Zgłoś uwagi
#lacki

Poseł Artur Łącki

Wróć do listy
Arkadiusz Marchewka, Artur Łącki, Sławomir Nitras - pytanie z 23 stycznia 2020 r.
Pytania w sprawach bieżących
 
Posłowie Arkadiusz Marchewka, Artur Łącki i Sławomir Nitras - KO
w sprawie krytycznej sytuacji przedsiębiorstwa ST3 Offshore w kontekście zgłoszonego wniosku o upadłość spółki

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
15 wyświetleń
0

Stenogram

14. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Arkadiusz Marchewka:

    Dziękuję uprzejmie, panie marszałku. Dodam jeszcze, że w ubiegłym tygodniu, w piątek, również na posiedzeniu Zachodniopomorskiego Zespołu Parlamentarnego rozmawialiśmy wspólnie o tym bardzo palącym problemie dla gospodarki Szczecina i całego Pomorza Zachodniego.

    Panie Ministrze! Sytuacja spółki ST3 Offshore jest krytyczna. Można powiedzieć, że firma stoi nad przepaścią. Jest to podmiot, który był symbolem nowoczesnego przemysłu Pomorza Zachodniego, podmiot, który miał realizować działania związane z budową konstrukcji do morskich farm wiatrowych.

    W 2017 r. poprzez fundusz MARS państwo przejęło większościowy pakiet udziałów w tej spółce, zakładając i zapowiadając poprawę sytuacji, jej działalności, bo wtedy już była w dosyć trudnej kondycji.

    W ubiegłym roku przed wyborami parlamentarnymi również zapowiadano przy trudnej sytuacji zaangażowanie Agencji Rozwoju Przemysłu, wpłacenie prawie 40 mln zł do depozytu, które pozwoliłyby spłacić wierzycieli, m.in. spółki prywatne, które kooperowały z firmą ST3. Tuż po nowym roku ten układ pomiędzy wierzycielami a spółką został anulowany, dlatego że Agencja Rozwoju Przemysłu wycofała pieniądze z depozytu.

    Jesteśmy po bardzo trudnym spotkaniu - które odbyło się w ubiegły piątek - jeśli chodzi o wnioski, dlatego że przedstawiciele załogi mówią o bardzo złej sytuacji. Wiem o tym, że spółka nie ma pieniędzy na wypłaty na styczeń, nie ma pieniędzy na spłaty wierzycieli i nie ma pieniędzy na bieżące funkcjonowanie (Dzwonek). Pracuje tam obecnie ponad 300 osób, więc pytanie zasadnicze: Kto podejmował decyzje dotyczące przejęcia większości udziałów w spółce przez Skarb Państwa i na podstawie jakich analiz? To po pierwsze.

    Po drugie: Dlaczego Agencja Rozwoju Przemysłu wycofała się z tej decyzji i z tych działań, które zapowiadała prawie rok temu, i na jakiej podstawie w ogóle podjęła decyzję o wejściu do tego przedsięwzięcia?

    I ostatnie pytanie: Jaki jest w ogóle, panie ministrze, scenariusz dalszego funkcjonowania spółki ST3? Czy właściciel, czyli Skarb Państwa, przewiduje upadłość spółki wraz z jej likwidacją i sprzedażą całego majątku? Czy macie państwo pomysł na odbudowę i restrukturyzację tego przedsiębiorstwa i jaka czeka je najbliższa przyszłość? Uprzejmie dziękuję.

14. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Zbigniew Gryglas:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Jak wspomniał pan marszałek, miesiąc temu mówiłem szczegółowo o przyczynach tej bardzo złożonej i trudnej sytuacji w spółce ST3. Przypomnę, podkreślałem wtedy, że tak naprawdę te przyczyny tkwią w początkach istnienia tej spółki. Przypomnę raz jeszcze, że koszt inwestycji planowany wstępnie na ok. 50 mln został podwojony. Od początku pierwsze kontrakty, które zostały zawarte przez spółkę, przynosiły olbrzymie straty. Jeden najważniejszy kontrakt z podmiotem zagranicznym - ok. 10 mln euro. W tym okresie zasadniczy wpływ na zarządzanie spółką miał podmiot zagraniczny, który dysponował 80-procentowym udziałem w kapitale zakładowym tej spółki.

    Pyta pan, dlaczego agencja rozwoju przemysłu i podmioty państwowe zdecydowały się na przejęcie odpowiedzialności za spółkę. Właśnie w poczuciu odpowiedzialności za załogę, za projekt, który daje ogromne nadzieje na rozwój regionu w perspektywie kilku lat, na rozwój także tej działalności, ale musimy do tego czasu doczekać. Ten boom inwestycyjny, którego spodziewamy się na polskim Bałtyku, a chcemy, żeby nasze firmy wzięły jak największy w nim udział, czeka nas dopiero za kilka lat. Chodzi o 2024 r., być może końcówkę 2023 r., jeżeli wszystko pójdzie dobrze w tym zakresie.

    Dlaczego agencja rozwoju przemysłu wycofała się z tego procesu? Agencja musi dbać także o racjonalność inwestowania środków publicznych. To są nasze publiczne pieniądze. Wobec braku konsensusu w przypadku realnego programu, który agencja zaproponowała, przedstawiła wierzycielom i sądowi, nie było innego wyjścia, jak odejście od tego planu. Dodatkowo istotnym elementem było to, że nie powiódł się test prywatnego inwestora. Wiemy, że spółki Skarbu Państwa mają związane ręce, jeśli chodzi o udzielanie pomocy publicznej. Muszą przeprowadzić test prywatnego inwestora. Te środki, krótko mówiąc, muszą być racjonalne wydatkowane. Jaki scenariusz przewidujemy dla tego podmiotu? Nie porzucamy myśli o wykorzystaniu tego cennego majątku, który znajduje się w tej cennej lokalizacji, tych umiejętności pracowników, które są dla nas niezwykle ważne. Ta koncepcja, o której mówiłem także miesiąc temu, jest nadal aktualna. Chodzi o wydzierżawienie majątku i kontynuacja działalności. Są dwa kontrakty, które dają nadzieję na przejście tego trudnego etapu i kontynuację działalności.

    Jak się zmienił stan formalny przez ten miesiąc? Panie marszałku, państwo posłowie, ten stan zmienił się niewiele. Mamy decyzję sądu o wyznaczeniu terminu rozprawy w sprawie wniosku o umorzenie postępowania restrukturyzacyjnego na 25 lutego. To dosyć odległy termin, zważywszy na tak skomplikowaną sytuację, ale na decyzję sądu wpływu nie mamy. Sąd w przedmiocie wniosku o upadłość wezwał zarząd do usunięcia braków. Tym głównym elementem, głównym brakiem jest kwestia przedstawienia wyceny nieruchomości spółki metodą porównawczą. To jest ten dzisiejszy stan spraw.

    Raz jeszcze podkreślę: intencją rządu jest utrzymanie tych miejsc pracy i kontynuacja działalności, żebyśmy mogli w ramach wielkiego projektu inwestycyjnego na polskim Bałtyku jak najmocniej zaangażować firmy krajowe, żeby to one były dostawcami produktów i świadczyły usługi na rzecz morskiej energetyki wiatrowej. Dziękuję.

    (Poseł Arkadiusz Marchewka: Będzie sprzedaż przedsiębiorstwa?)

14. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Artur Łącki:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Troszeczkę ta odpowiedź jest taka, żeby lekko powiedzieć, nie za bardzo satysfakcjonująca, bo w takim razie nie wiadomo, co teraz. Chciałbym tylko przypomnieć panu ministrowi, że tam pracuje teraz ponad 320 osób. I już teraz załoga wie o tym, że nie dostanie pensji za styczeń. Około 50 mln zł stanowi zadłużenie tej firmy wobec 400 wierzycieli. Są to małe i średnie przedsiębiorstwa z Polski, głównie z terenu województwa zachodniopomorskiego. Proszę też pamiętać o tym, że przynajmniej połowa z tych pracowników, połowa z tych wierzycieli, patrząc na statystyki, to są wasi wyborcy.

    Panie Ministrze! Państwowa firma ST3 Offshore, której właścicielem jest państwowy fundusz MARS, którego właścicielem jest państwowa agencja rynku PGZ, której założycielem jest minister (Dzwonek), doprowadziła do upadku, pozwala na upadek firmy, w której 320 ludzi nie dostanie pensji, a 50 wierzycieli, Polek i Polaków, nie dostanie swoich pieniędzy. Czy państwo coś robicie w tej kwestii, żeby ci ludzie dostali swoje pieniądze, żeby mogli kupić swoim dzieciom prezenty, ubrania, jedzenie, normalnie zanieść pieniądze do domu, jak wszyscy?

    Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:

    Dziękuję, panie pośle.

    Poseł Artur Łącki:

    To jest tragedia, panie ministrze. Nie można odpowiedzieć: coś zrobimy. Teraz proszę o odpowiedź, czy te pieniądze załoga dostanie, czy te pieniądze zostaną zwrócone wierzycielom.

14. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Zbigniew Gryglas:

    Panie Marszałku! Państwo Posłowie! Szczegółowo wyjaśniałem, jakie są przyczyny tej sytuacji. To nie państwowe podmioty ponoszą winę za błędy w zarządzaniu tym podmiotem.

    (Poseł Arkadiusz Marchewka: To po co to kupiliście?)

    To nie państwowe firmy ponoszą winę za koszty zarządzania, które sięgały milionów złotych.

    (Poseł Artur Łącki: Kupiliście to 4 lata temu.)

    To państwo, tak naprawdę, doprowadziliście do sytuacji, w której ta spółka została skonstruowana błędnie, na bardzo złych podstawach. Państwo polskie, mimo że zainwestowało w ten podmiot duże pieniądze, nie miało nad tym kontroli.

    (Poseł Artur Łącki: Po co inwestowaliście? Co z załogą?)

    Raz jeszcze podkreślam: intencją rządu jest ochrona miejsc pracy, jest wydzierżawienie majątku i kontynuacja tej działalności. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Poseł Arkadiusz Marchewka: Kiedy? Za ile?)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.