Zgłoś uwagi
Twoje opinie lub sugestie
#winnicki

Poseł Robert Winnicki

Wróć do listy
Poseł Robert Winnicki - Wystąpienie z dnia 30 stycznia 2019 roku.
Informacja Rządu dotycząca wątpliwości pojawiających się wokół śledztwa dotyczącego zabójstwa Prezydenta Gdańska Pana Pawła Adamowicza oraz funkcjonowania systemu więziennictwa i wymiaru sprawiedliwości

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
494 wyświetleń
0

6. punkt porządku dziennego:

Informacja rządu dotycząca wątpliwości pojawiających się wokół śledztwa dotyczącego zabójstwa prezydenta Gdańska pana Pawła Adamowicza oraz funkcjonowania systemu więziennictwa i wymiaru sprawiedliwości.

Poseł Robert Winnicki:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Zbrodnia, morderstwo, zwłaszcza morderstwo tak spektakularne, dokonane na urzędującym prezydencie miasta, jest wstrząsające i wymaga, przede wszystkim w debacie publicznej, w debacie parlamentarnej również, powagi. Tej powagi wielowymiarowo w naszym przekonaniu, w przekonaniu Ruchu Narodowego, zabrakło.

    Po pierwsze, brakuje tej powagi w działaniu państwa i w działaniu sfery publicznej odnośnie do zabezpieczenia imprez masowych. Jest nagminnym faktem to, że agencje ochrony, które zabezpieczają takie imprezy, rekrutują spośród niepełnosprawnych, spośród bardzo młodych ludzi, osób, które w ogóle nie posiadają żadnych kwalifikacji do tego, żeby zabezpieczać takie wydarzenia, takie imprezy. Jest niestety robione to w Polsce na zasadzie: jakoś to będzie. I jakoś się udaje. I udaje się tysiące razy. Udaje się tysiące razy, a za kolejnym 1001 dochodzi do tragedii. To jest po prostu niepoważne. I mamy do czynienia w Polsce z systemową niepowagą bardzo wielu ludzi, również tych, którzy takie imprezy organizują.

    Druga rzecz, jeśli chodzi o powagę państwa polskiego i debaty publicznej, to jest kwestia w ogóle bezpieczeństwa osób publicznych. Ja przypomnę tylko, szanowni państwo, że wszystko wskazuje na to, iż państwo polskie jako takie, i nie dzielę tutaj na państwo rządzone przez Platformę czy państwo rządzone przez PiS, do tej pory nie wyciągnęło wniosków po zdarzeniu z 10 kwietnia 2010 r. Przypomnę, że również już w tej kadencji mieliśmy do czynienia z taką sytuacją, którą jeden z dziennikarzy opisał takim strasznym słowem: tupolewizm, kiedy do samolotu, bodajże wracającego z Londynu, była tam jakaś awantura, iluś oficjeli chciało wsiąść, pilot nie chciał wystartować itd. Czyli nie przestrzega się elementarnych procedur bezpieczeństwa dotyczących najważniejszych osób w państwie bądź w ogóle sfery publicznej.

    I mamy z tym nagminnie do czynienia. Po 11 listopada tamtego roku jeden z dziennikarzy brytyjskich napisał, że w Polsce kwestia bezpieczeństwa nie istnieje, bo szedł obok prezydenta RP i nie miał sprawdzonej chyba jakiejś reklamówki czy torby z zawartością. Proszę państwa, najwyższy czas stwierdzić, że tak dalej być nie może, że trzeba poważnie podejść do kwestii bezpieczeństwa osób publicznych w Polsce.

    Kolejna rzecz. Poważnie trzeba podejść, proszę państwa, do debaty publicznej. I mamy oczywiście w przypadku tej tragedii do czynienia z takimi zachowaniami, które ciężko... opinia publiczna nie traktuje ich poważnie. Myślę, że podskórnie każdy czuje niepowagę takich sytuacji, w których wczorajsi przeciwnicy, wczorajsi adwersarze, również przecież z liberalnej części opozycji, ci, którzy wyciągali Pawłowi Adamowiczowi jego wątpliwe sprawy majątkowe, nagle krzyczą: santo subito. To jeszcze parę miesięcy temu nie był dobry kandydat na prezydenta Gdańska, bo dotyczyło go ileś tam problematycznych tematów, a teraz: santo subito, teraz to jest nasz człowiek na ołtarze. Ale polityczny mechanizm politycznej kanonizacji ze względu na tragiczną śmierć to nie jest nowa rzecz w Polsce. Bo kiedy my się wypowiadaliśmy po katastrofie smoleńskiej, to mówiliśmy: pełne, transparentne wyjaśnienie przyczyn tej katastrofy, pełny szacunek dla żałoby, potępienie dla wszystkich, którzy chcieli tę żałobę zakłócać. I tak właśnie niestety było, że ta żałoba wtedy była zakłócana. A z drugiej strony był brak zgody na polityczną kanonizację np. postaci Lecha Kaczyńskiego tylko ze względu na tragiczną śmierć. Był brak zgody na to, bo nie można tworzyć kultu osoby tylko dlatego, że tragicznie, w strasznych okolicznościach zginęła. I również ten brak powagi się pojawia, pojawia się kicz pojednania, którego nikt nie rozumie i którego nikt nie szanuje. On znika dzień później, ten kicz pojednania, kicz jakiegoś takiego uniesienia. Nawet jest tak, jest jeżeli chodzi o Kościół i hierarchów, którzy nagle w przypadku polityka popierającego różne pomysły dotyczące LGBT nie widzą żadnego problemu, żeby go chować w bazylice, żeby chować go w świątyni.

    To wszystko nie świadczy o powadze debaty publicznej w Polsce i o poważnym podejściu nas jako Polaków, jako wspólnoty narodowej, a przede wszystkim elit, które tworzą tę wspólnotę narodową, do sfery publicznej i do odpowiedzialności właśnie za słowa, które powodują, że wahamy się między emocjami skrajnymi, skrajnie niechętnymi a właśnie takimi kiczami pojednania.

    I wreszcie, proszę państwa, poważnie trzeba też powiedzieć, że niestety, cokolwiek byśmy zrobili, będą się w Polsce zdarzały zabójstwa, będą się zdarzali ludzie niezrównoważeni i niestety może się znowu kiedyś, nie daj Boże, i zróbmy wszystko, żeby tak nie było, powtórzyć taki dramatyczny przypadek. A może nie przypadek, bo jeśli za tym stałby ktoś z zewnątrz, spoza Polski i miał intencje polityczne, żeby zdestabilizować nasze państwo, to teraz pomyślcie sobie państwo, ile można ugrać i co można zrobić z Polakami, dokonując właśnie takiej zbrodni. I pytanie, czy wspólnota polityczna, która rzuca się sobie do gardeł w takim właśnie momencie, jest na to odporna, na takie właśnie przypadki. (Dzwonek) To jest również ta rzecz, która wymaga poważnego podejścia wszystkich graczy na scenie politycznej. Dziękuję. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.