Poseł Rafał Grupiński - Wystąpienie z dnia 15 grudnia 2011 roku.
Poseł Rafał Grupiński - Wystąpienie z dnia 15 grudnia 2011 roku.

8 punkt porządku dziennego:


Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego (druki nr 43 i 69).


Poseł Rafał Grupiński:

    Pani Marszałek! Panie Premierze! Państwo Ministrowie! Wysoka Izbo! Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego musi budzić dziś nasz zdecydowany sprzeciw. W uzasadnieniu wniosku, popartym zresztą dość chaotycznym wystąpieniem posła Witolda Waszczykowskiego, klub PiS przywołuje argumenty, które są w istocie oczywistym wykrzywieniem obrazu polskiej polityki zagranicznej oraz działań ministra Sikorskiego na rzecz realizacji jej celów. Próba odwołania tak wysoko ocenianego ministra od kilku lat, bo nie nowego, zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami jest nie tylko nieuzasadniona merytorycznie i politycznie, ale także szkodliwa z punktu widzenia naszego obecnego interesu. Dzięki skutecznej polityce rządu premiera Tuska dzisiaj każdy polityk polski, który reprezentuje nasz kraj za granicą, może powiedzieć spokojnie i z dumą, że Polska dziś nie jest źródłem kłopotów czy problemów, ale jest źródłem rozwiązań europejskich, rozwiązań ważnych, istotnych dla Europy.

    Ale politycy PiS-u nie ograniczyli się tylko do złożenia wniosku o wotum nieufności wobec ministra Sikorskiego. W ramach licytacji pomiędzy politykami PiS i Solidarnej Polski z powodu sporu między Ziobrą i Kaczyńskim o to, kto silniej zaatakuje Sikorskiego, ten spór został także przeniesiony na ulice Warszawy i wpisany do tego w rocznicę stanu wojennego. Ten wtorkowy wiec PiS jest przykładem tego, co wydarzyło się w polityce pomiędzy częścią opozycji a resztą sceny politycznej w sferze języka. Wydaje się, że politycy PiS-u i Solidarnej Polski zostali osieroceni, jeśli chodzi o sens języka polskiego. Nie wiem, jak to się stało, ale jeśli Witold Waszczykowski przed chwilą mówił o tym, że współpraca z Niemcami w ramach Unii Europejskiej to klientelizm, następnie nazywał tę współpracę wasalizmem i jeśli nieustannie, zarówno on, jak i inni spośród państwa używają słów, które oznaczają coś innego niż to, co naprawdę dzieje się dzisiaj w polityce polskiej, pomiędzy Polską a Unią Europejską, pomiędzy Polską a innymi państwami, z którymi współpracujemy, to trudno jest nie zastanowić się nad tym, co tak naprawdę dzieje się z wami i w jaki sposób rozumiecie patriotyzm, do którego się odwołujecie. Stanisław Cat-Mackiewicz, który zawsze cenił geniusz Piłsudskiego, a wasza demonstracja skończyła się pod pomnikiem Piłsudskiego...

    (Głos z sali: Państwa.)

    Państwa demonstracja, drodzy państwo z Prawa i Sprawiedliwości.

    ...podkreślał, że różnica między Piłsudskim z jego geniuszem politycznym a jego następcami była ogromna, bo u piłsudczyków, którzy nastąpili po nim, brakowało sensu politycznego. Jeśli pamiętamy ciętość języka Mackiewicza, to ciekaw jestem, jakich dzisiaj by użył słów, słysząc to, co mówiliście i wykrzykiwaliście państwo pod pomnikiem naczelnika państwa. (Oklaski) Oszczędzę wam tego, co mógłby napisać, bo można by, używając jego języka, oczywiście tych ciętych słów sporo zacytować.

    (Głos z sali: Co by o was powiedział!)

    (Głos z sali: Co Piłsudski o waszej polityce by powiedział? Jak sądzę...)

    (Głos z sali: Wspaniała!)

    (Głos z sali: Orzeł Żółty!)

    Otóż, proszę państwa, ja mam dosyć ograniczony czas, więc proszę o wysłuchanie tego, co chcę powiedzieć.

    Polityka polskiego rządu, polityka ministra Sikorskiego była oceniana m.in. wczoraj w podsumowaniu polskiej prezydencji. Tamta debata w Parlamencie Europejskim miała zupełnie inny charakter. Wysłuchiwaliśmy, jak i ci obywatele polscy, którzy mogli śledzić tę debatę, w zasadzie wyłącznie pochwał, dobrych ocen, nawet takich, że od 15 lat tak dobrej prezydencji nie było. Powiedział to szef jednej z największych frakcji w Parlamencie Europejskim. (Gwar na sali) A kto krytykował pracę polskiego rządu? Otóż europosłowie wyłonieni z list PiS-u, bo już dzisiaj nie wszyscy są w PiS, i, co ciekawe, członek Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Grecji. Taki zestaw krytyków występował wczoraj w Strasburgu.

    (Głos z sali: Jaruzelski was też chwalił.)

    Wystąpienie Radosława Sikorskiego z 28 listopada, które stało się przyczyną podstawową owego wniosku o wotum nieufności, dotyczyło przecież przede wszystkim kwestii finansów Unii Europejskiej. Całe było uporządkowane pod tym kątem, było wypowiedzią, która miała przedstawić polską receptę i polski punkt widzenia na kryzys w strefie euro grożący dezintegracją całej Unii Europejskiej. Te propozycje ministra nie były zresztą zupełnie nowe, bo o pewnych dyskutowano już od dłuższego czasu w Unii Europejskiej, ale były wypowiedziane mocno, dobitnie i zarazem z pewnymi oryginalnymi elementami. Przecież zwiększenie dyscypliny budżetowej w krajach euro, ale pod kontrolą Parlamentu Europejskiego, to w istocie realizacja naszego postulatu i naszego konstytucyjnego zapisu. Chcemy, aby został on przeniesiony do innych krajów Unii Europejskiej, tak abyśmy w przyszłości także nie zapłacili czasem za nieodpowiedzialność, za brak dyscypliny budżetowej części członków Unii Europejskiej. Apel o to, żeby Niemcy zwiększyły swoją odpowiedzialność za stan strefy euro, bo są też największym beneficjentem tej strefy, jest czymś oczywistym i naturalnym. Koncepcje zmian dotyczących instytucji europejskich, które także brały to pod uwagę, ponieważ to wystąpienie było poświęcone finansom, chociaż była też tam zapisana pewna wizja przyszłej Unii Europejskiej, także w odniesieniu do tych zmian sposobu funkcjonowania instytucji, wzmocnienia roli Komisji Europejskiej również zawierały te elementy oszczędnościowe, jeśli chodzi o europejską biurokrację.

    Gdyby odwoływać się do tego, co mówił minister Waszczykowski, jeśli chodzi o ocenę wcześniejszych działań ministra Sikorskiego w ostatnich 4 latach, czyli jakby w poprzednim rządzie, choć to wotum nieufności nie może tego okresu dotyczyć, to przecież wystarczy powiedzieć o stabilnych stosunkach Polski z sąsiadami, wystarczy przytoczyć kwestię rozwiązywania najtrudniejszych problemów między Polską i Rosją. Ważne jest też nasze przekonanie, że trzeba konsekwentnie budować politykę wschodnią, czyli chodzi o zbudowanie Partnerstwa Wschodniego wraz ze Szwecją, następnie wyposażenie tego w odpowiednie instrumenty. Oczywiste jest, że kwestia wiosny ludów w krajach arabskich, gdzie także nasza prezydencja odegrała niezwykle aktywną rolę, jeśli chodzi o demokratyzację procesów w Tunezji czy Egipcie, a także kwestia naszego udziału w rozwiązywaniu problemów w Libii pokazywała nasz sposób uprawiania polityki - polityki nie egoistycznej, polityki wspólnotowej - w której chcemy być liczącym się graczem, liczącym się partnerem.

    Czy Polacy czują się bezpieczniejsi dzięki temu, że dzisiaj współpraca Polski z największymi sąsiadami jest stabilna, bezpieczna i oparta na rosnącej wymianie gospodarczej, czy czują się bezpieczniejsi w swojej ojczyźnie w wyniku tych działań, działań ministra Sikorskiego i rządu Donalda Tuska, rządu Platformy i Polskiego Stronnictwa Ludowego, czy też Polacy czują się zdradzeni i opuszczeni w jakimś rosyjsko-niemieckim kondominium? Spróbujcie wrócić do właściwych sensów języka polskiego, do sensu języka, którego używamy w debacie, bo inaczej nigdy porozumienia między nami a częścią opozycji, Prawem i Sprawiedliwością nie będzie. Polacy zasługują na uznanie swojej wielkości na scenie międzynarodowej. Zasługują na to, żeby ta polityka, która jest prowadzona przez polski rząd, była polityką skuteczną i odpowiedzialną. Taka jest ta polityka. Bo politykę trzeba prowadzić z gorącym sercem, ale z chłodnym umysłem, tak żeby interesy narodowe dobrze reprezentować.

    W ostatniej części swojego wystąpienia, które państwa tak wzburzyło, w Berlinie Radosław Sikorski w sposób niezwykle piękny właśnie na arenie międzynarodowej przywołał historię unii polsko-litewskiej. (Dzwonek) I pamiętajcie państwo wszyscy o tym - mówię to do Prawa i Sprawiedliwości i Solidarnej Polski, bo myślę, że reszta to jednak pamięta, gdyż nie mówi takim językiem, jak wy - że tamta unia, która mogłaby być wzorem, jeśli chodzi o sposób traktowania partnerów, dla każdej unii europejskiej, jaka zostałaby zbudowana...

    (Poseł Antoni Macierewicz: Słuchamy Niesiołowskiego. Wiemy, jakim językiem mówicie.)

    ...została zawarta na zasadzie starej łacińskiej zasady do ut des: daję, abyś dał. I ta zasada przyświeca także naszej współpracy w Unii Europejskiej, naszemu sposobowi rozumienia polityki wewnątrz Unii Europejskiej, naszemu budowaniu polskiej pozycji w Unii Europejskiej, dlatego wniosek o odwołanie ministra spraw zagranicznych Radka Sikorskiego, który tę politykę realizuje, należy uznać za absolutnie bezzasadny. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Oglądano 363 razy


Więcej wideo | Videosejm