Zgłoś uwagi

Rajmund Miller, Mirosława Nykiel, Mirosław Suchoń, Tomasz Kostuś, Witold Zembaczyński - pytanie z 10 stycznia 2020 r.

Pytania w sprawach bieżących
 
Posłowie Rajmund Miller, Mirosława Nykiel, Mirosław Suchoń, Tomasz Kostuś i Witold Zembaczyński - KO
w sprawie trudnej sytuacji szpitalnych oddziałów ratunkowych na obszarze całego kraju

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
42 wyświetleń
0

Stenogram

20. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Rajmund Miller:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Sytuacja całego systemu państwowego ratownictwa medycznego w Polsce jest wysoce niepokojąca. Brak stanowczej reakcji ze strony Ministerstwa Zdrowia może skutkować w najbliższym czasie wystąpieniem kolejnych dramatycznych sytuacji, które dotyczą ludzkiego zdrowia i życia.

    Pragnę zaznaczyć, że sprawa działalności SOR-ów jest wybitnym przykładem zakłamywania rzeczywistości przez polityków obozu rządzącego na temat dobrej kondycji finansowej i stabilności systemu ochrony zdrowia w naszym kraju. Jedną z przyczyn obecnej sytuacji jest ustanowienie kolejnych restrykcyjnych regulacji, których spełnienie jest obiektywnie bardzo trudne, szczególnie w kontekście trudnej sytuacji kadrowej w zakresie dostępności lekarzy na rynku pracy oraz niedostatecznego finansowania świadczeń, jakie zapewnia Narodowy Fundusz Zdrowia.

    Doniesienia z wielu regionów naszego kraju, w tym w szczególności z Opolszczyzny, np. dotyczące Szpitala Wojewódzkiego w Opolu, i z Mazowsza, jeżeli chodzi o Szpital Bielański w Warszawie, w sposób dobitny pokazują, że problem ma charakter powszechny, który w każdej chwili może wystąpić w innych regionach naszego kraju. Dowodem na powyższe stwierdzenie są również słowa pana prezydenta RP Andrzeja Dudy, który stwierdził w grudniu, że warunki w polskich SOR-ach są nieprzyzwoite. Podkreślić należy, że każdy szpitalny oddział ratunkowy jest częścią systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego, a więc systemu, który został stworzony w celu skutecznego zabezpieczenia świadczeń ratowniczych na terenie naszego kraju. Co niezwykle ważne, za funkcjonowanie systemu w obszarze danego województwa odpowiedzialni są wojewodowie i to oni w ramach ustawowych kompetencji opracowują wojewódzkie plany działania systemu ratownictwa, nad którymi bezpośredni nadzór sprawuje minister zdrowia.

    Mając powyższe na względzie zwracam się do pana ministra z prośbą o interwencję w przedmiotowej sprawie, w szczególności proszę o podjęcie działań umożliwiających poprawę funkcjonowania SOR-ów w naszym kraju. Zwracam się zatem o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytania. (Dzwonek) Czy ministerstwo dostrzega, że problem braku kadry medycznej, niedofinansowania SOR-ów oraz gigantycznego zadłużenia szpitali powiatowych, chodzi o 14 mld zł, może nieść wyjątkowo niekorzystne skutki dla pacjentów? Czy w ocenie pana ministra może dojść w najbliższym czasie do zamknięć szpitalnych oddziałów ratunkowych w różnych regionach Polski? Dziękuję.

20. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Waldemar Kraska:

    Panie Marszałku! Szanowni Państwo! Rzeczywiście szpitalne oddziały ratunkowe są jednym z elementów opieki zdrowotnej w naszym kraju. Osobiście uważam, że jednym z ważniejszych, ponieważ trafiają tam pacjenci w stanie zagrożenia życia i zdrowia. Dlatego staramy się, aby SOR-y spełniały te zadania, jakie zostały przed nimi postawione.

    Aby szpitalny oddział ratunkowy w Polsce dobrze funkcjonował, powinny być spełnione, moim zdaniem, trzy podstawowe warunki: dobre przepisy prawa, kadry i dobre finansowanie. Dlatego w połowie ubiegłego roku, czyli 27 czerwca 2019 r., Ministerstwo Zdrowia wydało rozporządzenie w sprawie szpitalnych oddziałów ratunkowych, które zostało opracowane wspólnie w czasie prac zespołu roboczego z przedstawicielami środowiska medycyny ratunkowej, które wychodzi naprzeciw oczekiwaniom i pacjentów, ale także personelu medycznego udzielającego świadczeń medycznych w szpitalnych oddziałach ratunkowych. Jest to odpowiedź na sygnały, które dochodziły ze szpitalnych oddziałów ratunkowych. Dotyczyły one głównie zbyt długiego czasu oczekiwania w SOR-ach na pierwszy kontakt z lekarzem i nadmiernie wydłużonego procesu diagnostycznego w SOR-ach. Pacjent po pierwszym kontakcie z lekarzem zbyt długo oczekiwał na badania dodatkowe, na konsultacje i na decyzję, co do dalszego postępowania w jego przypadku. Chodziło także o nadmierne obciążenie oddziałów ratunkowych pacjentami, którzy nie byli w stanie zagrożenia życia. Dlatego zdecydowaliśmy się na wydanie tego rozporządzenia, aby doprecyzować obowiązki świadczeniodawców, którzy w swoich strukturach posiadają szpitalne oddziały ratunkowe.

    Podstawową zmianą było wprowadzenie jednolitych zasad kwalifikacji medycznej pacjentów, którzy zgłaszają się do szpitalnych oddziałów ratunkowych, w zależności od stanu ich zdrowia.

    Z chwilą zgłoszenia się pacjenta do szpitalnego oddziału ratunkowego otrzymuje on - może to złe określenie - bilet, czyli dokument, w którym jest wskazany czas jego zgłoszenia się do tego oddziału. Jeżeli pacjent zostanie przywieziony przez zespół pogotowia ratunkowego, wtedy ten dokument pobiera członek tego zespołu. Następnie będzie przeprowadzony z pacjentem wywiad i zostanie dokonana wstępna ocena stanu jego zdrowia przez wykwalifikowany personel medyczny: pielęgniarkę systemu lub ratownika systemu bądź lekarza systemu, a potem zostanie on zakwalifikowany do pięciu różnych kategorii w zależności od stanu jego zdrowia.

    Jeśli chodzi o dwie pierwsze kategorie, tzw. kategorie pilne, czerwoną i pomarańczową, to okres kontaktu w przypadku pierwszej kategorii jest natychmiastowy, a w przypadku drugiej wynosi nie więcej niż 10 minut. Dotyczy to stanów nagłego zatrzymania krążenia, wstrząsów, urazów wielonarządowych, ostrych zespołów wieńcowych czy też obrzęku płuc.

    System, który wprowadzamy, jest systemem obsługi pacjenta w szpitalnych oddziałach ratunkowych we wszystkich SOR-ach w Polsce. Na pewno będzie działał już od 1 stycznia 2021 r. Chcemy, aby na początek ten system zadziałał w największych SOR-ach w naszym kraju.

    Lekarze pracujący w SOR sygnalizowali nam, że są dodatkowo obciążeni koniecznością poszukiwania miejsc w oddziałach szpitalnych w celu kontynuowania dalszego leczenia. Otóż musimy mieć na uwadze, że SOR-y nie mogą być jednostkami oderwanymi od całego szpitala, dlatego zobowiązaliśmy dyrektorów szpitali, aby zapewnili stosowną pulę łóżek dla szpitalnych oddziałów ratunkowych po to, żeby pacjent nie musiał przebywać kilkanaście godzin czy nawet - zdarzało się - 2, 3 dni w szpitalnym oddziale ratunkowym, aby mógł być hospitalizowany. Jeżeli takich miejsc w danym szpitalu nie ma, pacjent powinien być przetransportowany do innego szpitala przez transport szpitalny, który powinien być zapewniony przez świadczeniodawcę.

    Zostały także doprecyzowane zasady diagnostyki w SOR, zapewniające niezwłoczny dostęp do tej diagnostyki. To wzbudziło troszeczkę niepokoju i kontrowersji w środowisku. Ten niezwłoczny dostęp należy interpretować w ten sposób, że to jest dostęp bez zbędnej zwłoki, czyli badanie musi być wykonane w taki sposób, aby to nie zagrażało stanowi zdrowia pacjenta, który zgłosił się do szpitalnego oddziału ratunkowego. Dopracowaliśmy także zasady dotyczące personelu szpitalnego oddziału ratunkowego.

    Proszę państwa, w ciągu roku do szpitalnych oddziałów ratunkowych zgłasza się 5800 tys. osób. Dla porównania zespoły ratownictwa medycznego wyjeżdżają do 3200 tys. zdarzeń. W 2015 r. do SOR-ów w Polsce trafiło 5268 tys. pacjentów, a w roku 2018 - 5813 tys. czyli prawie o 600 tys. więcej. Z danych, jakie otrzymujemy z Narodowego Funduszu Zdrowia i od wojewodów, wynika, że prawie 80% pacjentów zgłaszających się do szpitalnych oddziałów ratunkowych nie jest w stanie wymagającym natychmiastowej pomocy medycznej, czyli stanie zagrożenia życia i zdrowia.

    Jeżeli chodzi o finanse, to w roku 2015 na 221 SOR-ów przeznaczyliśmy 97 166 tys. zł, w roku 2019 na 237 SOR-ów przeznaczyliśmy 1 616 822 tys. zł (Dzwonek), czyli wciągu 4 lat nastąpił wzrost funduszy przewidzianych na SOR-y o 66%. W roku 2020 będzie to 1 mld 745 tys. zł. (Oklaski)

20. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Mirosław Suchoń:

    Bardzo dziękuję.

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Pan minister właśnie odpowiadał na to, na co miał ochotę, niestety, a prosilibyśmy jednak o udzielenie odpowiedzi, panie ministrze, na pytania, które zostały zadane przez mojego szanownego kolegę. Jeszcze raz skonkretyzuję.

    Otóż pan minister przed chwilą potwierdził, że to rozporządzenie nałożyło na SOR-y dodatkowe, nowe obowiązki w zakresie i kadrowym, i sprzętowym. W związku z tym czy to może być przyczyną trendu zmierzającego do zamykania szpitalnych oddziałów ratunkowych? Czy w ocenie ministerstwa może dojść w najbliższym czasie do ich zamykania, czy są takie sygnały? Po drugie, czy ministerstwo dostrzega, a raczej jaki ma pomysł na ten brak kadry medycznej i niedofinansowanie SOR-ów? Czy są podejmowane jakieś działania? Bo to powoduje bardzo niekorzystne skutki dla pacjentów.

    Wrócę jeszcze do opinii pana prezydenta, że warunki (Dzwonek) na SOR-ach są nieprzyzwoite. I pytanie: Czy Kancelaria Prezydenta kontaktowała się w tej sprawie, czy ministerstwo może podjęło jakieś działania, żeby ustalić, co pan prezydent, który stwierdził, że te warunki są nieprzyzwoite, miał na myśli i co należy poprawić? Dziękuję bardzo.

20. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Waldemar Kraska:

    Dziękuję.

    Panie Marszałku! Szanowni Państwo! Nie zdążyłem odpowiedzieć. Chodziło m.in. o Opole. Byłem osobiście w Opolu, spotkałem się ze wszystkimi dyrektorami szpitali opolskich, z dyrektorami SOR-ów, z wojewodą, z marszałkiem. Tam była kwestia zamykania SOR-ów, bo rzeczywiście w Opolu w wyniku tego rozporządzenia, które pojawiło się 1 lipca ubiegłego roku, błędnie interpretowano sformułowanie: niezwłoczny dostęp. Interpretowano je w ten sposób, że dostęp do endoskopii w SOR, bo chodziło o endoskopię, powinien być tu i teraz. Zgodnie z naszą interpretacją można to robić z wykorzystaniem własnego oddziału szpitalnego lub w oparciu o usługi zewnętrzne, o ile będzie zapewniony całodobowy i niezwłoczny dostęp. A zatem endoskopista de facto nie musi fizycznie przebywać w szpitalu.

    To samo dotyczy telemedycyny, gdzie wymagany jest dostęp do tomografii komputerowej, ale opis przez lekarza specjalistę może być wykonywany w trybie telemedycyny i może być przekazywany, czyli też de facto w szpitalu fizycznie nie musi być obecny lekarz radiolog. Myślę, że te sprawy zostały wyjaśnione i widmo, jakie pojawiło się w Opolu, zamknięcia szpitalnego oddziału ratunkowego i przemianowania go na izbę przyjęć, czyli de facto ograniczenia dostępu do niego pacjentom w nagłych przypadkach, bo szpitalne oddziały ratunkowe, ja to zawsze podkreślam, są dedykowane pacjentom w stanie zagrożenia życia, zostało oddalone, jest w tej chwili przedłużony okres działania tego oddziału do końca czerwca. Mamy też sygnały, że pozostałe szpitale odciążą ten oddział ratunkowy w pracy, więc myślę, że wszystko w Opolu już jest na dobrej drodze, żeby ten oddział ratunkowy mógł dalej funkcjonować.

    Ja już mówiłem, proszę państwa, o finansowaniu, bo wiemy, że finansowanie szpitalnych oddziałów ratunkowych jest bardzo ważne. W przyszłym roku finansowanie wzrośnie o 128 mln, czyli o 15% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Finanse są bardzo ważne, ale myślę, że jedną z ważniejszych rzeczy jest to, żeby pacjenci nie kierowali się tylko do szpitalnych oddziałów ratunkowych. Rozpoczynamy kampanię informacyjną, aby pacjent wiedział, że ma do wyboru nie tylko szpitalny oddział ratunkowy, ale także nocną i świąteczną pomoc lekarską, lekarza rodzinnego. Jest uruchomiona w NFZ infolinia, dzięki której możemy uzyskać informacje, gdzie mamy najbliższy i najszybszy dostęp do pomocy przy danej jednostce chorobowej (Dzwonek), danym schorzeniu. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.