Zgłoś uwagi

Poseł Stefan Krajewski - Wystąpienie z dnia 12 grudnia 2019 roku.

Sprawozdanie Komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
6 wyświetleń
0

Stenogram

7. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym (druki nr 44 i 52).

Poseł Stefan Krajewski:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt zaprezentować stanowisko Klubu Parlamentarnego Koalicja Polska - PSL - Kukiz15 dotyczące projektu ustawy o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym oraz niektórych innych ustaw.

    Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym przedłożony przez ministra infrastruktury, który to projekt był przedmiotem obrad Komisji Infrastruktury. Nowe przepisy umożliwią zawieranie do końca 2020 r. umów na przekazywanie przez marszałków województw dopłat do biletów ulgowych sprzedawanych przez komercyjnych przewoźników autobusowych, w przypadku których dotychczasowy termin przekazywania dopłat obowiązuje do końca 2019 r. Do końca 2020 r. przedłużone zostaną także zezwolenia na wykonywanie regularnych przewozów autobusowych, realizowanych przez przewoźników komercyjnych. Obecny termin upływa w 2019 r. Nowe rozwiązania mają wejść w życie 1 stycznia i 1 stycznia możemy obudzić się w kraju pozbawionym transportu publicznego, ponieważ z końcem roku tracą ważność zezwolenia na przewóz osób w transporcie drogowym. Jeśli nawet uda się wygrać z czasem, problem może dotyczyć biletów ulgowych.

    Do końca roku mamy jedno posiedzenie Sejmu: dzisiaj i jeszcze 19 i 20 grudnia. Posłowie muszą się więc spieszyć, bo Senat będzie obradował 17 i 18 grudnia. Ustawa ma szansę wejść w życie 1 stycznia tylko pod warunkiem, że Senat przyjmie ją bez poprawek, a prezydent szybko podpisze. Jeśli któryś z tych elementów zawiedzie, pasażerowie będą mieli problem.

    Co wydarzy się po 1 stycznia, jeżeli nie uda się po raz kolejny odroczyć nowelizacji? Ważność stracą wszystkie zezwolenia na przewóz osób w drogowym transporcie, nie wyjedzie zatem żaden prywatny autobus, o ile wcześniej dany przewoźnik nie złożył wniosku o wydanie potwierdzenia zgłoszenia przewozu. Problem w tym, że nikt do tej pory takich wniosków nie składał, ponieważ ich ważność również jest związana z ww. przepisami. Niezależnie od tego, kiedy wnioski zostały złożone, pierwszy dzień ich obowiązywania to pierwszy dzień obowiązywania nowych przepisów. Zakładając, że jednak ci wszyscy przewoźnicy dopełnią tych formalności, jeśli chodzi o taki sposób wykonywania przewozu, to zamyka to drogę do otrzymywania dopłat do biletów ulgowych, jedynego narzędzia, za pomocą którego od wielu lat finansuje się pozamiejskie przewozy autobusowe. Jeśli ustawa ta nie wejdzie w życie, ulgowe bilety znikną też z komercyjnych pociągów ekspresowych oraz pendolino.

    Rząd zapewnia, że pieniądze na finansowanie ulg są i że zostały zapisane w projekcie budżetu, ale przyznaje jednocześnie, że jeżeli ustawa nie przejdzie, to nie będzie można w ten sposób finansować ulg. Brak tych przepisów oznaczałby konieczność przyjęcia odmiennej od zawartej w projekcie ustawy budżetowej na rok 2020 struktury dysponentów odpowiedzialnych za finansowanie ulg - czytamy w uzasadnieniu. Rząd wskazuje, że uchwalenie ustawy oznacza, że 312 mln pasażerów w transporcie drogowym i 301 mln pasażerów kolei, czyli inaczej mówiąc: wszyscy ci, którzy korzystają z autobusów lub kolei, będą nadal mogli korzystać z ulg.

    Rząd wskazuje także, że nastąpi przedłużenie obowiązujących przepisów o rok, do czasu dokończenia reformy publicznego transportu zbiorowego. Jednak jest to już czwarte takie odroczenie. Nasuwa się więc pytanie, czy rząd, który miał wspierać transport publiczny, wspiera ten transport, czy czyni zupełnie na odwrót. Czy pomysł wsparcia samorządów w staraniach o przywrócenie lokalnych połączeń okazał się nietrafiony, czy znowu winą obarczycie samorządy, które nie chcą korzystać z dopłat państwa, bo brakuje im pieniędzy na wkłady własne?

    To miał być wielki sukces, jeden z punktów tzw. piątki Kaczyńskiego, w którym przewidywano, że ludzie dotąd pozbawieni transportu lokalnego zaczną w końcu normalnie żyć i się przemieszczać. Prawda jest zgoła inna. Samorządy niechętnie korzystają z tego funduszu - pokazują to kolejne nabory - bo po prostu nie mają pieniędzy. W latach 2015-2019 zostało zlikwidowanych wiele połączeń w PKS Lubliniec, Hrubieszów, Szczecinek, mógłbym tak wymieniać.

    Natomiast nasz klub, jako klub odpowiedzialny, widzący potrzebę wsparcia też tych najbiedniejszych grup społecznych, poprze, zagłosuje za przyjęciem projektu ustawy z druku nr 44 (Dzwonek), żeby najbiedniejsi skorzystali i te dopłaty mogły być wypłacone. Dziękuję bardzo.

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.