Zgłoś uwagi

Poseł Arkadiusz Marchewka - Wystąpienie z dnia 12 grudnia 2019 roku.

Sprawozdanie Komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
39 wyświetleń
0

Stenogram

6. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej (druki nr 41 i 54).

Poseł Arkadiusz Marchewka:

    Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Na każdą propozycję, która zmniejsza obciążenia fiskalne wobec przedsiębiorców, należy spoglądać z uwagą. Należy na to patrzeć z uwagą, jednak należy wspierać przede wszystkim takie projekty, które dotyczą jak najszerszego grona polskich przedsiębiorców. W Polsce w sumie jest 2,5 mln osób samozatrudnionych. To te osoby każdego dnia ciężko pracują i rzetelnie, sumiennie i uczciwie odprowadzają podatki. Rolą naszą jako parlamentarzystów i rolą państwa jest tworzenie odpowiednich warunków do ich rozwoju i działalności, a nie traktowanie ich jako maszynek do przynoszenia pieniędzy do kasy państwa.

    Dobrze się stało, że ten mały ZUS został rozszerzony o to, aby podstawą naliczania składki ZUS był dochód. Rok temu, kiedy o tym rozmawialiśmy, wielokrotnie pojawiały się te propozycje, jednak rząd tego nie chciał słuchać i okazało się, że zaledwie 180 tys. przedsiębiorców wyraziło wolę skorzystania. Ale ilu skorzystało, tego nie wiemy. A więc na 1200 tys. przedsiębiorców, którzy płacą tę całą składkę, to bardzo niewiele. Okazało się to niewypałem. Niestety nowa propozycja może w swoich założeniach jest w pewnych miejscach słuszna, ale z drugiej strony nie odpowiada potrzebom, które zgłaszają przedsiębiorcy w tak dużej skali, i jednocześnie można powiedzieć, że to góra urodziła mysz, dlatego że spośród 1200 tys. przedsiębiorców ten projekt obejmie zaledwie 320 tys. Oznacza to, że 3/4, czyli 75%, przedsiębiorców płacących każdego miesiąca składki na ZUS zostanie z tego wykluczonych.

    Czy to jest najlepsze rozwiązanie? Nie. Są rozwiązania, które są lepsze, które będą bardziej wspierać przedsiębiorców w prowadzeniu własnych biznesów i ułatwią im prowadzenie tych biznesów. Ważne jest to, aby po tych 2 latach czy 2,5 roku prowadzenia działalności przedsiębiorcy nie dostali od razu skokowej podwyżki składki ZUS, bo wielu może grozić zamknięcie ich biznesów, dlatego że nie będą po prostu w stanie na te składki zarobić. Dla tych, którzy mają niewielkie dochody, może to jest akurat słuszne, bo zapłacą mniejszą składkę na ZUS, ale jest ich zaledwie 1/4.

    Co proponujemy i co chcemy zrobić w tym zakresie? Proponujemy, aby podstawą naliczania składki ZUS nie było 60% przeciętnego wynagrodzenia, ale płaca minimalna. Oznacza to, że w przyszłym roku przedsiębiorcy nie zapłacą składek na ZUS i NFZ w wysokości 1444 zł, a 1261 zł. To prawie 200 zł korzyści i oszczędności. To jest naszym zdaniem zdecydowanie lepsza propozycja, która obejmie wszystkich przedsiębiorców, a nie będzie skierowana tylko i wyłącznie do mniejszej części, tylko 1/4 będzie mogła służyć.

    Po drugie, proponujemy, aby ci, którzy są młodymi przedsiębiorcami, którzy dopiero rozpoczynają biznes, chcą wdrażać swoje kreatywne pomysły, byli zwolnieni z konieczności płacenia składek na ZUS i NFZ. Budżet na tym wiele nie straci, dlatego że liczba młodych ludzi aktywnych zawodowo jest stosunkowo mała. Zaledwie 35% w grupie młodych ludzi pracuje, reszta jest nieaktywna zawodowo. Więc jeśli damy im możliwość zakładania własnych firm bez konieczności płacenia składek na ZUS i NFZ, nie będą się musieli obawiać, czy wystarczy im na prowadzenie własnej firmy. Oni dziś i tak są nieaktywni i nie płacą podatków. Więc jeśli się zaktywizują i będą z tych podatków zwolnieni, to lepiej dla nich, lepiej dla całej gospodarki. I ta decyzja jest słuszna.

    Trzecia kwestia dotyczy limitu przychodu. Propozycja rządowa zakłada 120 tys. przychodu dla tych, którzy mogą załapać się na tzw. mały ZUS+. Odniosę się do tego, co powiedział wczoraj rzecznik małych i średnich przedsiębiorstw. Powinno się, według jego propozycji, zmienić przychód do 500 tys. zł, a później go całkowicie znieść, dlatego że niektórzy pomimo że mają duży przychód, mają równocześnie bardzo wysokie koszty, i nawet marżę bardzo niską, i mogą się na ten program po prostu nie załapać, a może się okazać, że ten program byłby też dla nich bardzo przydatny. A więc proponujemy również zwiększenie tego limitu do 500 tys. I te trzy poprawki składam na ręce (Dzwonek) pana marszałka. Uprzejmie dziękuję. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.