Poseł Joanna Schmidt - Wystąpienie z dnia 20 kwietnia 2017 roku.

Sprawozdanie Komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki oraz niektórych innych ustaw
198 wyświetleń
0
Joanna Schmidt
Nowoczesna

1. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1287 i 1472).

Poseł Joanna Schmidt:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałabym przedstawić stanowisko klubu Nowoczesna w sprawie nowelizacji ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki oraz niektórych innych ustaw.

    Na wstępie zaznaczę, że projekt budzi w najgorszym przypadku krytyczne opinie, a w najlepszym przypadku - mieszane opinie środowiska naukowego. I tak usłyszeć możemy, że: ministerstwo wrzuciło gorącego ziemniaka, którego nikt normalnie nie mógłby przełknąć, po czym połowa tego ziemniaka zostaje wykrojona i wrzucona w nadziei, że pozostała połówka będzie do przełknięcia; dzięki wprowadzonym zmianom będzie takie postrzeganie tej ustawy, że wilk jest syty, a owca jest cała. Pojawiają się również głosy sugerujące, że w pomyśle doktoratu wdrożeniowego w wersji PiS chodzić może o doktoraty dla Misiewiczów, z których najbardziej zadowolona będzie pewna uczelnia w Toruniu. Wszystkie te opinie pomimo krytycznego wydźwięku zgodne są w jednym: stopień wdrożeń i wypracowywania innowacyjnych metod badawczych w porozumieniu z przedstawicielami innych nauk jest niski, a często uważany za niepotrzebny.

    Sytuacja, w której jeszcze niedawno samodzielność naukową uzyskiwało się w Polsce w wieku 46 lat, będąc po drodze świadkiem licznych patologii w relacjach uczeń - mistrz lub przełożony - podwładny, wymaga poszukiwania nowych rozwiązań. Pamiętajmy jednak, że nietrafione rozwiązania zamiast doprowadzić do osiągnięcia zamierzonego celu, mogą spowodować, że wyleje się dziecko z kąpielą.

    Nasze wątpliwości podczas pierwszego czytania projektu budziło - przypomnę - wprowadzenie dwóch definicji promotora pomocniczego w przewodzie doktorskim i zastosowana tam niewystarczająca ostrość pojęć określająca wymagany dorobek czy definicja lokalności zasług naukowych, możliwość jednoosobowego nadawania uprawnień równorzędnych uprawnieniom wynikającym z posiadania stopnia naukowego doktora habilitowanego. Część z tych zapisów została już z projektu nowelizacji wykreślona, co należy uznać za pozytywne, chociaż niewystarczające.

    Poprawki Nowoczesnej składane jako wniosek mniejszości dotyczą jednak zmiany brzmienia art. 33 ust. 3 ustawy. Wnioskodawca proponuje, aby premier powoływał przewodniczącego Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów spośród wszystkich jej członków, dając szefowi rządu pełną swobodę w wyborze jej przewodniczącego. Za brak takiej swobody ministerstwo uznaje z kolei dotychczasowe brzmienie art. 33 ust. 3. Przypomnę, że wtedy premier powoływał przewodniczącego komisji spośród dwóch kandydatów przedstawionych przez komisję z grona jej członków.

    Zacytuję poprawkę w brzmieniu zaproponowanym przez klub Nowoczesna: Przewodniczącego centralnej komisji powołuje prezes Rady Ministrów spośród dwóch kandydatów przedstawionych przez centralną komisję z grona jej członków w terminie 30 dni od dnia przedstawienia kandydatur. A więc wprowadzamy tutaj również termin wyboru członka komisji - 30 dni.

    Zadam pytanie: Co stoi na przeszkodzie, aby od stycznia - to już 3,5 miesiąca minęło - został wybrany przewodniczący komisji? Przypomnę, że komisja od paru miesięcy jest sparaliżowana, nie funkcjonuje, ponieważ premier nie wskazała właśnie tego przewodniczącego spośród kandydatów komisji. Rozwiązanie takie uznać należy za krok zmierzający w kierunku scentralizowania zarządzania nauką polską wokół jednego ośrodka decyzyjnego. Wskazywanie dotychczas przez komisję premierowi dwóch kandydatów na stanowisko przewodniczącego stanowiło wentyl bezpieczeństwa, gdyż wpływ premiera na funkcjonowanie komisji i tak przecież był niemały.

    Chcę również zwrócić uwagę, że dotychczasowy sposób wyłaniania przewodniczącego centralnej komisji wymaga istotnego doprecyzowania. Dotychczas ustawa nie krępowała szefa rządu, jeśli chodzi o czas, w jakim musiał podjąć decyzję co do osoby przewodniczącego. I tak już na początku 2017 r. pani premier Beata Szydło nie powołała przewodniczącego spośród kandydatów wybranych z grona centralnej komisji.

    Wysoki Sejmie, jako Nowoczesna, analizując ten projekt, wysłuchaliśmy opinii przedstawicieli środowiska naukowego. My naprawdę wysłuchaliśmy tych opinii, również w komisji. Nie dają nam one mandatu do bezwarunkowego poparcia przygotowanej nowelizacji. Biorąc to pod uwagę, klub Nowoczesna będzie głosował przeciw. Dziękuję. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń posła
Ocena
3.9
Pozycja w rankingu:
126
Liczba głosów: 11
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.