Zgłoś uwagi

Wacław Czerkawski - Wystąpienie z dnia 09 stycznia 2020 roku.

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy z dnia 7 września 2007 r. o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
11 wyświetleń
0

Stenogram

18. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy z dnia 7 września 2007 r. o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego (druk nr 31).

Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Wacław Czerkawski:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić projekt obywatelski, który podpisało 126 tys. obywateli. Projekt ma tytuł: obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy z dnia 7 września 2007 r. o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Gwoli formalności przeczytam ten projekt:

    Ustawa o zmianie ustawy z dnia 7 września 2007 r. o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego

    Art. 1. W ustawie z dnia 7 września 2007 r. o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego (Dz. U. z 2007 r. nr 1192, poz. 1379 ze zm.) wprowadza się następujące zmiany:

    1. W art. 13 ust. 1 po pkt 3 dodaje się pkt 4 w brzmieniu: byłemu pracownikowi kopalni bądź zakładu górniczego, który posiadał uprawnienia do deputatu węglowego na podstawie dotychczas obowiązujących przepisów, a uprawnienia te zostały mu zabrane bądź zawieszone na mocy decyzji zarządów spółek węglowych.

    2. Art. 13a otrzymuje brzmienie: art. 30a. Świadczenia, o których mowa w art. 12-14, zadania, o których mowa w art. 8 ust. 2 i art. 9 ust. 1, oraz likwidacja, o której mowa w art. 8a ust. 3, są finansowane z dotacji budżetowej.

    Ustawa wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2016 r.

    Oczywiście ten projekt jest już dzisiaj dalece nieaktualny, np. art. 13 już nie istnieje, ale problem pozostał. Od momentu, kiedy było pierwsze czytanie 4 lata temu, kiedy też uzasadniałem ten projekt, dużo się zmieniło.

    (Poseł Grzegorz Matusiak: Dobrego.)

    Zmieniła się sytuacja górnictwa węgla kamiennego, ale tak jak patrzyłem na uzasadnienie sprzed 4 lat, tak jak wtedy były problemy w górnictwie, tak i teraz są, może trochę innego rodzaju, bo teraz mamy ogromny problem z importem węgla, mamy problem klimatyczny, a kopalnie wini się za wszystkie grzechy tego świata.

    I tutaj z tego miejsca chciałem powiedzieć, że górnictwo jest gwarancją bezpieczeństwa energetycznego kraju. Nie można polskiego górnictwa likwidować w tempie, jakby niektórzy chcieli, wręcz błyskawicznym. Jest pole do tzw. energii odnawialnej, choćby na bazie tych milionów ton sprowadzanego węgla z importu, choćby z Rosji. To jest miejsce dla odnawialnych źródeł energii. My próbowaliśmy rozmawiać i z Greenpeace’em i z wszystkimi ekologicznymi organizacjami, tłumacząc, że trzeba wprowadzać dużo wolniej, ale systematycznie odnawialne źródła energii i nie kosztem polskiego węgla, ponieważ niestety nie możemy z dnia na dzień przestawić polskiej energetyki na odnawialne źródła energii. Trzeba to robić jak najbardziej. My jesteśmy za odnawialnym źródłem energii, za czystym powietrzem, ale za zmiany klimatu odpowiadamy wszyscy, całe społeczeństwo, cały świat, a nie, jak to niektórzy chcą mówić, tylko polski węgiel.

    A jeszcze trzeba wspomnieć o tzw. stronie społecznej, bardzo czy nawet wręcz szalenie ważnej, czyli o miejscach pracy. Ocieplanie budynków to nie jest rozwiązanie dla górników, którym zamyka się kopalnie. I tutaj też trzeba sięgnąć po środki z Unii Europejskiej, bo takie środki są na restrukturyzację, która zresztą ciągle trwa. Przypominam, że 24 kopalnie były już zlikwidowane na początku transformacji, teraz przestało działać 15 kolejnych zakładów górniczych. Oczywiście, tak nawiasem mówiąc, nie zmieniło to w jakiś sposób, w żaden sposób klimatu, nie poprawiło go. Jak się zmieniał, tak się dalej zmienia. Ale to jest jakby inna sprawa, może nie na to miejsce.

    Ale wracając do głównego tematu, to są właśnie deputaty dla górników, którzy ciężko pracowali i którzy jak się przyjmowali do pracy, mieli zapewnione, że ten deputat będą mieć. Rząd PiS-u próbował to rozwiązać, żeby ten problem zmniejszyć. W pewnej części to mu się udało, ale nie dla wszystkich. Została duża grupa ludzi, którzy czują się ewidentnie pokrzywdzeni i trzeba choćby z szacunku dla nich zająć się tym problemem w komisji sejmowej. Materia jest bardzo skomplikowana, tak pod względem legislacyjnym, prawnym, jak wręcz formalnym, ale w komisji jest szansa, choćby z szacunku dla tych ludzi, żeby zająć się tym problemem i spróbować to rozwiązać. Bo tym górnikom to się po prostu należy.

    Przypomnę, ostatnio oglądałem archiwalne zdjęcia z przemówienia Balcerowicza, kiedy wchodziła pierwsza reforma. On tam już biadolił, że zmniejsza się wydobycie węgla. Teraz pewno już tak nie mówi. Po nim wielu ministrów, premierów wręcz apelowało o zwiększone wydobycie węgla, bo to było nasze bogactwo, mówiło się o tym: nasze polskie złoto. Teraz węgiel jest traktowany po macoszemu - taka jest brutalna prawda i trzeba to zmienić, a zwłaszcza trzeba odzyskać szacunek dla górników. Jednym z elementów odzyskania tego szacunku dla górników jest właśnie ustawa o deputatach węglowych, które były od wieków. Myśmy tam mieli zapisy, że nawet przed wojną już te deputaty były i nikogo to nie raziło. Są teraz grupy społeczne, które mają ten deputat - nie chcę ich wymieniać, żeby im nie robić krzywdy - a górnikom ten deputat odebrano, próbowano to zrekompensować, ale nie udało się tego zrobić dla wszystkich.

    Nie będę przedłużał swojego wystąpienia, zwłaszcza że widzę, że zmieniły się tu trochę przepisy. Jak 4 lata temu występowałem, miałem czas nieograniczony, mogłem dużo więcej i bardziej szczegółowo mówić o projekcie, a teraz mam 15 minut, więc z szacunku dla posłów nie będę przedłużał, ale za to będę apelował o to, żeby skierować ten projekt do komisji, żeby komisja się mogła gruntownie nim zająć i żeby przede wszystkim odbyło się posiedzenie tej komisji, bo przypominam, że ostatnio, kiedy było pierwsze czytanie, wszystkie kluby jednogłośnie poparły ten projekt. Każdy klub poparł go i został on skierowany do komisji. Ale co z tego? Nie odbyło się ani jedno posiedzenie komisji. Ludzie to pamiętają. Emeryci, górnicy to widzieli i pytają się, jak to jest, jak ten Sejm działa. Tutaj na sali plenarnej wszyscy nas poparli, a jak przyszło już do procedowania, to nie odbyło się ani jedno posiedzenie komisji. Mam nadzieję, że teraz, jeżeli szanowny Sejm oczywiście zdecyduje, że trzeba ten projekt rozpatrywać w komisji sejmowej, taka komisja się odbędzie.

    Kończąc, bardzo dziękuję za możliwość wystąpienia dzisiaj w imieniu komitetu obywatelskiego, za to, że dostał ten komitet, który poparło na piśmie 126 tys. obywateli, jeszcze jedną szansę procedowania nad tą ustawą o deputatach węglowych. Bardzo proszę o skierowanie tego projektu do komisji sejmowej w celu dalszego procedowania. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.