Zgłoś uwagi

Poseł Tomasz Piotr Nowak - Wystąpienie z dnia 10 stycznia 2020 roku.

Informacja bieżąca w sprawie wzrostu cen energii oraz polityki energetycznej państwa

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
2 wyświetleń
0

Stenogram

21. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Poseł Tomasz Piotr Nowak:

    Dziękuję bardzo.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzisiejszy temat tak naprawdę dotyczy politycznej pułapki polskiej energetyki. Węgiel przedstawiany jest przez rząd jako polska racja stanu, choć coraz częściej pochodzi z Rosji. Ponosimy coraz większe koszty takiej polityki. Energia z węgla drożeje z powodu ratowania klimatu planety i rosnących cen uprawnień do emisji CO2, ale także coraz większych kosztów wydobycia polskiego węgla. Ponosimy także koszty pochodne, zmagając się ze smogiem. Zafiksowanie się na tej polityce prowadzi do spowolnienia transformacji naszej energetyki i w efekcie powoduje coraz wyższe ceny energii elektrycznej.

    Polska energetyka jest przestarzała: wycofywane dwusetki, sieci przesyłowe, które są zbyt mało elastyczne dla energetyki rozproszonej. Brak kierunkowych decyzji rządu powoduje zagubienie spółek energetycznych. Trwające dylematy: Ostrołęka ma być węglowa czy gazowa? Inwestycje w OZE, by po zawarciu umów wycofywać się z ich realizacji, co skutkuje przegranymi i bardzo kosztownymi postępowaniami sądowymi. Czynniki polityczne, ręczne sterowanie kadrami w spółkach, kierowanie zarobionych pieniędzy na ratowanie górnictwa. To wszystko powoduje olbrzymi spadek wartości spółek energetycznych.

    Ta pułapka energetyczna prowadzi do klinczu decyzyjnego rządu. Powstał co prawda projekt ˝Polityki energetycznej Polski do 2040 r.˝, ale jest to polityczna sierota, nie przyjęto go w poprzedniej kadencji. Spowodowało to, że np. minister energii chciał budowy odkrywki Ościsłowo czy Złoczew, a premier nie zapalał dla tego zadania zielonego światła. Dzisiaj w świetle nowych wyzwań transformacyjnych projekt polityki energetycznej już wymaga daleko idących zmian.

    Polska energetyka w wyniku tej decyzyjnej niemocy jest niekonkurencyjna. Ceny energii elektrycznej dla firm na przestrzeni ostatnich 3 lat były wyższe średnio o 20% w stosunku do cen w Niemczech, o 23% - w Czechach, o 18% - na Słowacji. Stąd coraz większy import energii, przewyższający eksport. Dla gospodarstw domowych, dzięki URE zatwierdzającemu koszty uzasadnione, mamy ceny energii niższe niż u sąsiadów, ale po 2021 r. Polska będzie zobowiązana do uwolnienia cen. Aby nie było to szokujące dla gospodarstw domowych, produkcja energii musi być tańsza dzięki konkurencyjnemu rynkowi, a pomoc publiczna powinna polegać nie na zamrażaniu cen, lecz na stawianiu na tańszą energię. Sygnały cenowe z rynku są jednoznaczne. Jeśli chodzi o aukcje OZE, to np. cena energii wiatrowej wynosi poniżej 200 zł za 1 MWh, a węglowej sięga 300 zł. A ceny energii węglowej będą rosły. Polska staje się więc coraz mniej konkurencyjnym energetycznym skansenem Europy.

    Bezpiecznikiem energetyki rynkowej jest Towarowa Giełda Energii, ale niepokojące są sygnały o manipulacjach na giełdzie, jeśli chodzi o ceny energii na rynku hurtowym w 2018 r. Ówczesny prezes URE złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Rodzi to pytanie o to, czy podwyżka cen i ich zamrożenie ustawą w 2018 r. zostały spowodowane tylko zwyżką cen uprawnień i kosztami wydobycia.

    W 2020 r. prezes URE zgodził się na podniesienie cen energii dla gospodarstw domowych o 11-12%. Jednocześnie spółki obrotu podniosły zdecydowanie opłatę handlową, a od października do rachunku dojdzie 10 zł za miesiąc, jeśli chodzi o koszt opłaty mocowej. Pozostali odbiorcy, firmy czy jednostki samorządu, będą musieli radzić sobie z podwyżkami rzędu 30-40%, a my wszyscy - z rosnącą inflacją do 4%.

    Stąd zdecydowanie trzeba uzyskać społeczne poparcie dla programu sprawiedliwej transformacji energetycznej, ze wskazaniem roku 2050 jako roku gospodarki zeroemisyjnej. Tego wymagają i nasz klimat, i nasze zdrowie, i nasze portfele. Żeby to przeprowadzić, rząd musi po prostu przystąpić do programu sprawiedliwej transformacji energetycznej, a tego niestety nie robi. Żeby sięgnąć po pieniądze, 100 mld euro, trzeba zdecydowanie powiedzieć: tak, chcemy wziąć te pieniądze i chcemy je przeznaczyć na transformację energetyczną.

    Musimy wyjść z tej energetycznej pułapki, na początek przez kilka zdecydowanych ruchów. Dla regionów górniczych, np. Wielkopolski wschodniej, przygotować rządowy program kompensacyjny. Odblokować energetykę wiatrową na lądzie, pozostawiając władztwo samorządom. Małe i średnie firmy powinny mieć możliwość produkcji energii na własne potrzeby oraz ułatwioną procedurę sprzedaży i zakupu energii w formule bezpośredniej w przypadku odbiorcy końcowego. Rozważyć trzeba wreszcie wprowadzenie dodatkowych taryf czasu rzeczywistego, które umożliwiłyby (Dzwonek) elastyczne zarządzanie podażą i popytem w silnie zmieniających się warunkach. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.