Zgłoś uwagi

Poseł Izabela Leszczyna - Wystąpienie z dnia 19 listopada 2019 roku.

Przedstawienie przez prezesa Rady Ministrów programu działania Rady Ministrów z wnioskiem o udzielenie jej wotum zaufania

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
37 wyświetleń
0

Stenogram

9. punkt porządku dziennego:

Przedstawienie przez prezesa Rady Ministrów programu działania Rady Ministrów z wnioskiem o udzielenie jej wotum zaufania.

Poseł Izabela Leszczyna:

    Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Panie Premierze! Powiem o tym, o czym pan premier Morawiecki w swoim exposé nie powiedział, a powinien. Nie powiedział pan ani słowa o tych trzech ustawach, od których zaczynacie nową kadencję Sejmu, a to jest wasz prawdziwy program i prawdziwa twarz PiS-u - skok na kasę Polaków. Nie wystarczyło 40 nowych bądź wyższych danin z poprzedniej kadencji. (Oklaski) Musicie zacząć od rozkładu jazdy, jak pan powiedział. Tylko nie powiedział pan znowu, że na rozgrzewkę, dzisiaj wieczorem, akcyza - 10% w górę, 400 tys. kreatywnych Polaków obniżymy emeryturę na wniosek posłów PiS-u, wreszcie, że jeszcze okradniecie osoby z niepełnosprawnością. Musi pan przyznać, panie premierze, że zaczynacie tę nową kadencję z przytupem. Dlatego odejdziecie z hukiem i zapewniam państwa, że odejdziecie szybciej niż za 4 lata.

    Tu warto powiedzieć o jednej ważnej rzeczy: banialuki, jakie opowiadacie o zrównoważonym budżecie - i wszyscy się na tym koncentrują - tak naprawdę mają przykryć wasz prawdziwy problem. Otóż pan premier wie, że w tym roku przekroczyliście i złamaliście regułę wydatkową. Zrobiliście to w maju i w lipcu. I tak naprawdę musimy okraść nasze dzieci i wnuki, zabierając pieniądze z Funduszu Rezerwy Demograficznej, po to przede wszystkim, żeby Marian Banaś nie stanął przed Trybunałem Stanu. Bo to, że stanie przed sądem za unikanie płacenia podatków, jest pewne, ale chcecie teraz przeprowadzić tę ustawę o funduszu solidarnościowym, po to żeby Banaś nie stanął przed Trybunałem Stanu.

    Swoją drogą, złotą myśl swojej poprzedniczki, panie premierze, tj. wystarczy nie kraść, mógł pan przekazać Marianowi Banasiowi i tym oszustom, których razem z nim zatrudniał pan w Ministerstwie Finansów. Może dzisiaj nie miałby pan takich problemów z budżetem.

    Nie dziwi w tym kontekście, że z mniejszą swadą niż zazwyczaj opowiadał pan o walce z mafiami VAT-owskimi i o szalejących mafiach, bo okazało się, że one rzeczywiście szalały, ale nie tam, gdzie pan Horała ich szukał. One szalały w Ministerstwie Finansów, ma pan rację. (Oklaski) Tylko nie w tym czasie. One szalały dokładnie wtedy, kiedy wy przyszliście do Ministerstwa Finansów.

    (Poseł Marcin Kierwiński: Cóż mógł zrobić? Tylko zatrudniać.)

    Biorąc pod uwagę, że tak naprawdę... Bo warto odczarować jeszcze ten problem uszczelnienia VAT-u i tych sukcesów. Otóż wiecie państwo, o ile wzrosły dochody z VAT-u w relacji do PKB - bo tak się wszystko podaje - w czasie rządów PiS-u w stosunku do naszych rządów? O 0,4 punktu procentowego. Biorąc pod uwagę, że są mocno skorelowane ze wzrostem gospodarczym, to dzisiaj widzimy, że tak naprawdę Banaś rozłożył kontrolę skarbową. Pytanie tylko, dlaczego to zrobił. Bo myśleliśmy, że z nieudolności, a dzisiaj zastanawiamy się, czy nie zrobił tego po to, żeby tym swoim kolegom z Ministerstwa Finansów ułatwić zadanie. I pytanie, jakie tak naprawdę stoi przed Wysoką Izbą, to czy pan premier Morawiecki z nieudolności o tym nie wiedział, czy może wiedział.

    (Poseł Dariusz Piontkowski: Dlaczego rzuca pani oskarżenia?)

    Stawiam pytania i mam do tego pełne prawo - jestem posłem. I pytam w imieniu 36 tys. obywateli, którzy na mnie głosowali. Oni, zapewniam pana, chcieliby znać odpowiedzi na to pytanie.

    I wreszcie kilka dowodów na to, że pana niestety brzydka maniera okłamywania Polaków ma się całkiem dobrze. Otóż mówił pan o zmniejszaniu wydatków na administrację, a to przecież pan jest premierem, który trzykrotnie - trzykrotnie - zwiększył wydatki na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.

    Mówi pan, że wzrastają wydatki na oświatę. Przecież to jest kłamstwo, panie premierze, pan był ministrem finansów, pan powinien wiedzieć, że... Rozumiem, że pani poseł może wyjść i mówić, że wtedy było 10 mld, a teraz jest 14, i pani się cieszy, że o 4 więcej. Jeśli mówimy o budżecie, o finansach publicznych, musimy coś do czegoś odnieść. Odnosimy do produktu krajowego brutto. Więc powtórzę: niestety okłamał pan Wysoką Izbę (Oklaski), że subwencja oświatowa wzrasta, bo ona w relacji do PKB, panie premierze, zmalała. Proszę to sprawdzić, to są dane GUS.

    Zapowiedział pan wzrost oparty na kwalifikacjach. I znowu kłamstwo, bo za kilka godzin w tej Izbie tym wszystkim ludziom o najwyższych kwalifikacjach obniżycie państwo wynagrodzenia. Złupicie im składkę emerytalną, o której wiecie, że nigdy do nich przecież nie wróci, i nie przyznajecie się do tego, że to jest zwyczajny podatek.

    I wreszcie: zapisać w konstytucji pracownicze plany kapitałowe czy indywidualne konta emerytalne. Panie premierze, naprawdę chce pan, żeby PiS chronił Polaków przed PiS-em? Nie trzeba zabierać 15% i ma pan z głowy, nikt nikogo nie okrada, nie trzeba wpisywać do konstytucji. Co więcej, wy z przepisami konstytucyjnymi macie problem. Dlaczego mamy panu uwierzyć, że artykułów o Krajowej Radzie Sądownictwa pan nie przestrzega, a tych o PPK będzie pan przestrzegał? To chyba też jest za dużo.

    I na koniec: do swojego exposé wrzucił pan kilka punktów z programu Koalicji Obywatelskiej. To cieszy, warto się uczyć od lepszych, więc było i o schetynówkach, które tam nazwaliście drogami lokalnymi, i było o równych płacach kobiet i mężczyzn, to wszystko ważne i to dobrze.

    Powiedział pan jeszcze o podatku estońskim. Tak, opracowaliśmy to, zachęcam. Nasz program. Dawałam jednemu z pana ministrów w którymś z programów telewizyjnych. Warto poczytać. Ale pan nawet tego pomysłu nie umie przenieść, bo pan chce ten estoński CIT wprowadzić dla małych firm, podczas gdy jego istotą jest to, że firma nie wypłaca zysków, po to żeby rosnąć, a pan tej małej firmie, jak ona już będzie trochę większa, da po głowie i powie: o, kolego, teraz płacisz wyższy CIT. Przecież to nie ma sensu. I niestety właśnie dlatego, że nie rozumiecie gospodarki, nie rozumiecie finansów publicznych, nie szanujecie prawa ani reguł wydatkowych, które nasze państwo samo na siebie dla bezpieczeństwa obywateli nakłada, dlatego zima, która przyjdzie po lecie konika polnego, które niestety się kończy, i pan premier doskonale o tym wie, będzie bardzo bolesna, a smutne jest tylko to, że będzie bolesna dla Polaków. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń posła
Ocena
4
Pozycja w rankingu:
43
Liczba głosów: 4
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.