Zgłoś uwagi

Poseł Czesław Siekierski - Wystąpienie z dnia 08 stycznia 2020 roku.

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy budżetowej na rok 2020 Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2020

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
43 wyświetleń
0

Stenogram

5. i 6. punkt porządku dziennego:


   5. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy budżetowej na rok 2020 (druki nr 112 i 112-A).
   6. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2020 (druki nr 113 i 113-A).

Poseł Czesław Siekierski:

    Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Szanowni Państwo! Jest to pierwszy budżet po wyborach. Chciałoby się, aby ten budżet był także pewną prognozą na kolejne lata. Ale tak nie może być. On jest zrównoważony w tym roku, zrównoważony na papierze, bo na papierze wszystko jest możliwe. Zastosowano wiele manipulacji księgowych i innych, aby ten budżet zrównoważyć, aby uciec spod rygorów reguły wydatkowej.

    Budżet państwa to nie tylko sektor rządowy, ale samorządy i inne jednostki, to obszar finansów publicznych. Trzeba patrzeć szerzej na całość sytuacji sektora publicznego. W tym budżecie nie ma właściwego zabezpieczenia edukacji, zdrowia, nauki. 15 mld - zadłużenie szpitali. Brak jest właściwego zabezpieczenia uzielenienia naszej gospodarki. Środki, które otrzymujemy z handlu emisjami, które właściwie powinny iść na modernizację sektora energetycznego, idą do budżetu na bieżące wydatki. Budżet ma charakter prokonsumpcyjny, nie proinwestycyjny. Właściwie można powiedzieć, że brak... że ten poziom inwestycji to przejadanie przyszłości. To obciążanie przyszłych pokoleń. (Oklaski) Koncentrujemy się głównie na sprawach konsumpcji, bo VAT od konsumpcji zasila budżet, a od inwestycji - trzeba zwracać. Dochody NBP to... no wynik zmian pulsowych związanych z rezerwami. A więc to jest pewien manewr przy liczeniu. Czy jeśli będzie w przyszłości sytuacja odwrotna, to wtedy budżet państwa zasili Narodowy Bank Polski?

    O tym, jak wygląda sytuacja w polityce mieszkaniowej, była mowa. O OFE była mowa. No problem jest jeszcze... Przecież też mamy jednorazowe wpływy z aukcji na 5G.

    A więc przejdźmy dalej. Wspomniane obciążenie samorządów. Przerzuciliśmy zbyt dużo kosztów związanych z finansowaniem wynagrodzeń nauczycieli. Właściwie przez ogromne wydatki, jakie muszą ponieść samorządy, nie mogą one realizować swoich inwestycji na właściwym poziomie. Często nie mogą wykorzystać środków unijnych, bo brak im udziału własnego. Już nie mówię o wydatkach związanych z obciążeniami z tytułu śmieci. Właściwie prowadzi to do rujnowania finansów samorządowych.

    Jeśli chodzi o sprawy wojska, myślę, że tutaj zastosowano ciekawe rozwiązanie. W budżecie wojskowym jest wiele wydatków na cele cywilne. Sprytnie. A wydatki zbrojeniowe głównie wędrują za granicę.

    Wreszcie kwestia udziału wydatków sztywnych. On jest duży, bo taki musi być, a brak jest środków na wspomniany przeze mnie rozwój. Chodzi mi o inwestycje, które będą dawały efekty za 10, 20, 30 lat. Bo to są inwestycje w przyszłość. Ten budżet nie widzi przyszłości. On rozwiązuje problemy... próbuje rozwiązać problemy bieżące, bo to jest potrzebne rządzącym.

    Wreszcie chciałbym przejść, jeszcze raz wrócić do tego budżetu. Chwalicie się wzrostem płac. To dobrze, że te płace rosną, ale jaki jest wzrost cen? Zacznijmy od śmieci. 50%, 100% - wzrost cen. Podwyżki cen energii. Na obecnym etapie ograniczane są podwyżki dla gospodarstw domowych, ale dla przedsiębiorstw te podwyżki rosną. Wiadomo, że będą rosły koszty produkcji, za które później w cenach towarów zapłacą konsumenci. Jeśli chodzi o ceny żywności, była o tym mowa. To nie jest tylko wzrost spowodowany popytem świątecznym. To jest wzrost cen, który wynika z pewnej sytuacji na tym rynku. Wreszcie jeśli chodzi o sprawy związane z usługami, drożeją usługi: od lekarskich po fryzjerskie.

    Reasumując, można powiedzieć, że zapomnieliśmy o przyszłości, skupiamy się na wydatkach finansujących teraźniejszość kosztem przyszłości, kosztem przyszłych pokoleń, zapominamy o samorządach, zapominamy o przedsiębiorcach, zapominamy o frankowiczach, zapominamy o rolnikach. Ta sytuacja nie wróży dobrze dla Polski. Brakuje nam także środków na właściwe wykorzystanie tego, co mamy ze szczebla unijnego. Ta siedmiolatka, te lata 2014-2020 to jest duże finansowanie, bo to jest ok. 82 mld na politykę spójności i ponad 30 mld na wspólną politykę rolną. Takich środków już nie będzie w tej perspektywie finansowej. (Dzwonek) Wiemy dlaczego: bo mamy słabą pozycję w Unii Europejskiej. Bardzo dziękuję. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.