Zgłoś uwagi

Marek Niedużak - Wystąpienie z dnia 12 grudnia 2019 roku.

Sprawozdanie Komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
10 wyświetleń
0

Stenogram

6. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej (druki nr 41 i 54).

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rozwoju Marek Niedużak:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Starałem się notować sobie wszystkie pytania. Wydaje mi się, że niektóre zagadnienia pojawiają się w różnych wypowiedziach, ale chciałbym zwrócić uwagę na bardzo zasadniczą kwestię, która w głosach posłów opozycji się pojawia i w istocie jest pełna sprzeczności. Absolutnie jest tak - i za każdym razem my to powtarzamy, i to jest niezwykle istotny element tego projektu - że on oznacza wyjątek od zasad ogólnych i obniżkę składek na ubezpieczenie społeczne, która pociągnie za sobą - oczywiście - niższą emeryturę. I to wszyscy wiemy, musimy mieć tego świadomość. Wczoraj zresztą na posiedzeniu komisji pan rzecznik MŚP też o tym mówił, że on nawet zobowiązuje się do podjęcia akcji promocyjnej w tym zakresie, bo chciał mieć tę świadomość.

    Teraz z jednej strony słyszę głosy, które mówią: czemu ta obniżka nie ma szerszego zasięgu, nie jest większa, po co ten limit. A z drugiej strony pojawia się głos o zabezpieczeniu emerytalnym. Ten projekt ma to do siebie - i w ogóle wszystkie zmiany w tym zakresie tematycznym mają to do siebie - że my musimy wyważyć dwa interesy. Jeden interes to jest wysokość składki tu i teraz, a drugi interes to jest emerytura w przyszłości. I właśnie dlatego ten projekt jest - wyrażenie, którego użyję - skalibrowany. On jest skalibrowany z jednej strony w ten sposób, że bierze pod uwagę koszty dla budżetu, który będzie musiał pokryć ubytki w funduszu ze względu na to, że wpłynie tam mniej składek, a z drugiej strony w ten sposób, aby objąć kilkaset tysięcy polskich przedsiębiorców. To jest kilkanaście procent przedsiębiorców, biorąc pod uwagę to, ilu mamy ich wszystkich zarejestrowanych, aktywnych w CEiDG. Wiadomo, że to są jednoosobowe działalności, więc tylko o tych tutaj mówimy. Wydaje mi się, że wprowadzanie ulgi, wyjątku dla najmniejszych kilkunastu procent to nie jest projekt dla nikogo albo projekt dla kilku podmiotów. Przynajmniej w moim słowniku trzysta kilkadziesiąt tysięcy podmiotów to nie jest kilka podmiotów. To jest pierwsza rzecz.

    Druga rzecz też się tutaj pojawiała wielokrotnie. Przychód jako kryterium. Proszę państwa, jest jasne, że to przychód jest decydującym kryterium dla określenia rozmiaru działalności. Definicja MŚP, przyjęta w prawie europejskim, a zatem recypowana do naszego prawa, opiera się właśnie na kategorii nie dochodu, tylko obrotu, sprzedaży, przychodu...

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Zatrudnionych pracowników.)

    ...i na liczbie pracowników, oczywiście. To są kryteria obiektywnie mówiące o tym, czy dana firma jest duża, czy mała. To jest rozwiązanie dla firm najmniejszych i dlatego tutaj kryterium wejściowym, tym limitem, jest limit przychodu.

    Nie ma w ustawie limitu dochodu - to się też tutaj miejscami pojawiało w niektórych wypowiedziach. Limit dochodu, o którym czasami mówi się w debacie, wynika tylko i wyłącznie z tego, że ta proporcjonalność przestaje się opłacać i opłaca się przejście na ryczałt. I nie ma tego twardo napisanego w przepisach: że to jest limit dochodu, dla którego masz prawo skorzystać z tej ulgi. Jest proporcjonalność, która w pewnym momencie dochodzi do takiego poziomu, że opłaca się wyjść z proporcjonalności i wejść na ryczałt na zasadach ogólnych. W ustawie jest tylko limit przychodowy, przed chwilką starałem się wytłumaczyć dlaczego.

    Trzy na pięć... To troszeczkę... 3 lata na co 5 lat, czyli wtedy, kiedy jest możliwość korzystania z tego rozwiązania. Bo też jeszcze raz zaznaczę: to jest możliwość, prawo. To nie jest obowiązek, właśnie dlatego, że ta możliwość będzie miała konsekwencje dla wysokości emerytury. Ludzie, którzy są przedsiębiorcami, z definicji są osobami, które akceptują wyższy poziom ryzyka niż osoby, które są zatrudnione na etacie, i muszą się też z tym ryzykiem liczyć, jeżeli wybierają taką opcję. A więc trzy na pięć. Ten mechanizm trzy na pięć jest związany właśnie z zabezpieczeniem emerytalnym, o którym mówił tutaj ostatni z pytających posłów. Gdybyśmy to wprowadzili non stop, bez tego ograniczenia - można powiedzieć: pięć na pięć czy w 100% - nie mielibyśmy w ustawie czy w tych przepisach gwarancji, że uda się uzbierać na minimalną emeryturę. Nawiasem mówiąc, oczywiście, że nikomu nie da się tego zagwarantować tak do końca, bo są jakieś wypadki losowe: ktoś może po prostu nie być zdolny do pracy, zapaść na jakąś chorobę i wtedy rzeczywiście on tego nie uzbiera. Natomiast zakładając, że taka osoba będzie prowadziła działalność, to taka osoba - jeżeli jest ten limit 3 lata na każde 5 lat - ma realne szanse na uzbieranie na minimalną emeryturę. Jeżeli zniesiemy ten limit, to nie będzie miała takiej szansy.

    Tutaj pada też porównanie z Niemcami. Tak się składa, że np. w Niemczech teraz toczy się dyskusja właśnie na ten temat, żeby się z tej dobrowolności dla przedsiębiorców wycofać. Proszę też pamiętać, że w Niemczech jest zupełnie inna skala samozatrudnienia, to jest po prostu inna gospodarka.

    Z kolei w Anglii, którą też troszeczkę znam, jest tak, że owszem, są niskie składki dla przedsiębiorców, ale ta emerytura, która przysługuje, przypomina coś, co należałoby w Polsce chyba nazwać bardziej taką emeryturą z budżetu, państwową. Ona jest na poziomie kilkuset funtów, co może dla Polaka być atrakcyjne jako dodatkowe uposażenie emerytalne, szczególnie jeżeli wróci do Polski i będzie żył w Polsce. Ale w Anglii te kilkaset funtów naprawdę nie pozwala na - nazwijmy to - godne życie.

    Więc proszę się też nie powoływać na wybiórczo traktowane rozwiązania, które gdzieś tam funkcjonują w zupełnie innym kontekście niż nasz. Tak jak powiedziałem... Tu była o tym mowa - takie były pytania: Dlaczego ten limit? Dlaczego to obejmuje taką, a nie inną liczbę przedsiębiorców? To jest limit, który z jednej strony uwzględnia realia budżetowe, bo też proszę spojrzeć na OSR: roczny koszt dla budżetu to jest mniej więcej 1300 mln, a z drugiej strony obecnie istniejące rozwiązanie poszerza ponaddwukrotnie zakres podmiotowy, jeśli popatrzy się na liczbę przedsiębiorców, którzy mogą skorzystać z tego rozwiązania.

    Było też pytanie o to, dlaczego minister rozwoju jest upoważniony do prowadzenia tego projektu. Ten projekt nie powstałby... Oczywiście, że w jego przypadku była współpraca ZUS-u, Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej i Ministerstwa Finansów. Tak że to jest, że tak powiem, oczywiste i tak było. Zapewniam, że to nie jest jakiś autorski pomysł ministra właściwego do spraw gospodarki.

    Padło też pytanie o czas wejścia w życie. Ja jako skromny podsekretarz stanu mogę powiedzieć, że akurat termin wejścia w życie w gruncie rzeczy zależy od państwa, od posłów i senatorów, tak? Ja tak naprawdę nie mam na to większego wpływu, nie mogę zaproponować nic więcej niż to, co możemy zaproponować w przedłożeniu, a później po prostu czekamy na wyniki głosowań, na wyniki państwa decyzji. Proszę też pamiętać, że mówimy nie o zasadach ogólnych, tylko o pewnym wyjątku, i to takim pozytywnym, o pewnym uprzywilejowaniu, tak? A więc na zasadach ogólnych ten system nie jest tutaj zmieniany i przedsiębiorcy wiedzą, jak te zasady ogólne wyglądają i będą wyglądać w przyszłym roku. Natomiast korzyść - bo dla tych kilkuset tysięcy ludzi oferujemy tutaj pewną korzyść, oni mogą zdecydować się z tego skorzystać - zawsze musi być postrzegana jako pewnego rodzaju przywilej, jako pewnego rodzaju wyjątek.

    Nie jest też prawdą, że jest to rozwiązanie oferowane tylko i wyłącznie podatnikom rozliczającym się na zasadach ogólnych, ponieważ są tutaj też rozwiązania dla ryczałtowców, czyli rozliczających się podatkiem zryczałtowanym, a także tzw. kartowców. Tak że po prostu było nieścisłe to, co tutaj padło.

    Jeśli chodzi o pozytywne skutki dla JST - wiemy to w oparciu też oczywiście o dane z Ministerstwa Finansów, wspólnie te predykcje były robione - szacujemy je w oparciu o przewidywane poszerzenie bazy podatkowej, ponieważ CIT i PIT w jakimś procencie składa się też na budżety jednostek samorządu terytorialnego. Stąd ta korzyść tutaj po ich stronie.

    Wydaje mi się, że to są te najważniejsze kwestie. Bardzo państwu dziękuję. (Oklaski)

    (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.