Zgłoś uwagi
Twoje opinie lub sugestie

Marek Ruciński, Radosław Lubczyk, Monika Rosa, Marek Sowa i Katarzyna Lubnauer - pytanie z 12 października 2017 r.

Pytania w sprawach bieżących
 
Posłowie Marek Ruciński, Radosław Lubczyk, Monika Rosa, Marek Sowa i Katarzyna Lubnauer - N
w sprawie planu działań, które zostaną podjęte w celu poprawy sytuacji finansowej lekarzy rezydentów, oraz propozycji zażegnania kryzysu związanego z protestem głodowym lekarzy rezydentów
347 wyświetleń
0

16. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Marek Ruciński:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! Średnia wieku chirurgów w Polsce już dawno przekroczyła 50 lat. Niestety młodzi ludzie wykształceni w Polsce z łatwością odnajdują się w dużo lepiej płatnej pracy w krajach zachodniej Europy. Zdaje się, że w obliczu obniżenia wieku emerytalnego rząd przenosi odpowiedzialność za zdrowie społeczeństwa na konkretnych lekarzy, którzy w ramach swojego powołania i złożonej przysięgi Hipokratesa będą zmuszeni pracować do śmierci, czego przecież chcieli państwo uniknąć, wprowadzając reformę emerytalną. Jednocześnie Polska nie jest atrakcyjnym krajem dla lekarzy z mniej rozwiniętych krajów, w związku z tym wyjeżdżających na Zachód młodych lekarzy nie będzie w stanie nikt zastąpić.

    Czy w obliczu takiej sytuacji odwlekanie realnych podwyżek nawet o 5 lat nie prowadzi systemu ochrony zdrowia do upadku? Czy ciągle rosnąca średnia wieku lekarzy nie jest dla ministerstwa impulsem do podjęcia istotnych reform? Jak ministerstwo chce ograniczyć sytuacje, w których lekarze pracują ponad ustawowe i przyjęte normy, bo wypełniają swoje powołanie i przejmują za rządzących odpowiedzialność za zdrowie pacjentów? Znane są przypadki, gdy lekarze umierali na dyżurach z przepracowania. Jak ministerstwo chce temu zapobiec? Dziękuję.

16. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Marek Tombarkiewicz:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Oczywiście wszystkie te problemy, które pan poseł przestawił, są nam znane. Podlegają one bardzo ścisłej i dokładnej analizie. Natomiast trzeba sobie jasno i uczciwie powiedzieć, że to są problemy, które powstały nie w ciągu ostatniego roku czy ostatnich dwóch lat, ale narastały od wielu lat. Jeżeli chodzi o kwestie finansowe, to chcę przypomnieć, że ostatnie rozporządzenie ministra zdrowia, które regulowało kwestie wynagrodzeń dla lekarzy rezydentów, jest z roku 2012. Przez następne lata nie było żadnych regulacji. Żeby zmienić ten zły stan rzeczy, zaproponowaliśmy we wrześniu br. zmianę tego rozporządzenia w sprawie wysokości zasadniczego wynagrodzenia miesięcznego lekarzy i lekarzy dentystów odbywających specjalizację w ramach rezydentury. Oprócz podniesienia minimalnej stawki w przypadku wszystkich dziedzin medycyny zostało też zaproponowane podniesienie tej stawki w przypadku dziedzin, które znajdują się na liście tzw. specjalności priorytetowych. Biorąc pod uwagę m.in. te elementy, o których pan poseł raczył powiedzieć, a więc to przekroczenie przez znaczną grupę lekarzy chirurgów, ale nie tylko, zostały wydzielone dwie dodatkowe grupy specjalności jak najbardziej deficytowych. Został zaproponowany jako jeden z elementów polityki zdrowotnej państwa dodatek motywujący dla lekarzy, którzy chcieliby rozpoczynać tę specjalizację. Ten dodatek motywujący dla lekarza jest w wysokości 1200 zł miesięcznie. Zostało zaproponowane sześć specjalności: medycyna ratunkowa, medycyna rodzinna, pediatria, chirurgia ogólna, choroby wewnętrzne oraz psychiatria. To jest jeden z tych elementów, za pomocą których chcemy aktywnie wpływać na wybór specjalizacji, w przypadku których średnia wieku lekarzy jest najwyższa. To oczywiście podlega naszym analizom. Wiemy, że takie sytuacje oczywiście się zdarzają.

    Drugą kwestią jest to, że reforma emerytalna daje możliwość wcześniejszego odejścia na emeryturę, ale daje też możliwość dłuższej pracy zgodnie z przepisami emerytalnymi. Tak że nie jest to sytuacja, która nakazuje zakończenie pracy. Każdy oczywiście, jak się czuje na siłach, jak ma taką możliwość, będzie mógł kontynuować swoją pracę. W toku prac, czyli konsultacji zewnętrznych, nad tym rozporządzeniem pojawiło się bardzo dużo głosów ze strony konsultantów krajowych w danych dziedzinach wnioskujących o rozszerzenie listy tych najbardziej deficytowych specjalizacji, tych sześciu specjalizacji, o to, żeby zwiększyć tę listę osób, lekarzy uprawnionych do tego dodatku właśnie motywującego do odbywania specjalizacji, chodzi o 1200 zł.

    Ten projekt, który trafił do konsultacji publicznych, był datowany na 27 września, a nabór na specjalizacje był do końca września. Te 2 dni starczyły, żeby wielu lekarzy... Mieliśmy po prostu natłok, olbrzymi natłok telefonów: Czy te propozycje są realne, czy one będą obowiązywały od tego naboru jesiennego? Takie jest założenie, że przy tym naborze jesiennym całe to rozporządzenie będzie funkcjonowało od października, natomiast wstecznie - od 1 lipca br., żeby ujednolicić te zapisy z ustawą o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia z 8 czerwca, która obowiązuje od 1 lipca. Efektem tej informacji o dodatku motywacyjnym, jak i o wkroczeniu znowuż na ścieżkę wzrostu wynagrodzeń dla lekarzy rezydentów... Oczywiście ten wzrost, tak jak mówię, jest pierwszym takim wzrostem od 5 lat i w pozostałych specjalizacjach nie jest on tak duży, jak moglibyśmy oczekiwać. Natomiast koszty sumaryczne tych naszych propozycji to 82 mln, które zostały przekazane - ta zwiększona pula - z Funduszu Pracy.

    W wyniku zarówno tych wielu wniosków konsultantów krajowych i poszczególnych lekarzy, jak i analiz złożonych wniosków dotyczących przyznanych miejsc rezydenckich udało nam się rozszerzyć listę specjalizacji, które będą objęte tym dodatkiem motywacyjnym wynoszącym 1200 zł na osobę, do 20 specjalizacji. A więc wszystkie specjalizacje tzw. deficytowe, czyli z tej listy, ja to teraz przeczytam, to jest: anestezjologia i intensywna terapia, chirurgia onkologiczna, geriatria, hematologia, medycyna ratunkowa, medycyna rodzinna, neonatologia, neurologia dziecięca, onkologia i hematologia dziecięca, onkologia kliniczna, patomorfologia, pediatria, psychiatria dzieci i młodzieży, radioterapia onkologiczna, stomatologia dziecięca, chirurgia ogólna, choroby wewnętrzne, kardiologia dziecięca, ortodoncja i psychiatria, to jest 20 specjalizacji, chcemy objąć tym dodatkiem motywacyjnym, natomiast jesteśmy aktualnie w trakcie dokładnych wyliczeń co do kosztów, bo liczba zgłoszonych wniosków przekracza tę liczbę, którą mieliśmy pierwotnie zaplanowaną w przypadku tych sześciu dziedzin deficytowych. Ale myślę, że te 20 specjalizacji ze względu na olbrzymie zapotrzebowanie... To są specjalizacje, które znajdują się w rozporządzeniu ministra zdrowia z 2012 r., określone jako (Dzwonek) priorytetowe, plus dodatkowo tych sześć deficytowych, które wymieniłem na początku. Dziękuję bardzo.

16. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Marek Ruciński:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Jako ortopeda i traumatolog mogę tylko spytać: Dlaczego te dziedziny nie znalazły się wśród tych deficytowych? Proszę pamiętać, że z powodu trudności tej specjalizacji odpadają nam w większości kobiety, które kończyły studia medyczne. One na tak ciężki zawód się nie decydują. Ale ad rem.

    Mam jeszcze jedno pytanie. Jaka jest przyczyna odwlekania w czasie wzrostu wynagrodzeń medyków w obliczu głoszonej przez rząd informacji o doskonałej kondycji finansowej państwa? Czy zmieniająca się struktura wieku - ponownie - oraz wymagania dotyczące jakości ochrony zdrowia nie powinny być wystarczającym bodźcem do wzrostu nakładów na ochronę zdrowia w możliwie najszybszym terminie? Proszę zauważyć, że i dla górników znalazły się pieniądze, i dla pracowników IPN (Dzwonek), i dla żołnierzy. Dlaczego pan minister Radziwiłł jest tak mało skuteczny? Dziękuję.

16. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Marek Tombarkiewicz:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Co do odwlekania, to chcę zwrócić uwagę, że aktualnie został przekazany do uzgodnień projekt ustawy zwiększającej nakłady w sektorze ochrony zdrowia do 6% PKB w perspektywie roku 2025. To jest projekt Ministerstwa Zdrowia, który został przekazany do uzgodnień na poziomie rządu. Jest to dokument, który będzie procedowany w najbliższym czasie, tak żeby mógł zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2018 r. Jest to pierwszy realny wzrost nakładów przewidzianych na następne 8 lat w powiązaniu ze wzrostem PKB. Ten wzrost PKB, który jest tam zaplanowany, to wzrost średniorocznie o ok. 0,2%, od aktualnego w tym roku rekordowego poziomu ponad 4,7% PKB do 6% w roku 2025. To jest realna ścieżka dojścia do tych większych nakładów.

    Oczywiście, jeśli chodzi o nakłady w krajach OECD, to średnia jest wyższa, wynosi 6,8%, i postulaty grupy rezydentów były takie, żeby to wynosiło 6,8%. W wyniku rozmów z grupą rezydentów, które odbyły się we wtorek, te oczekiwania, ten poziom został obniżony do 6% PKB. Czyli tutaj jesteśmy zbieżni, natomiast oczywiście różni nas dynamika dochodzenia do tego poziomu. Lekarze rezydenci z początkowych 3 lat wyrazili zgodę na opóźnienie tego do lat 5, a więc do roku 2021 lub 2022. Wczorajsze rozmowy pani premier zmierzały w tym kierunku i była taka wola, żeby starać się wypracować możliwość skrócenia czasu dojścia do 6% przed rokiem 2025, ale nie można takiej decyzji w sposób odpowiedzialny podjąć nagle, z godziny na godzinę. W związku z tym ta propozycja szybkich rozmów, żeby ustalić, w którym roku - czy to będzie rok 2024, 2023, 2022 czy 2021 - będziemy mogli dojść do tego, co jest oczekiwane przez obie strony, bo, tak jak mówię, jest taki projekt ustawy ze strony Ministerstwa Zdrowia, jak i takie są oczekiwania lekarzy rezydentów, żeby dojść do poziomu 6% w jak najkrótszym okresie. Oczywiście nie trzeba tutaj być ekonomistą, żeby wiedzieć, że uzależnione to jest też od prognoz rozwoju gospodarki, od kosztów obsługi długu zagranicznego, od poziomu deficytu finansów publicznych, co jest bardzo uważnie monitorowane przez Unię Europejską, a jest groźba wejścia znowu w procedurę ograniczenia deficytu. I to są wszystko elementy, z uwzględnieniem których trzeba pracować. Natomiast jeszcze wracając do wzrostu nakładów dla rezydentów (Dzwonek), chcę powiedzieć, jak było rok do roku z kwotą przeznaczaną dla lekarzy rezydentów: na rok 2013 wzrosła ona o 66 mln zł, na rok 2014 spadła o 13 mln zł, w 2015 r. był wzrost o 9 mln zł, na rok 2016 - o 67 mln zł, na ten rok, rok 2017, zaplanowaliśmy już wzrost o 142 mln zł, a na rok przyszły 125 mln zł, rok do roku. Są to naprawdę bardzo duże wzrosty, rekordowe w okresie od roku 2009. Dziękuję bardzo.

    A co do specjalizacji z ortopedii, to, tak jak mówię, podlegają cały czas, że tak powiem, ocenie wnioski i zainteresowanie, tak że zachęcam bardzo pana posła do złożenia wniosku rozszerzającego tę listę o specjalizację z ortopedii. Dziękuję bardzo.

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.