Zgłoś uwagi
Twoje opinie lub sugestie

Tomasz Lenz, Tomasz Szymański, Jarosław Zieliński - pytanie z 7 grudnia 2017 r.

Pytania w sprawach bieżących
 
Posłowie Tomasz Lenz i Tomasz Szymański - PO, Jarosław Zieliński - PiS
w sprawie sytuacji w Policji
160 wyświetleń
0

11. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Tomasz Lenz:

    Dziękuję, panie marszałku.

    Panie marszałku, na początek chciałbym pozdrowić policjantów, którzy marzną i mokną przed polskim parlamentem. Panowie policjanci, nie musielibyście tam stać...

    (Głos z sali: Gdybyście wy nie rozrabiali.)

    ...gdyby w Sejmie nie łamano konstytucji przy zawłaszczaniu sądów. A przypomnę, że posłanka Pawłowicz z PiS-u mówiła, że tu się łamie konstytucję, ale ona zagłosuje i tak z większością. Więc, panowie policjanci, pozdrawiam was. W demokratycznym kraju byście nie stali w tym miejscu, w którym się w tej chwili znajdujecie.

    (Poseł Michał Wojtkiewicz: Nie rozrabiajcie, to nie będą stać.)

    (Głos z sali: Prokurator...)

    Panie ministrze, w komendzie powiatowej Policji prawdopodobnie doszło do gwałtu na 25-letniej kobiecie. Bardzo bulwersuje to opinię publiczną i w powiecie brodnickim, i w regionie kujawsko-pomorskim. Policjant został zwolniony ze służby i toczy się postępowanie, ale pracował w Policji 16 lat. Czy komenda zostanie poddana kontroli i czy zostanie wyjaśniona ta sytuacja, tak aby dowiedzieć się, czy sytuacja w Komendzie Powiatowej Policji w Brodnicy daje gwarancję bezpieczeństwa obywatelom, którzy przychodzą tam w innych sprawach? To bulwersuje, sami panowie musicie przyznać, ta sytuacja jest niebywała i ubolewam nad tą sytuacją. Mam nadzieję, że Komenda Główna Policji poradzi sobie z tą sytuacją i przywróci zaufanie do Policji w Brodnicy, do tych, którzy mają strzec prawa.

    Niewyjaśniona jest cały czas sprawa, panie ministrze, śmierci Igora Stachowiaka we Wrocławiu. Cały czas opinia publiczna nie wie, co się stało w komendzie i kto ma ponieść konsekwencje w związku z tą śmiercią, a zastępca komendanta wojewódzkiego Policji pan Krzysztof Niziołek, przeszedłszy na emeryturę, został zatrudniony przez kolegów z PiS-u na stanowisku prezesa zakładu komunalnego w Strzegomiu. Ma się dobrze, a nadal nie wiemy, co się wydarzyło. Wiem, panie ministrze, że jest pan zainteresowany wyjaśnieniem tej sprawy. To w końcu to zróbmy, bo naprawdę nie wiemy, co tam się wydarzyło, i rodzina tego, który zginął, cały czas nie wie, co tam się wydarzyło. (Dzwonek)

    Na koniec chcę powiedzieć, że sytuacja w Wiszni Małej... Sam komendant główny powiedział o tym, że policjanci nie mieli informacji, że uzbrojony był mężczyzna, który zabił z broni automatycznej policjanta, który interweniował w czasie grabieży pieniędzy z bankomatu, jaka miała tam miejsce. Policjant osierocił dwójkę dzieci i pozostawił żonę. To też sytuacja, która wymaga wyjaśnienia.

    Wicemarszałek Joachim Brudziński:

    Panie pośle, ale proszę już zmierzać do...

    Poseł Tomasz Lenz:

    Chcielibyśmy się dowiedzieć, jak to się stało, że Policja nie posiadała...

    Wicemarszałek Joachim Brudziński:

    Dziękuję.

    Poseł Tomasz Lenz:

    ...rozpoznania w tej sprawie. Mamy nadzieję, że ta rodzina, żona i dzieci, zostanie...

    Wicemarszałek Joachim Brudziński:

    Dziękuję panu posłowi.

    Bardzo proszę pana...

    Poseł Tomasz Lenz:

    ...objęta przez państwo polskie opieką po tej śmierci, która nastąpiła. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Poseł Monika Wielichowska: Brawo!)

11. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Niektóre z pytań zadanych przez pana posła, choć same w sobie są zrozumiałe, zainteresowanie tym też jest zrozumiałe, budzą jednak pewne zdziwienie, bo przecież niedawno, dokładnie 9 listopada 2017 r., Wysoka Izba uchwaliła w trzecim czytaniu ustawę o zmianie ustawy o niektórych uprawnieniach pracowników urzędu obsługującego ministra właściwego do spraw wewnętrznych oraz funkcjonariuszy i pracowników urzędów nadzorowanych przez tego ministra oraz niektórych innych ustaw. Celem tej ustawy jest właśnie zapewnienie realnego, rzeczywistego i głębokiego nadzoru ministra właściwego do spraw wewnętrznych nad formacjami mu podległymi i przez niego nadzorowanymi. Jak dotąd instrumenty, którymi dysponuje minister spraw wewnętrznych, są bardzo słabe i często nie pozwalają na wyjaśnienie wielu spraw. A minister przecież za to odpowiada, jest z tego potem rozliczany, także przez opinię publiczną, przez posłów. W demokracji jest tak, że przecież odpowiedzialności za to nie można uniknąć. Ale żeby w sposób odpowiedni, odpowiedzialny i skuteczny móc sprawować ten nadzór, trzeba mieć narzędzia. Właśnie ta ustawa te daje narzędzia.

    Przypomnę pokrótce, bo przecież nie będę omawiał ustawy, która przez Sejm została już uchwalona, że to właśnie w jej wyniku ma być powołany inspektor nadzoru wewnętrznego, który wraz z Biurem Nadzoru Wewnętrznego ma zapewnić ministrowi spraw wewnętrznych pomoc i instrumenty do sprawowania rzeczywistego nadzoru nad Policją i innymi służbami mundurowymi MSWiA. Ale niestety panów klub, panowie posłowie, klub Platformy Obywatelskiej, podczas prac nad tą ustawą robił wszystko, żeby tych narzędzi nie było, żeby poprawkami spowodować, aby te instrumenty były słabe i nieskuteczne. Mało tego, nie dalej jak przedwczoraj, 5 grudnia 2017 r., w Senacie senatorowie Platformy Obywatelskiej, po wyczerpującym przedstawieniu przeze mnie wszystkich założeń i celów tej ustawy, złożyli wniosek o odrzucenie tej ustawy w całości. Panowie, zdecydujcie się, czy chcecie nadzoru nad służbami, skutecznego nadzoru, czy po prostu w tej hipokryzji z jednej strony krytykujecie, macie pretensje, żądacie wyjaśnień, a z drugiej strony nie chcecie stworzyć instrumentu prawnego, mechanizmu, który ten skuteczny nadzór zapewni.

    Niestety muszę sformułować bardzo smutną konstatację, że kwestionując te rozwiązania, a właśnie ich celem jest dokładnie to, o co pytacie, żeby stworzyć mechanizmy rzeczywistego nadzoru, opowiadacie się za patologiami w służbach i po prostu chcecie je tolerować. My chcemy patologie usuwać i eliminować ze służby tych, którzy sprzeniewierzają się rocie ślubowania, etyce zawodowej, przepisom, którzy po prostu nie powinni nosić munduru policyjnego czy innych służb. Do tego zmierza ta ustawa. Proszę o przemyślenie tej sprawy, bo bez takiego podstawowego uzgodnienia celów i wyjaśnienia tego, o co chodzi, trudno będzie o tym rozmawiać. Powtarzam: zainteresowanie tymi problemami jest zrozumiałe, ale nie blokujcie nam dążenia do tego, żebyśmy uzyskali skuteczne instrumenty prawne do eliminowania patologii ze służb podległych ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych.

    Jeżeli chodzi o inne sprawy, bo nie tylko temu ma służyć ta ustawa, nie o wszystkim zdążę powiedzieć, ale warto wspomnieć choćby o zarządzonym przeglądzie monitoringu w pomieszczeniach, w których dokonywane są czynności z osobami zatrzymanymi. Ustawa też ma temu służyć. Chodzi o to, żeby wszędzie tam, gdzie są dokonywane takie czynności, był monitoring, były nagrania, które potem pomogą rozstrzygać wątpliwości zarówno w trybie postępowania wyjaśniającego, dyscyplinarnego, jak i w trybie postępowania prokuratorskiego czy w sądzie. Tam, gdzie ten monitoring nie jest sprawny, a niestety tak się zdarza, uczynimy go sprawnym, a tam, gdzie go nie ma, będziemy te pomieszczenia w kamery wyposażać. Pewna część tych dodatkowych środków finansowych, które uzyskała Policja jeszcze w tym roku, w końcowej części roku, jest przeznaczona właśnie m.in. na ten cel.

    Inną sprawą są kamery na mundurach. Dokonujemy zakupów tych kamer w ramach programu modernizacji służb mundurowych. W tej chwili jest to testowane. Kiedy będziemy mieli wnioski z tego pilotażu - sądzę, że te wnioski będą pozytywne - myślę, że będziemy zmierzali ku temu, aby wyposażyć patrole interweniujące, patrole policjantów w takie kamery na mundurach. One będą służyły temu samemu co monitoring w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych. Po prostu tak będzie lepiej dla wszystkich: i dla tych, którzy są oskarżani, często niesłusznie, fałszywie, wtedy będą mogli się obronić, i dla ewentualnego uznania winy, kiedy ktoś przekroczy swoje uprawnienia czy przepisy prawa.

    Komendant główny Policji wydał szereg decyzji, dyspozycji, które mają też zapobiec różnego rodzaju nieprawidłowościom. To wynikało choćby z tych doświadczeń ostatnich miesięcy. Na przykład jedna z tych decyzji dotyczy bezwzględnego zakazu używania prywatnych przedmiotów, które mogą być kwalifikowane jako środki przymusu bezpośredniego. To jest reakcja na ten tzw. prywatny paralizator. Takie zdarzenie miało miejsce, więc jest reakcja, i to jednoznaczna. (Dzwonek)

    Panie marszałku, jeżeli pan pozwoli, to jeszcze chciałbym króciutko odnieść się do tych dwóch pozostałych spraw, a właściwie trzech.

    Jedna dotyczy Brodnicy. Tutaj krótko. 19 listopada 2017 r. osadzona w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych kobieta poinformowała, że została w nocy zgwałcona przez pełniącego tam służbę policjanta. Po weryfikacji informacji przekazanych przez pokrzywdzoną komendant wojewódzki Policji w Bydgoszczy natychmiast, bo już następnego dnia, tj. 20 listopada 2017 r., zwolnił tego policjanta ze służby w Policji na podstawie art. 42 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, to znaczy ze względu na ważny interes służby, nadając tej decyzji rygor natychmiastowej wykonalności na podstawie art. 108 Kodeksu postępowania administracyjnego. W tym samym dniu 20 listopada 2017 r. w Prokuraturze Rejonowej w Brodnicy wszczęto w tej sprawie śledztwo. 21 listopada 2017 r. byłemu już policjantowi przedstawiono zarzuty, a następnie Sąd Rejonowy w Brodnicy Wydział II Karny zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Sprawa jest prowadzona w prokuraturze. W ramach czynności służbowych realizowanych przez Policję w związku z tym zdarzeniem, kontroli, jaka została przeprowadzona, badano m.in. nadzór nad pełnieniem służby przez zwolnionego policjanta - pan poseł o to pytał - i nie dopatrzono się na tym etapie uchybień ze strony przełożonych.

    Jeżeli chodzi o sprawę byłego już, bo także zwolnionego ze służby, pierwszego zastępcy komendanta wojewódzkiego Policji we Wrocławiu inspektora w stanie spoczynku Krzysztofa Niziołka i jego zatrudnienie w jednej ze spółek komunalnych, a dokładnie w Zakładzie Usług Komunalnych w Strzegomiu, muszę powiedzieć, że ta sprawa pozostaje poza właściwością, kompetencjami i możliwościami oddziaływania ministra spraw wewnętrznych i administracji i w ogóle rządu. To wynika z usytuowania samorządów w naszym ustroju, w systemie ustrojowym naszego państwa. Każdy z nas tutaj zapewne ma, ja też mam, swoją ocenę, ale możliwości oddziaływania na to nie posiadamy. To jest poza naszymi kompetencjami. Dodam tylko jeszcze, żeby nie było skojarzeń politycznych, że jeżeli chodzi o miasto Strzegom, to burmistrzem tego miasta jest osoba, która przynajmniej do 2015 r. była wyraźnie wiązana i związana z lewicą, z SLD. Nie jest to na pewno Prawo i Sprawiedliwość, żeby nie było tutaj jakichś wątpliwości.

    Jeżeli chodzi natomiast o tę ostatnią sprawę, z Wiszni Małej, to powiedziałbym trochę więcej, gdybym miał czas, ale ponieważ go nie mam, to powiem tyle, że sprawa jest bardzo dokładnie badana nie tylko przez prokuraturę, co jest w takich sprawach oczywiste, ale także przez specjalnie powołany zespół, i to na bardzo wysokim szczeblu, który powołał komendant główny Policji, któremu przewodzi zastępca komendanta głównego Policji, a jest złożony m.in. z dyrektorów biur komendy głównej: Biura Kryminalnego, Biura Kontroli, BOA, a więc Biura Operacji Antyterrorystycznych, i innych osób. I te osoby, ten skład komisji, gwarantują - to są osoby doświadczone i usytuowane bardzo wysoko w strukturze Policji - że wszystkie okoliczności, wszystkie, i te, o które pan pyta, i inne, będą dokładnie zbadane i wyjaśnione, choćby po to, żeby w przyszłości wyciągnąć z tego wnioski.

    Wicemarszałek Joachim Brudziński:

    Bardzo dziękuję, panie ministrze. Proszę już powoli zmierzać do końca.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński:

    Natomiast proszę nie formułować - już kończę, panie marszałku - oskarżeń, do których nie ma pan podstaw. Sprawa nie wyglądała tak, jak pan powiedział, jeżeli chodzi o...

    Wicemarszałek Joachim Brudziński:

    Dziękuję panu ministrowi.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński:

    ...realizację tej operacji policyjnej, tej akcji policyjnej. Nie mam czasu więcej powiedzieć. (Oklaski)

11. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Tomasz Szymański:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! 26 września w Inowrocławiu na Osiedlu Toruńskim, typowym gęsto zaludnionym polskim blokowisku, doszło do strzelaniny, w wyniku której ciężko ranny został funkcjonariusz Policji. Z informacji przekazanej przez panią rzecznik Centralnego Biura Śledczego Policji dowiedzieliśmy się, że poszukiwany postrzelił dwóch funkcjonariuszy Policji.

    Panie ministrze, czy prawdą jest, że z ciała ciężko rannego policjanta wyciągnięto cztery kule kalibru 5,56, a więc amunicji tożsamej z tą, której używa na co dzień polska Policja? Czy prawdą jest, panie ministrze, że... Czy był pan poinformowany, panie ministrze, o prawdziwych okolicznościach tego zdarzenia, czyli przypadkowego postrzelenia policjanta przez funkcjonariusza CBŚP? Kto sprawował nadzór nad akcją ujęcia groźnego przestępcy? Dziękuję bardzo.

11. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Pośle! Praca policjantów nie jest ani łatwa, ani bezpieczna. Zdarzają się różne bardzo trudne sytuacje, nawet tragiczne. O takich dzisiaj rozmawiamy. Jedną z nich jest także ta z Inowrocławia.

    Ale chciałbym pana i wszystkich bardzo prosić o to, żeby nie krzywdzić funkcjonariuszy poprzez powtarzanie jakichś tez z mediów, często mediów, które mają jakąś wiedzę, co do której źródeł są wątpliwości, a można mieć wrażenie, że i jakąś wiedzę bez takich źródeł, wręcz wymyśloną, jakieś interpretacje osób, które uchodzą za ekspertów. Jak się okazuje, są to pseudoeksperci, którzy oceniają, nie mając do tego podstaw, nie mając wiedzy. W związku z tym raczej bym przestrzegał i prosił o to. Sam nie chciałbym wchodzić w taką poetykę rozmowy.

    Natomiast tę sprawę bada w tej chwili, prowadzi śledztwo, Prokuratura Okręgowa w Gdańsku i wszelkie pytania dotyczące okoliczności - ona ma materiał, tam jest materiał dotyczący tej sprawy - można kierować tylko do prokuratury prowadzącej śledztwo. Na tym etapie ja nie jestem w stanie nic więcej panu powiedzieć z oczywistych względów, więc prosiłbym o pewną ostrożność w ocenach.

    Akcje takie jak ta w Wiszni Małej, jak ta w Inowrocławiu - o tym też warto pamiętać - są dynamiczne. Ważne jest to, żeby one były dobrze zaplanowane, zgodnie ze sztuką, prawidłowo, i żeby były w sposób prawidłowy zrealizowane. Te dwa elementy trzeba oceniać i razem, i trochę osobno, bo czasem może się zdarzyć, że zaplanowanie akcji było bardzo prawidłowe, a coś mogło się zdarzyć po drodze i to trzeba wyjaśnić, dlaczego realizacja mogła odbiegać od tego planu. Ale ja nie odnoszę tej uwagi do żadnego z tych przypadków, tylko mówię o pewnej zasadzie ogólnej. A więc za każdym razem trzeba to oceniać indywidualnie, mając pełną wiedzę, a tej wiedzy dzisiaj nie mamy, ani pan poseł, ani ja, ani nawet komendant główny, który jest na sali, żeby mnie wspierać w tych szczegółowych odpowiedziach, bo ma siłą rzeczy wiedzę szczegółowszą niż ja. Natomiast te pytania odnośnie do Inowrocławia na tym etapie na pewno trzeba kierować do prokuratury albo ewentualnie poczekać na jej rozstrzygnięcia. Dziękuję. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.