Zgłoś uwagi

Rafał Romanowski - Wystąpienie z dnia 19 grudnia 2019 roku.

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
1 wyświetleń
0

Stenogram

21. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa (druk nr 63).

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Rafał Romanowski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mnie się, nie wiem, zdaje, że szanowni posłowie niekoniecznie zrozumieli intencje projektodawców, intencje rządu, jeżeli chodzi o ten projekt ustawy. Pamiętajmy o jednej podstawowej rzeczy, ten projekt ustawy to jest projekt ustawy typowo kompetencyjnej, czyli wynikającej z rozporządzeń Unii Europejskiej, dwóch rozporządzeń, które powinniśmy wprowadzić do 14 grudnia br. Odpowiadam pani poseł Darii Gosek-Popiołek twierdzącej, że ustawa jest przygotowana na kolanie. Ja w swoim wystąpieniu przedstawiającym ten projekt ustawy wyraźnie zaznaczyłem, że został on przygotowany i przyjęty przez rząd Rzeczypospolitej Polskiej i skierowany do prac w poprzedniej kadencji. Ze względu na zasadę dyskontynuacji po prostu musieliśmy po raz kolejny przedłożyć go rządowi, po raz kolejny przedłożyliśmy ten projekt Wysokiej Izbie i nad tym projektem właśnie w tej chwili procedujemy. Pani poseł stwierdziła jednoznacznie, że liczba kontroli spada. Ja tylko pragnę panią poseł zapewnić, że jeżeli chodzi choćby o liczbę kontroli i zastosowanie odpowiednich środków, to na terenie Rzeczypospolitej Polskiej w roku 2018 zostało wykonanych takich kontroli ponad 25 tys., a poziom funkcjonariuszy, którzy realizują te kontrole, jest jak najbardziej adekwatny do potrzeb. Pamiętajmy o jednej podstawowej rzeczy, o tym, że w projekcie tej ustawy nie ma mowy o jakiejkolwiek likwidacji jakiegokolwiek laboratorium na terenie naszego kraju. Nic takiego się tam nie pojawia. To jest typowa ustawa kompetencyjna. Skąd te oszczędności? To nie są oszczędności na Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa, to są oszczędności na akredytacji. Jeżelibyśmy akredytowali w całym zakresie każde laboratorium na terenie naszego kraju w odrębnym trybie, to taka akredytacja kosztowałaby ponad 54 mln zł. Jeżeli to będzie...

    (Głos z sali: ale....podwyżki...)

    ...w pewnym sensie ˝spionizowane˝, wtedy ta akredytacja, drodzy państwo, będzie zdecydowanie tańsza, a przede wszystkim poszczególne laboratoria otrzymają konkretne kompetencje, konkretny zakres czynności i według tego zakresu czynności będą mogły wykonywać konkretne zadania. Tutaj nie ma mowy o jakichkolwiek rotacjach, o jakichkolwiek likwidacjach, wręcz przeciwnie. Cały czas pani poseł Czernow podnosi przy każdej kolejnej ustawie kwestię wynagrodzeń poszczególnych pracowników poszczególnych instytucji państwowych. Pamiętajmy o jednej podstawowej rzeczy, że to właśnie rząd Prawa i Sprawiedliwości w 2018 r. na każdy etat w Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa przeznaczył dodatkowe 500 zł. W roku 2019 od 1 sierpnia każdy etat w Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa to konkretna podwyżka o kolejne 500 zł. A więc w ostatnich 2 latach każdy etat to jest 1 tys. zł brutto wynagrodzenia dodatkowego dla inspektora Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa, czyli jak najbardziej ten zakres i te podwyżki tych inspekcji dotyczą.

    Skostniała konstrukcja. Mówimy wyraźnie o ustawie kompetencyjnej, o akredytacjach, o usystematyzowaniu zgodnie z prawodawstwem unijnym. Chcemy być eksporterem naszej żywności na całym świecie, chcemy przyjmować konkretne standaryzacje, a ta ustawa kompetencyjna takie standaryzacje przewiduje. Tak że przez tzw. klientów zewnętrznych będzie to bardzo jednoznacznie odczytywane jako wdrażanie konkretnych przepisów unijnych. Będziemy gwarantem, że nasza żywność eksportowana do ponad 70 krajów na całym świecie za ponad 30 mld euro na te rynki będzie trafiała w odpowiedniej jakości. Nie mówimy, po raz kolejny powtarzam, o jakiejkolwiek oszczędności na samej instytucji, czyli Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa. To są oszczędności wynikające z konkretnych procesów wdrażających te dwie dyrektywy unijne.

    Liczba kontroli. Pan poseł Maliszewski pomylił inspekcje, bo to chodzi o Państwową Inspekcję Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Nie mówimy o Głównym Inspektoracie Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. A to są dwie różne inspekcje. Ale oczywiście szczegółowo panu posłowi w tym zakresie odpowiemy.

    A więc jak najbardziej te przepisy przede wszystkim dadzą nam olbrzymią wiarygodność, jeżeli chodzi nie tylko i wyłącznie o partnerów w ramach Unii Europejskiej, ale również partnerów światowych. Warto, żeby te przepisy mogły być wprowadzone jak najszybciej i usystematyzowane zdecydowanie wcześniej, jak to przewidują te dyrektywy, żeby te laboratoria otrzymały te akredytacje, taki jest wymóg, od 2022 r. Chcemy pójść krok do przodu i poprzez zmianę tej ustawy, systemowej ustawy wprowadzić kompetencje dla poszczególnych laboratoriów na terenie naszego kraju, tak żeby ta wiarygodność była zdecydowanie wyższa. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.