przypadkach.

    Nie miałem okazji mówić o kwestii związanej z ˝Polityką energetyczną Polski˝, bo już tego czasu zabrakło. Powiem tylko tyle: opracowane są dwa dokumenty - jest ˝Polityka energetyczna Polski do 2040 r.˝, w skrócie zwana PEP2040, i jest ˝Krajowy plan na rzecz energii i klimatu˝.

    W tym momencie odniosę się do wypowiedzi tych osób, do wypowiedzi pana posła Poncyljusza, który wskazywał na niedostępność tych dokumentów. Panie pośle, uprzejmie zapraszam na stronę Ministerstwa Aktywów Państwowych, Ministerstwa Energii. Te dwa dokumenty tam wiszą. ˝Polityka energetyczna Polski˝ jest po konsultacjach i będzie wdrożona, natomiast jeśli chodzi o ˝Krajowy plan na rzecz energii i klimatu˝, to jak pan śledzi prasę, jak również media, to pan wie, że został w grudniu zgodnie z terminem przekazany do Komisji Europejskiej. Tak że nie ma żadnych tajemnic w tym względzie. Te dokumenty są przygotowane i są odpowiednio przedstawione tym organom, którym trzeba. Polityka jeszcze nie. Powiem w odpowiednim momencie, na jakim jest etapie.

    W grudniu 2019 r. osobiście miałem okazję być na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Wcześniej przesłaliśmy temu organowi dokument ˝Polityka energetyczna Polski do 2040 r.˝ i grudniu otrzymaliśmy pozytywną opinię tego gremium. Tak że od strony społecznej, konsultacyjnej to, co należało zrobić, zostało zrobione. Teraz trwa jeszcze analiza wniosków z listopadowych konsultacji, które jeszcze były, i dokument będzie przekazany już na posiedzenie rządu do zatwierdzenia.

    Myślę, że warto powiedzieć, co on zawiera. Pewne ogólniki ominę, ale przytoczę pewne kluczowe rzeczy. Jeśli chodzi o cel w zakresie efektywności energetycznej, to jest to 23%. Od 21% do 23% to jest udział OZE. Na 21% fundusze są, na 23% jeszcze nie ma. Jest to przedmiotem naszej dyskusji w Komisji. Wrócę do niej na końcu. Jeżeli te środki będą, to będzie na poziomie 23%. Redukcja o 30% emisji CO2 w porównaniu z emisją z 1990 r. Jeżeli chodzi o zwiększenie zapotrzebowania, bo tu to nie padło, lecz jest to równie ważne, to ważną rzeczą w energetyce jest obniżenie energochłonności gospodarki. To jest tańsze niż budowanie nowych mocy, nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Jakkolwiek by na to patrzeć, stawiając sobie również te cele związane z obniżeniem, musimy stwierdzić, że pomimo procesu zmniejszania energochłonności do 2030 r. będzie nam potrzeba 20% więcej energii elektrycznej, a w 2040 r. - 30%. W związku z powyższym konieczna jest rozbudowa mocy wytwórczych. Wzrost zapotrzebowania chcemy pokrywać ze źródeł niskoemisyjnych, głównie OZE, wspieranych źródłami gazowymi, natomiast po 2033 r. - poprzez energetykę jądrową. I to jest nasza polityka na przyszłość. Wrócę do tego tematu nieco później.

    Obecnie w krajowym systemie zainstalowanych jest 9,2 GW mocy w źródłach OZE. Na kolejne lata, na 2030 r. przewidziany jest niemal trzykrotny wzrost mocy, bo 24 GW, a na 2040 r. - 37 GW, co stanowi czterokrotny wzrost. Tak że to jest ten kierunek. Państwo pytacie: Jaki kierunek? Ten kierunek to jest kierunek OZE. Oczywiście mamy świadomość tego, że OZE nie załatwi nam wszystkiego.

    (Poseł Paweł Poncyljusz: Nie od razu.)

    OZE potrzebuje źródeł, które by występowały wtedy, kiedy nie wieje i nie świeci. Dodatkowo magazyny energii są jeszcze na tyle drogie, że nie są konkurencyjne, aby je wprowadzać. Pewnie przyjdzie taki czas, kiedy trzeba będzie to zrobić. W związku z powyższym przejście niektórych bloków na gaz - choćby przypadek Dolnej Odry, jak mieliście państwo okazję czytać - uważamy za uzasadnione. Udział OZE będzie wzrastał z 32% w 2030 r. do 40% w 2040 r.

    Aukcje OZE. Tutaj również słychać było głosy, że aukcje, które się pojawiały, nie były wykorzystane. Powiem, jak to wyglądało w ostatnim okresie. W wyniku aukcji z 2018 r., chodzi o aukcje OZE, powstanie 1700 MW nowych mocy: 1100 MW z energetyki wiatrowej, 550 z fotowoltaiki. W oparciu o wyniki aukcji z 2019 r. powstanie łącznie 3100 MW nowych mocy, z czego 2300 MW w energetyce wiatrowej i 750 MW w fotowoltaice. Pozostałe to biogaz, biomasa i elektrownie wodne.

    Wtrącę tutaj teraz jedną rzecz związaną z tym, że energetyka wiatrowa w Polsce w pewnym okresie uległa zahamowaniu. Tak faktycznie było. Później to zostało nieco odblokowane. Pozostaje jedna kwestia: zasada 10H.

    (Poseł Tomasz Piotr Nowak: No właśnie.)

    To kwestia, która w dalszym ciągu budzi kontrowersje, czy ma być zmieniona, czy nie ma być zmieniona. Myślę, że jak państwo czytacie i przeglądacie prasę, również niemieckojęzyczną, i te informacje, które stamtąd płyną, widzicie państwo, że ten problem... Niemcy poszli może troszeczkę za daleko i dzisiaj mają pewien problem, jeżeli chodzi właśnie o tę kwestię. Proszę spojrzeć na Bawarię. W Bawarii obowiązuje zasada 10H. Dzisiaj wszystkie inne kraje również chcą jak gdyby wejść w ten system. Obecny szef Niemiec w zakresie gospodarki energii zaproponował 1000 m odległości od zabudowań. Taka była jego propozycja i na razie nie została przyjęta.

    (Poseł Urszula Zielińska: Słusznie.)

    Problem z wiatrakami, oprócz drgań, wibracji i innych rzeczy, które się z tym wiążą, jest również taki, że jeżeli następuje oblodzenie śmigieł, to odrzut lodu z tych śmigieł stanowi właśnie m.in. to 10H. I stąd to się bierze. Te 10H nie jest kwestią, którą wymyślili sobie Polacy, to już było wcześniej zastosowane w Bawarii. Jest jeszcze inna kwestia związana z wiatrakami. Wiatraki są bardzo dobre wtedy, kiedy wieje. Ale państwo macie świadomość tego, że w momencie, kiedy mocno wieje, a takie sytuacje były jeszcze w poprzednim roku, w grudniu... Niemcy dopłacali do ceny energii elektrycznej każdemu krajowi, który był po sąsiedzku, po to, by ją tylko wziął.

    Muszę się odnieść jeszcze do jednej kwestii, która jest z tym związana i która też się tu pojawia. Chodzi o import. Import wyniósł 17 G, eksport - ponad 6 G. To daje 10 TWh na plusie w relacjach wzajemnych. Mówię, posługując się ogólnymi liczbami.

    Drodzy Państwo! Ale my dzisiaj jesteśmy w Unii Europejskiej i mamy określony poziom wymiany systemowej w Unii. Do tej pory to było 30%, a jesteśmy zobowiązani do tego, by udostępnić swoje moce na przesyle do 70%. Nie możemy od tego abstrahować. Jeżeli mamy możliwość odbioru tej energii, to teraz, przynajmniej w granicach tych 30%, tę energię odbieramy. Odbieramy energię, jeżeli jest ona tańsza, a jest tańsza przede wszystkim wtedy, kiedy po prostu wiatr wieje w innym miejscu. Ta energia trafia do nas i, jak to zostało powiedziane z tej trybuny, to obniża poziom cen energii elektrycznej w Polsce. Tak się faktycznie zdarza, że niektóre bloki energetyczne, w sytuacji, kiedy mocno wieje i ten import do Polski musi napływać, mają bardzo dobre ograniczenie i schodzą z 90%, 80% do prawie 65%. Nawet te w Bełchatowie, pan minister Grabarczyk przed chwilą również o tym wspominał. Jest tak dlatego, że tamta energia jest jeszcze tańsza.

    Energię do systemu energetycznego bierze się w ten sposób: od najtańszego do najdroższego. Ta, która jest najtańsza - wchodzi, ta, która jest droższa - nie wchodzi. I choćby ona była najlepsza i nasza, to jest problem. Jest problem, którym na pewno z jednej strony jest bezpieczeństwo. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, muszę państwu powiedzieć rzecz jedną: bezpieczeństwo dla nas oznacza posiadanie takiej ilości mocy w systemie, która pokryłaby zapotrzebowanie na nią w Polsce. I na dzień dzisiejszy, wliczając te aukcje z rynku mocy, mamy to zapewnione na kolejne 15 lat.

    Z jednej strony mamy zapewnione bezpieczeństwo. To jest dla nas bardzo ważne, nr 1. Z drugiej strony wszyscy państwo dopominacie się o tanią energię. Tania energia musi być elementem kompromisu pomiędzy tym, co się wprowadza w zakresie energetyki odnawialnej... Energetyka odnawialna ma pierwszeństwo w wejściu do systemu energetycznego. To nie jest tak, że ktoś odcina energię odnawialną. Jeden przypadek może być. Jeżeli wiatrak kręciłby się w taki sposób, że częstotliwość by musiała w systemie (Dzwonek) się rozjechać, to wtedy na pewno nie jest to możliwe, wtedy ten wiatrak trzeba odłączyć, ale to są rzadkie przypadki. Natomiast tak faktycznie jest.

    Pani marszałek pozwoli jeszcze...?

    (Poseł Cezary Grabarczyk: Jeszcze ten Bełchatów, pani marszałek.)

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Proszę bardzo.

    Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Tadeusz Skobel:

    Jeżeli jest to możliwe, to chociaż kilka minut. Wiem, że pytań jest wiele, przynajmniej w tych systemowych kwestiach chciałem odpowiedzieć.

    Tak że, z jednej strony, rozwijamy to. Na lądzie zostały uruchomione wszystkie wiatraki, które miały pozwolenie na budowę, a zasadę 10H spełniają, to poszło. Jest to znaczący wzrost, mogę przytoczyć liczby, jeśli państwo chcecie. Fotowoltaika jest, był program ˝Mój prąd˝, jest program ˝Mój prąd˝ i od 13 stycznia, on miał teraz przerwę od 20 do 13 stycznia, dalej będzie. Mnie osobiście zależało na tym, żeby pokazać społeczeństwu: zobaczcie, macie szansę, możecie w to zainwestować, wejść, spróbować. Weszli. Bardzo dużo osób weszło, jeżeli chodzi o ˝Mój prąd˝ cztery pierwsze miesiące - 21 tys. wniosków, kwota 104 mln zł, 117 MW mocy więcej. To dobrze. Wreszcie polskie społeczeństwo się tym zainteresowało.

    Dlaczego od tego zaczęliśmy? Były propozycje, by tam oprócz fotowoltaiki znalazły się również wiatraki, może jeszcze inne rzeczy. Drodzy państwo fotowoltaika nie potrzebuje żadnych pozwoleń na budowę. To się robi szybko. Nam zależało na tym, żeby mechanizm był prosty. Fotowoltaikę się montuje, przedstawia rachunek, zwraca się, w miarę szybko przechodzi to przez ministerstwo wtedy energii, dzisiaj: aktywów, do środowiska do wypłaty i to działa. Zadziałało, na pewno trzeba to wykorzystać. Zależało nam na tym, żeby zachęcić społeczeństwo do korzystania z fotowoltaiki, natomiast musimy mieć świadomość, że fotowoltaika to jest 11,5, 12% z mocy energii, o ile 30, 40% to dobra elektrownia, czy nawet 50, to tutaj tylko 15, 11, 12, czyli mamy - świeci, nie mamy - trzeba wziąć.

    Tu padła kwestia, pani pytała o to, dlaczego taki haracz trzeba płacić przy fotowoltaice. Jak jest fotowoltaika, to trzeba zapłacić nie 100% w odbiorze, w relacjach 1 do 1, tylko mniej. Drodzy państwo, system trzeba skompensować...

    (Poseł Anna Kwiecień: Dokładnie.)

    ...wtedy klient za nic nie płaci, klient oddaje tę energię, 20% ma starczyć spółkom dystrybucji na skompensowanie, przesłanie straty dalej do systemu. Czy to jest wystarczające? Spółki sygnalizują, że w niektórych przypadkach nie, że to jest nieco za mało, ale zostawiamy to jeszcze do szczegółowej analizy, dlatego też ilość energii, która może być tłoczona do systemu z fotowoltaiki, z wiatraków, też musi być trzymane w pewnych ryzach. Co się dzieje, gdyby ta energia nagle wtłoczona weszła do systemu? Dzieje się to, że zamiast tej częstotliwości, którą dzisiaj mamy, pojawia nam się inna częstotliwość w sieci. Dzisiaj wszystko jest oparte na elektronice, więc to jest wyrzucenie wielu odbiorców przemysłowych i naszych, tych, których mamy w gospodarstwach domowych, telewizyjnych i innych. W związku z powyższym Polskie Sieci Elektroenergetyczne muszą pracować nad systemem po to, żeby ograniczać różnice w częstotliwości. Jak ma być tyle herców, to może być 1,5% więcej, nieco mniej, ale w odpowiednich granicach.

    Mam inny przykład z tego tytułu. Drodzy państwo, w pewnym momencie Czarnogóra i ten rejon wyłączyły się z systemu, niby prawie nic, wydawało się. W ciągu miesiąca z tytułu częstotliwości, a zegary chodzą na częstotliwość, taktowane są częstotliwością sieci, doszło do ok. 6, 8, 9 minut spóźnienia. Wydawało się na początku, że to nic, ale jak to się przełoży na działalność gospodarki, chociażby rozliczenia, to jest bardzo ważne. Mówię o tym dlatego, że ważną rzeczą jest, by zapewnić nie tylko bezpieczeństwo, ale i odpowiednią jakość energii elektrycznej.

    Musimy rozwijać energetykę, i powinniśmy, fotowoltaiczną, wiatrową, ale jednocześnie musimy przystosowywać sieci energoelektryczne do odbioru tej energii, przesłania dalej. Dopiero wtedy jest właściwy efekt. I to robimy. Dwie rzeczy. Raz, spółki dystrybucyjne mają dzisiaj obowiązek przyłączyć każdego, analizować potrzebę zmian i systemu w tym względzie po to, żeby można było tą energię odebrać, przesłać dalej.

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Panie ministrze, proszę już zmierzać do końca.

    Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Tadeusz Skobel:

    W każdym razie jeszcze raz powiadam: 100% energii odnawialnej trafia do systemu. Jeżeli cokolwiek jest wyłączone, to to, co jest wyłączone w zakresie związanym, powiedzmy, z koniecznością ograniczenia z takiego względu, że tej mocy jest za dużo. Co się wtedy dzieje? Zobaczcie państwo, z punktu widzenia ekonomicznego, wielu z państwa w tej ekonomice siedzi, jak energia... Są pewne koszty stałe elektrowni, chociażby węglowej, każdej, gazowej też. Jeżeli jest mniejsza produkcja, to jednostkowe koszty wpływające na cenę są większe. Koło się zamyka. PSE próbuje wziąć blok, a on ma wyższą cenę i musi z tą ceną uciekać, z powrotem. To nie jest taka prosta sprawa...

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Panie ministrze, przepraszam, proszę już powoli zmierzać do końca, bo kończy się nam czas przeznaczony na informację bieżącą.

    (Poseł Tomasz Piotr Nowak: Zapraszamy na posiedzenie zespołu.)

    Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Tadeusz Skobel:

    Trzeba to po prostu wszystko zgrać.

    Drodzy Państwo! Na szereg pytań udzielę odpowiedzi, natomiast na niektóre wrażliwe, jak tak sobie przypominam, spoglądam tu na pana ministra Grabarczyka... Temat Bełchatowa jest dla nas ważnym tematem. Mamy świadomość, że w roku 2035, w roku 2036 złoża w Bełchatowie się wyczerpią. To jest problem społeczny, który musimy rozwiązać. Na dzień dzisiejszy jest jedna z decyzji. Jest to nowa kopalnia, oddalona o 50 km. Pod względem ekonomicznym nie jest to może najszczęśliwsze, ale daje szansę na kontynuację. Rozważamy również taki etap, czy w tej nowej kopalni nie należałoby może zgazować tego węgla. To jest inny sposób, który byłby alternatywnie do wykorzystania.

    (Poseł Urszula Zielińska: Nie.)

    Jeden i drugi tani nie jest. Tak czy inaczej odpowiem tylko tyle, że jako alternatywną, może nie alternatywną, tylko uzupełniającą w zakresie energetyki jądrowej planujemy również jedną z lokalizacji - badamy w tej chwili ten teren - w rejonie Bełchatowa, sprawdzamy, czy tam blok energetyki jądrowej by się mógł pojawić. Jeżeli tylko warunki geologiczne pozwolą, to będzie to bardzo dobry teren, by tak się stało. Odbiór energii - cały system energetyczny jest przygotowany właśnie do tego.

    Obiecuję państwu, że zanotowaliśmy wszystkie państwa pytania, przekażemy na nie...

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Panie ministrze, jeśli chodzi o te, na które się nie udało odpowiedzieć, to poprosimy o odpowiedzi na piśmie..

    (Poseł Cezary Grabarczyk: Pani marszałek, takie ciekawe rzeczy mówi pan minister, to się rzadko zdarza.)

    Ja wiem, właśnie, Wysoka Izbo, przede wszystkim chciałam podkreślić, że przedłużyłam wypowiedź pana ministra na wyraźne życzenie opozycji.

    (Poseł Cezary Grabarczyk: Doceniamy.)

    Ale już kończymy czas przeznaczony na ten punkt porządku dziennego, dlatego, panie ministrze, proszę zakończyć już wystąpienie.

    Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Tadeusz Skobel:

    Tak, serdecznie dziękuję państwu za te pytania, one są wszystkie celowe. My się zgadzamy z tym, że te problemy trzeba rozwiązać. Przekażemy państwu, w jaki sposób chcemy to zrealizować w najbliższym czasie. Serdecznie dziękuję. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.