Zgłoś uwagi

Poseł Włodzimierz Czarzasty - Wystąpienie z dnia 08 stycznia 2020 roku.

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy budżetowej na rok 2020 Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2020

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
1248 wyświetleń
1

Stenogram

5. i 6. punkt porządku dziennego:


   5. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy budżetowej na rok 2020 (druki nr 112 i 112-A).
   6. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2020 (druki nr 113 i 113-A).

Poseł Włodzimierz Czarzasty:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Dziękuję panu za prezentację budżetu. Zresztą dokonał pan jej w sposób bardzo błyskotliwy i fantastyczny, ale pozwoli pan, że będę odnosił się do słów pana premiera, który ten budżet przedstawił nam rano, i kilkanaście razy zaczepił w tej sprawie Lewicę, w związku z tym będę mówił do niego, mam nadzieję, że kiedyś tego wysłucha, bo to przecież ważna sprawa - budżet kraju.

    Panie Premierze! Przedstawiając budżet, po raz kolejny mija się pan z prawdą. Przed 4 laty zasłynął pan swoją prezentacją w PowerPoincie, pana strategią na rzecz odpowiedzialnego rozwoju. Miały być stocznie, lukstorpedy, setki tysięcy mieszkań i samochodów elektrycznych. Mieliśmy zaraz, jeśli chodzi o dobrobyt, dogonić Niemcy. Dzisiaj wychodzi, jakie to tak naprawdę były bujdy. Bardzo niedawno, kilka tygodni temu, siedzieliśmy na tej sali i znów słuchaliśmy festiwalu pięknych i wielkich obietnic w pana exposé, zresztą wiele było tych samych, co w pana pierwszym exposé 2 lata wcześniej. I co się z nimi stało, panie premierze? Gdzie się podziały? Bo gdy patrzę na ten budżet, widzę głównie braki i niedotrzymanie obietnic, braki środków na najbardziej palące potrzeby Polek i Polaków, a także braki odpowiedzi na największe problemy, przed którymi stoi cała Polska, mimo że obiecaliście te problemy rozwiązać. Od miesięcy zarzucacie nas opowieściami o zrównoważonym budżecie, chwalicie się nim na każdym kroku. Świetnie. Zobaczmy zatem, jak wygląda wasze państwo zrównoważonego budżetu. Czy dzięki zrównoważonemu budżetowi będą rozwiązane podstawowe problemy Polaków? Co mają ludzie ze zrównoważonego budżetu? Czy jest w tym zrównoważonym budżecie ukryty deficyt?

    Porozmawiajmy merytorycznie i o konkretach, o fundamentalnych dla Polek i Polaków sprawach. Po pierwsze, mieszkania. W waszym państwie zrównoważonego budżetu nie ma gdzie mieszkać. Ceny za 1 m2 są astronomiczne i idą w górę, podobnie jest ze stawkami za wynajem. Młodzi ludzie nie chcą zakładać rodzin, bo po prostu nie stać ich na mieszkanie. Mieliście zbudować 200 tys. nowych mieszkań, a ile zbudowaliście? Niecałe 900. To jest żenada, panie premierze. W tym tempie wykonacie plan za 220 lat. A ile będą czekać ci, którzy dzisiaj nie mają w mieszkaniach łazienek lub bieżącej wody? Takich mieszkań jest w Polsce ponad 1 mln. To jest wasze państwo zrównoważonego budżetu. Jeżeli chcecie coś zrobić w tej sprawie, to gdzie są na to środki. Nie ma, bo ma być budżet zrównoważony. Czy Polacy będą mieszkać w związku z tym w zrównoważonym budżecie zamiast w mieszkaniach?

    (Poseł Jerzy Materna: Są zasoby komunalne.)

    Brakuje co najmniej 200 tys. miejsc w żłobkach. Boicie się kobiet na rynku pracy? Niepotrzebnie, kobiety w Polsce są lepiej wykształcone niż mężczyźni i pracują więcej. Zrobimy coś w sprawie żłobków czy będziemy odprowadzać nasze dzieci do zrównoważonego budżetu?

    Zaoszczędziliście też na opiece zdrowotnej. W ubiegłym roku umarło, to państwa zdziwi, w Polsce najwięcej osób od czasu II wojny światowej, np. w kolejkach na SOR-ze, w kolejkach do specjalisty. To jest ewidentnie wasz rekord. Kolejki do specjalisty wydłużyły się za waszych rządów średnio o miesiąc. Umierają nie tylko osoby starsze. Nie wiem, czy państwo wiecie, że do kardiologa dziecięcego też trzeba czekać rok. Polska pod rządami pana premiera Morawieckiego to ponad 300 oddziałów szpitalnych zamkniętych w kilkanaście miesięcy. Szpitale są zadłużone na 14 mld zł. Panie premierze, mam proste pytanie: Która z pozycji w pańskim budżecie zagwarantuje, że w kolejnym roku uda się zatrzymać zamykanie oddziałów? Wasz zrównoważony budżet to zapaść w opiece zdrowotnej, a przede wszystkim cierpienie i przedwczesna śmierć ludzi. Mówicie, że to problem samorządów, a samorządy to są w innym kraju? Za Polskę samorządową pana rząd, panie premierze, nie odpowiada? Zrównoważony budżet nas wyleczy?

    Kolejna sprawa. Gdzie są pieniądze na transport publiczny, na pociągi i pekaesy, które obiecaliście? 14 mln ludzi w naszym kraju jest wykluczonych, nie może dojechać do większego miasta. Marnujemy ich potencjał, a oni marnują swój czas, spędzając godziny na kolejnych przesiadkach. Robimy coś z tym? Bo jeżeli tak, to gdzie są pieniądze na połączenia? Będziemy dojeżdżać do pracy i szkoły zrównoważonym budżetem?

    (Poseł Jerzy Materna: Absurdy, absurdy.)

    Ja panu coś powiem, choć wiem, że jest taka zasada, że nie trzeba się odnosić, jak ktoś mówi coś w trakcie wystąpienia. Jaki absurd? 14 mln nie dojeżdża do roboty. Wie pan, co to znaczy? Dojeżdża pan swoim samochodem? Ma pan kierowcę? A są ludzie, 14 mln, którzy nie mają dostępu do komunikacji. To taki jest świat. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)

    Przeznaczyliście też wyłącznie drobne na ochronę środowiska, modernizację energetyczną i przejście na zieloną energię. Na szczycie klimatycznym przynosicie Polsce wstyd, opowiadając jakieś banialuki z XIX w. (Oklaski) Polskę co roku dręczą susze, wichury, mamy wzrost cen żywności, przerwy w dostawach prądu, nasze powietrze jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych na świecie. A wy co? Wy kupujecie sterty węgla od Putina, a te pieniądze idą na rakiety wymierzone w Polskę i na antypolską propagandę Rosji. Brawo! Brawo! (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)

    (Poseł Jerzy Materna: Absurdy.)

    Będzie pan, panie premierze, oddychał zrównoważonym budżetem? Pan może tak. Ale moja wnuczka - nie.

    Proszę państwa, powiem państwu smutną prawdę. Miała rację posłanka z Platformy Obywatelskiej. Ten zrównoważony budżet to po prostu kolejna ściema, bujda. Premier Morawiecki zrównoważył go księgowymi sztuczkami, których nauczył się w bankowości. Zmieniliście zasady tworzenia rezerwy na ryzyko kursowe NBP, zepchnęliście wydatki na samorządy. Pan chwali się zrównoważonym budżetem, a samorządowcy muszą ciąć inwestycje. Subwencji oświatowej wystarcza miastom na połowę wydatków na edukację. Tak jest chociażby w Świdnicy u pani prezydent Beaty Moskal-Słaniewskiej. Obniżając PIT, zabraliście samorządom 4,5 mld zł. Zaraz będziecie przekonywać, jak to za czasów waszych rządów rosną budżety miast. Powiem wam: rosną, bo samorządy wypłacają kasę na 500+. Kasa wpływa z budżetu państwa i wypływa na konta obywateli. Ale samorządom od tego nie przybywa środków na inwestycje czy na szkoły. To są księgowe sztuczki.

    (Głos z sali: 1%.)

    Żeby zasypać jedne dziury, kopiecie dziury gdzie indziej. (Oklaski) I tylko na papierze wszystko się zgadza. W Excelu wszystko się zgadza, ale życie to nie Excel ani nie PowerPoint, panie premierze. Proszę wstać na chwilę od komputera i sprawdzić, jak wygląda prawdziwy świat, jak żyją ludzie w Polsce. Za brak deficytu, panie premierze, koledzy bankierzy, pana koledzy, będą wznosić toasty szampanem, ale pacjenci, emeryci, młodzi czekający na mieszkanie czy żłobek będą pana przeklinać. Zamiast budować państwo dobrobytu, panie ministrze, abdykowaliście, jeżeli chodzi o misję rozwiązywania realnych problemów społecznych. Zamiast budować państwo dobrobytu, panie ministrze, abdykowaliście, jeżeli chodzi o misję rozwiązywania realnych problemów społecznych. Co mają ludzie ze zrównoważonego budżetu, bo pan premier ma order, order jarkowy? A o tym za chwilę też będę mówił.

    Dziś ta lista niezałatwionych spraw, niezrealizowanych obietnic w tym roku to lekko licząc 60 mld, a to tylko te sprawy, które wymieniłem. To jest wasza dziura budżetowa. To jest wasza dziura budżetowa w waszym zrównoważonym budżecie. To jest prawdziwy społeczny deficyt rządu PiS w 2020 r. - 60 mld. Systemu emerytalnego nawet nie ruszyliście. Ażeby załatać budżety emerytów, bezwstydnie sięgacie po pieniądze dla osób z niepełnosprawnością. Dajecie trzynastą emeryturę albo nie dajecie. Dajecie łaskawie. Łaskawie. Dajecie jarkowe.

    Tak nawiasem mówiąc, szanuję pana Kaczyńskiego, ale, panie prezesie, czy panu to nie ubliża, że ktoś daje jarkowe? Powiem panu, co to znaczy dać jarkowe. To znaczy rano wstać, iść do roboty, zarobić pieniądze, zarobić miliardy pieniędzy, i rozdać ludziom na emerytury. To jest jarkowe. Rozdajecie nasze pieniądze i pieniądze emerytów, bo emeryci płacą od emerytur podatki. Słuszny jest postulat PSL, żeby te podatki znieść. (Oklaski) Tracą nauczyciele i wszyscy pracownicy budżetowi, lekarze rezydenci, pracownicy sądowi, urzędnicy, żyją za dziadowskie pensje za waszych rządów zrównoważonego rozwoju.

    (Poseł Jerzy Materna: Gdzie są emerytury?)

    Bądźmy jednak uczciwi, są w Polsce miejsca, gdzie wydatki rosną jak na drożdżach. Kancelaria premiera w 2016 r. miała budżet w wysokości 154 mln zł. W 2020 r. wpisał pan sobie, panie premierze, 278 mln zł. Przeciętne wynagrodzenie w pańskiej kancelarii wynosi 9668 zł i 69 gr. Tych wynagrodzeń z pewnością dziadowskimi nazwać nie można. Powiedzcie to emerytom, powiedzcie to ludziom młodym, powiedzcie, że tak jest. (Oklaski)

    W Polsce rośnie skrajne ubóstwo. Teraz mamy o 420 tys. osób skrajnie ubogich więcej niż w 2017 r. To jest PiS-owska sprawiedliwość: o 420 tys. ludzi skrajnie ubogich więcej niż w 2017 r. To tak jakby w skrajnym ubóstwie zaczął z roku na rok żyć cały Szczecin. Dzieci w skrajnym ubóstwie przybyło 90 tys. Czy o tym wiecie? Pomimo programu 500+. Czy wy o tym wiecie, czy czytamy inne statystyki, zresztą statystyki instytucji rządowych?

    Proszę państwa, wzrost płac i świadczenia są zjadane przez inflację. Godzinę temu ogłoszono inflację za poprzedni rok: 3,4%. Rachunki rosną. Polacy zapłacą w tym roku więcej za prąd o kilkanaście procent. Czy wiecie, że 4 godziny temu ogłoszono, że żywność w Polsce zdrożała o 7%?

    Chwalicie się obniżaniem podatków, obniżacie jednak tam, gdzie wam wygodnie, a nadal nie zrealizowaliście waszej obietnicy, że obniżycie VAT. To podatek głównie dla najuboższych. Dalej każecie najbiedniejszym płacić więcej za codzienne zakupy. Gdzie w tym wszystkim podwyższanie kwoty wolnej od podatku? To przecież też obiecaliście. Na szpitale, żłobki i emerytury nie macie.

    No to zastanówmy się, na co macie, panie ministrze. Popatrzmy, na co wydajecie pieniądze. Wydajecie pieniądze na to, co umacnia waszą PiS-owską władzę, wydajecie te pieniądze na Kościół. W sumie według naszych informacji 8 mld rocznie płacicie za polityczne wsparcie biskupów. 8 mld zł rocznie. Tylko za te pieniądze zbudowalibyście 1 tys. żłobków rocznie lub 12 szpitali specjalistycznych. (Oklaski) Ale wy szpitale wolicie zamykać.

    Tak nawiasem mówiąc, kiedy wreszcie, panie premierze, pan poseł Protasiewicz reprezentujący PSL otrzyma odpowiedź na swoje zapytanie w sprawie transparentności finasowania Kościoła? Zadał to pytanie 2 lata temu.

    Wydajecie na propagandę. Telewizja w tym roku dostanie 2 mld samej rekompensaty abonamentowej. Na IPN, czyli panów od pisania historii po swojemu, wydajecie pięć razy więcej niż na Polską Akademię Nauk. Pięć razy więcej niż na Polską Akademię Nauk. Na bezużyteczne, to fajna teza, Wojska Obrony Terytorialnej, w większości narodowców biegających po lesie z karabinem ku radości Macierewicza, wydajecie więcej niż na wywiad i kontrwywiad wojskowy razem wzięte, czyli ludzi, którzy są rzeczywiście ważni dla naszego bezpieczeństwa.

    Iran, Irak. Wyślecie Wojska Obrony Terytorialnej do Iranu, Iraku? Nawet nie wiecie, co tam się dzieje. Ale może po prostu nikt w wywiadzie nie chce pracować. Nie dziwię się, bo pewnie nie minie chwila, a ktoś znów zdekonspiruje i narazi na bezpieczeństwo wszystkich agentów.

    Wydacie na najdroższe na świecie i niepotrzebne samoloty szturmowe F-35 w sumie ponad 30 mld w najbliższych latach. Kogo chcecie nimi szturmować? Niemcy? Czechy? Ukrainę? Samoloty szturmowe, nie obronne. Polska Fundacja Narodowa dostaje 20 mln na założenie konta na YouTube. No to są jaja. (Oklaski) Zdradzę panu sekret, panie premierze. Konto na YouTube można założyć, uwaga, za darmo. Za darmo. Po prostu za darmo. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)

    Służę pomocą. Po pracy, jak pan będzie zmęczony wracał do domu, przejedziemy się razem ulicą, ja pana tego nauczę. (Wesołość na sali, oklaski) I zaoszczędzone pieniądze przeznaczymy na zbliżający się, ukochany przez PiS WOŚP i ratowanie życia. Możemy się tak umówić?

    Lewica ma program dla nowoczesnego państwa dobrobytu. Bo jeżeli jest tak dobrze, jak się chwalicie, to przecież można taki program realizować. Da się zwiększyć nakłady na opiekę zdrowotną, da się zbudować mieszkania i żłobki, da się zwiększyć płace w budżetówce, da się wprowadzić zieloną energię i oczyścić powietrze, da się zapewnić godne życie ludziom starszym. I to jest nasz zrównoważony budżet ludzkich potrzeb i ludzkich pragnień. (Oklaski)

    (Głos z sali: Populizm.)

    Dla Lewicy zdrowie jest ważniejsze od biskupów, IPN-u i CBA, które na znalezienie domu pana Banasia potrzebuje 2 lat. A jakby szukali czegoś mniejszego? Takiego? I takiego? Albo takiego? (Wesołość na sali, oklaski) Strach pytać. Ja się boję. Dlatego chcemy podniesienia poziomu finansowania opieki zdrowotnej do 7,2% PKB do 2024 r. Zainwestujmy te pieniądze w otwarcie zamykanych dzisiaj oddziałów szpitalnych, w szkolenie nowych lekarzy i zachęcanie obecnych do pozostania w kraju. Dostęp do lekarza i leków to powinien być standard. Standard. Lekarze powinni być standardem dla wszystkich, również dla was. Dlatego składamy dzisiaj projekt ustawy o zwiększeniu finansowania w opiece zdrowotnej. To test na waszą odpowiedzialność za państwo. Leki mają być na każdą kieszeń, nie tylko bogatych prezesów banków i pana premiera, także dla emerytów i rodzin, którym nie powodzi się tak dobrze. Zagwarantujemy tanie leki na receptę, za 5 zł. To nasza obietnica. Złożymy taki projekt ustawy. Jeśli zależy wam na Polkach i Polakach, to za nią zagłosujecie razem z nami. To jest nasz, Lewicy, zrównoważony budżet ludzkich potrzeb i pragnień.

    Nowoczesne państwo dobrobytu to państwo, w którym ludzie mają gdzie mieszkać. Nie będę się już znęcał nad porażką programu ˝Mieszkanie+˝, tylko powiem prostą prawdę. Mieszkania nie zbudują się same, panie premierze. Rynek tu nie zadziałał. Bo nie działa od lat. Nie zadziałał, bo brakuje 2 mln mieszkań, panie pośle. Tu potrzebne są odpowiedzialne programy, gdzie państwo będzie koordynować całą inwestycję: od projektu do przekazania kluczy. Mieszkanie to prawo człowieka, a państwo nie powinno tutaj szukać zysku. Konstytucja gwarantuje sprawiedliwość społeczną. A to są świadczenia państwa na rzecz wszystkich obywatelek i obywateli, nie tylko pana premiera.

    Jeśli państwo ma działać sprawnie, musi dobrze wynagradzać swoich pracowników, a dzisiaj budżetówka jest najgorzej wynagradzanym sektorem w Polsce. Ratownicy medyczni, większość zawodów medycznych, pracownicy Policji, pracownicy pomocy społecznej, nauczyciele, urzędnicy. Dzisiaj dajecie im wybór: zarabiaj poniżej godności albo przejdź do sektora prywatnego. Innej opcji nie ma. Zapytajcie nauczycieli, którzy walczyli o tysiąc złotych podwyżki i nadal muszą walczyć. Lewica proponuje: wynagrodzenie w budżetówce nie może być niższe niż 3,5 tys. zł miesięcznie. To jest nasz lewicowy, zrównoważony budżet ludzkich potrzeb i pragnień.

    Państwo powinno być dostępne dla wszystkich. Po co nam Centralny Port Komunikacyjny za ponad 30 mld, skoro 14 mln Polek i Polaków nie będzie miało jak tam dojechać? Nie budujcie sobie pomników za życia. Pomyślcie o ludziach. Musimy rozbudować kolej, stworzyć siatkę połączeń autobusowych w każdej gminie. A co wy robicie?

    Likwidujecie linię kolejową z Żagania do Wolsztyna, przy której mieszka 100 tys. ludzi? W takich zaniedbanych przez was miejscach żyją miliony ludzi i o tym będziemy wam przypominać bez względu na to, jak będziecie na to reagować. Będzie Lewica wam to przypominać. (Oklaski)

    Do ostatniej chwili próbowaliście łatać ten budżet. Powiedzmy sobie szczerze: i tak będziecie go zmieniać w ciągu roku. Panie ministrze, w pana przebłyskotliwym wystąpieniu zabrakło tej informacji. Powinien pan powiedzieć: daję wam zrównoważony budżet, który za chwilę będziemy musieli znowelizować. A pieniądze można przecież znaleźć: na początek - koniec z finansowaniem Kościoła przez państwo, dalej - sprawiedliwe opodatkowanie Kościoła, następnie - likwidacja IPN-u, likwidacja Polskiej Fundacji Narodowej i skierowanie pieniędzy ze spółek tam, gdzie są naprawdę potrzebne.

    (Poseł Piotr Kaleta: Tak. Likwidacja Sejmu i stworzenie KC.)

    Wyliczać dalej? Zreformujcie system podatkowy, bo jest skrajnie nieuczciwy. Dlaczego ubożsi mają płacić wyższe podatki niż najbogatsi? Podnieście kwotę wolną od podatku, wprowadźcie rozsądną progresję podatkową, wprowadźcie w końcu podatek dla największych międzynarodowych korporacji, podatek cyfrowy. (Oklaski) Nie tchórzcie przed Amerykanami. Nie może być tak, że mały polski przedsiębiorca co miesiąc uczciwie dokłada się do budżetu, a wielka amerykańska korporacja nie płaci w Polsce nawet złotówki podatku, bo ze względu na kontakty naszego premiera i prezydenta z prezydentem Trumpem po prostu jesteśmy tak odważni, że boimy się powiedzieć: płaćcie uczciwe podatki. Bo płaci się podatki, podatki się po prostu płaci, oczywiście jak się ma poglądy lewicowe. (Oklaski) Wprowadźcie w końcu podatek cukrowy, o którym Lewica tak długo mówiła. Państwo polskie ma jeszcze wiele możliwości zwiększania wpływów budżetowych bez szkody dla polskich rodzin.

    Tak chętnie mówicie o odpowiedzialności i dobrobycie. Tymczasem Lewica już złożyła projekt ustawy, np. o ustaleniu minimalnej, minimalnej - powtarzam - emerytury na poziomie 1600 zł, przywróceniu praw nabytych tym, którym emerytury odebrano, chociaż państwo polskie im to zagwarantowało. (Oklaski) Naprawdę jesteście tacy odpowiedzialni? To nas poprzyjcie.

    Złożyliście projekt o inwestycjach w odnawialne... Złożyliśmy projekt o inwestycjach w odnawialne źródła energii, przeciwdziałaniu zmianom klimatycznym, zwiększaniu starań o czyste powietrze. Jeśli wam zależy na waszych dzieciach i wnukach, to zagłosujcie za. Jeżeli na waszych dzieciach i wnukach wam nie zależy, to zagłosujcie za, bo mnie zależy na moich. (Oklaski) Jestem takim samym obywatelem jak wy.

    To jest nasz zrównoważony, lewicowy budżet ludzkich potrzeb i pragnień. Na razie waszej odpowiedzialności nie widać. Widać budżet pisany, panie ministrze, bo to pewnie pan tak pisał błyskotliwie, na kolanie, na ostatnią chwilę. Widać zmyśloną równowagę budżetową, w ramach której miliony Polek i Polaków nadal nie mają dostępu do usług publicznych, nadal nie mają godnego wynagrodzenia i podstawowych praw. Ten budżet wcale nie jest zrównoważony, to jest bałach, to jest ściema. Ten budżet jest zrównoważony tylko i wyłącznie na papierze. Budżet, który nie realizuje potrzeb Polek i Polaków, ukrywa je, nie jest budżetem zrównoważonym. Jest kłamstwem, jest po prostu orderem, który sobie przypinacie, bo uważacie, że fajnie jest prosto ludzi oszukać. Ale nie wszyscy dają się oszukać. Pokazaliśmy wam, gdzie można znaleźć pieniądze do budżetu, które będą służyć Polakom i Polkom. Ale rozumiem, że boicie się Trumpa, no bo chyba nie powiecie, że się nie boicie, bo słucha. Rozumiem, że lękacie się biskupów, no bo chyba nie powiecie, że się nie lękacie, bo będą wybory, ktoś was musi poprzeć.

    (Głos z sali: Ależ ty...)

    W takim razie pozwólcie sobie na 1% PKB deficytu, na 1% PKB deficytu. Pozwólcie sobie na to. Po cholerę macie nas prosić o to za rok, jak możecie już w tej chwili powiedzieć, uczciwie to powiedzieć. Komisja Europejska na to pozwala.

    To nie wstyd mieć deficyt. Wstydem jest mieć zrównoważony budżet, gdy wiele palących problemów jest nierozwiązanych. (Oklaski) Wie pan, dlaczego pan się śmieje? Bo pan tego nie jest w stanie zrozumieć. Wasz zrównoważony budżet jest propagandową ściemą, panie ministrze.

    (Poseł Henryk Kowalczyk: Wstydem jest mieć zrównoważony budżet?)

    Propagandową ściemą jest wasz zrównoważony budżet. Klub parlamentarny Lewicy, mojej ukochanej Lewicy, mądrej, rozsądnej, cudownej, fantastycznej, nie poprze tego budżetu, dlatego że to jest budżet zrównoważonej ściemy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Poseł Jerzy Materna: Ściemą to ty jesteś.)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.