Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz - Wystąpienie z dnia 11 maja 2017 roku.

Sprawozdanie Komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw

101 wyświetleń
0
Kamila Gasiuk-Pihowicz
Nowoczesna

12. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1406 i 1519).

Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz:

    Panie Marszałku! Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Podstawowym i najważniejszym zadaniem Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury powinno być kształcenie sędziów i prokuratorów. Oczywiście ma to bezpośrednie przełożenie na sprawowanie wymiaru sprawiedliwości. Tylko sędziowie o najwyższych i systematycznie podnoszonych kwalifikacjach zawodowych mogą właśnie zagwarantować obywatelom należytą realizację ich konstytucyjnego prawa do sądów. Tymczasem niestety ustawa o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury to jest kolejny akt prawny, który został wykorzystany przez PiS i ma na celu podporządkowanie sądownictwa władzy wykonawczej. Politykom PiS-u po prostu marzy się, że podporządkowywanie sobie przyszłych sędziów zacznie się już na etapie kształcenia.

    Zbigniew Ziobro chce decydować o losach sędziego od pierwszego egzaminu aż po emeryturę. Projektowane zmiany po prostu uzależniają, podporządkowują krajową szkołę ministrowi sprawiedliwości. W jaki sposób, jakie zmiany dotyczące powoływania dyrektora sądu państwo wprowadzają? Teraz bez zasięgnięcia opinii Krajowej Rady Sądownictwa minister sprawiedliwości uzyskuje prawo do powoływania osoby pełniącej obowiązki dyrektora. W skład rady programowej, oczywiście ustalany przez ministra sprawiedliwości, wchodzi 12 członków powoływanych przez ministra, w tym pięciu bezpośrednio, jeden przedstawiciel prezydenta. Jakie zmiany? Ograniczono udział Krajowej Rady Sądownictwa - z trzech przedstawicieli do jednego członka. Co ciekawe, w radzie zabraknie także przedstawicieli wolnych zawodów, a zwiększy się liczba członków właśnie z nominacji politycznej. Dlaczego minister sprawiedliwości nie chce, by w radzie programowej znaleźli się np. prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych czy prezes Krajowej Rady Notarialnej? Czy ministerstwo boi się kontroli społecznej, boi się dyskusji?

    Kolejna zmiana, dotycząca tego, że minister sprawiedliwości zyskuje wiążące prawo do sprzeciwu wobec kandydatów na wykładowców w szkole. Brakuje oczywiście przesłanek, na podstawie których ma ten wiążący sprzeciw funkcjonować. Jest to rozwiązanie niekonstytucyjne, ponieważ spowoduje całkowitą dowolność i ograniczy obywatelom konstytucyjne prawo do służby publicznej. Co więcej, powoływany przez ministra dyrektor będzie powoływać koordynatora zajęć w celu ujednolicenia treści dydaktycznych zajęć i sposobu oceniania sprawdzianów. W praktyce w Polsce pod rządami PiS oznacza to, że w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury nie będzie miejsca na dyskusje merytoryczne, ścieranie się poglądów czy możliwość ich oceny przez aplikantów, bo to minister wyznaczy jedną słuszną doktrynę.

    Kolejne zmiany dotyczą chociażby składu komisji egzaminacyjnych, oczywiście wyznaczanego przez ministra sprawiedliwości. Do tej pory przedstawiciel Krajowej Rady Sądownictwa, czyli tej instytucji, która ma stać na straży niezależności wymiaru sprawiedliwości, był członkiem składu, który mógł pełnić rolę egzaminatora. Teraz będzie tylko obserwatorem.

    Kolejne zmiany, które państwo wprowadzacie, kolejne przyjęte w ustawie rozwiązania, takie jak chociażby brak ograniczeń w zakresie ilości ogłaszanych wolnych miejsc asesorskich, spowodują właściwie dowolną możliwość sterowania przez ministra sprawiedliwości strumieniem kandydatów na stanowiska sędziowskie, a w ekstremalnych przypadkach całkowicie wyłączą dopływ kadr spoza kręgu osób, które przeszły edukację w szkole. Tym samym minister sprawiedliwości może ograniczyć, faktycznie właściwie wyłączyć tę część regulacji ustawowej, która daje powszechny dostęp do służby publicznej.

    Kolejne rozwiązania to zmiany, które dotyczą asesorów sądowych, rozwiązania fundamentalne dla tej ustawy. Ich jedynym celem jest tak naprawdę uzależnienie asesorów od ministra sprawiedliwości poprzez to, że minister będzie mógł mianować asesorów, wyznaczać asesorom miejsce służbowe, faktycznie powierzać asesorom pełnienie obowiązków sędziego czy odbierać od asesorów sądowych ślubowanie. Tak, czynny polityk, tak - osoby, które będą sprawowały wymiar sprawiedliwości, będą składały ślubowanie wobec ministra sprawiedliwości, czynnego polityka. Jest to rozwiązanie, które jest sprzeczne z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2007 r., ale także jest to rozwiązanie sprzeczne z art. 10 i art. 173 konstytucji. Właśnie zgodnie z nimi władza sądownicza jest władzą odrębną i niezależną od innych władz, a organem, który ma stać na straży sądów i niezawisłości sędziowskiej, jest Krajowa Rada Sądownictwa.

    Wysoka Izbo! Niezależność instytucji kształcących przyszłych sędziów jest równie ważna jak sama niezawisłość sędziowska. Niestety zaproponowana ustawa jest wyłącznie kolejnym etapem zwiększania politycznego wpływu polityków PiS-u na sądownictwo. Składam poprawki. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń posła
Ocena
3.2
Pozycja w rankingu:
168
Liczba głosów: 7
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.